Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjęciu Paweł PaczkowskiWP SportoweFakty / TOMASZ FĄFARA / Na zdjęciu Paweł Paczkowski

Paweł Paczkowski: Na 90 procent nie zostanę w Kielcach

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
- W ciągu najbliższego tygodnia powinna rozstrzygnąć się moja przyszłość - powiedział Paweł Paczkowski. Rozgrywający reprezentacji Polski jest wypożyczony z PGE VIVE do Motoru Zaporoże, ale raczej nie wróci do Kielc w następnym sezonie.

Kontrakt Paczkowskiego z PGE VIVE Kielce obowiązuje do 2021 roku. Prawy rozgrywający przedłużył umowę w 2017 roku, a potem na dwa lata został wypożyczony do Motoru Zaporoże. W ukraińskiej drużynie występuje w Lidze Mistrzów. Według naszych informacji, to ostatni sezon Paczkowskiego w Motorze.

Wkrótce rozstrzygnie się przyszłość reprezentanta Polski. Powrót do VIVE nie wchodzi raczej w rachubę, bo prawe rozegranie obsadzą Alex Dujshebaev, Krzysztof Lijewski i wypożyczony ostatnio do Celje Branko Vujović. - Na 90 proc. nie wrócę do Kielc. Nie mogę jeszcze wiele powiedzieć, bo nigdzie nie podpisałem umowy. W ciągu najbliższego tygodnia powinno okazać się, gdzie zagram - powiedział Paczkowski w rozmowie z ZPRP. Prezes kieleckiego klubu Bertus Servaas potwierdził, że na początku stycznia wszystko będzie już jasne. 

VIVE zamierza ulokować prawego rozgrywającego w solidnym europejskim klubie, możliwe są przenosiny do Francji lub Niemiec, m.in. do Minden. Paczkowski spędziłby kolejne sezony poza Polską, a powrót do Kielc byłby możliwy po zakończeniu kariery przez Krzysztofa Lijewskiego. 

Za nowym leworęcznym rozgrywającym rozglądają się też KS Azoty Puławy, choć w tym przypadku to głównie domniemanie, polski kierunek jest zdecydowanie mniej prawdopodobny. Przez moment temat Paczkowskiego pojawił się w Wiśle Płock, ale Nafciarze zamierzają przedłużyć umowę z Jose Guilherme de Toledo.

Paczkowski jest wychowankiem Siódemki Świecie. W latach 2010-14 grał w Płocku, w 2014 roku związał się z VIVE, które od razu wypożyczyło go do francuskiej Dunkierki na sezon 2014/15.

ZOBACZ WIDEO: Rok rozczarowań w polskiej piłce. "Lepiej już było"

Czy Paweł Paczkowski powinien kontynuować karierę poza Polską?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • Złoty Bogdan Zgłoś
    [b]"Jak pisze „PS”, po „Paczasa” ustawiła się kolejka chętnych. Według tych informacji, PGE VIVE chciało wypożyczyć zawodnika do Orlenu Wisły Płock, ale wicemistrzowie Polski
    Czytaj całość
    przedłużają kontrakt z Jose De Toledo. Rozgrywającego reprezentacji Polski widziałyby w swoim składzie drużyny środka tabeli niemieckiej Bundesligi – TBV Lemgo, Frisch Auf Goeppingen i GWD Minden, ale Polak jest ponoć najbliższy podpisania rocznego kontraktu z wicemistrzem Węgier, jednym z najbogatszych klubów w Europie, Telekomem Veszprem."[/b]Jeśli ta informacja jest prawdziwa, to polityka transferowa Veszprem nie przestaje zadziwiać. Najpierw Racotea, Cupara, teraz Paczkowski, no z takimi nazwiskami to Europy raczej nie podbiją, a i z odzyskaniem mistrzostwa kraju mogą mieć poważny problem. Realne scenariusze widzę dwa. Albo Veszprem ma już zakontraktowanego jakiegoś asa, ale dopiero od sezonu 2020/21 i potrzebują zawodnika na jeden sezon. Albo Bertus upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu i sprzedając Cuparę załatwił Paczkowskiemu roczny "staż" w jednym z najlepszych klubów na Świecie.
    • tesla_recznej Zgłoś
      Obawiam się, że może być ciężko wrócić już do Kielc skoro w następnym sezonie wróci Vujovic, a Paweł nie. Mam nadzieję, że Paczkowski bedzie grał i na stałe zagości na
      Czytaj całość
      europejskim poziomie co da mu pewnego dnia powrót do klubu z aspiracjami jak Vive. Inteligentny chłopak z niespotykanym na polskie warunki talentem. Pytanie czy już teraz nie był by lepszą opcją niż Lijewski - ale pewnie kwestie kontraktów wchodzą w grę.

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL