Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Marta GęgaNewspix / Wojciech Szubartowski / Na zdjęciu: Marta Gęga

PGNiG Superliga Kobiet: jednostronny hit, Metraco Zagłębie Lubin rozbite przez MKS Perłę Lublin

Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
Pokaz siły obrońcy mistrzowskiego tytułu, szczególnie w pierwszej połowie spotkania! W meczu 20. kolejki PGNiG Superligi Kobiet 2018/2019, MKS Perła Lublin rozbił przed własną publicznością Metraco Zagłębie Lubin 28:23 (17:6).

Sobotnie starcie w Lublinie, zwane "świętą wojną", zapowiadało się bardzo ciekawie, a mistrzynie Polski chciały się zrewanżować wicemistrzyniom za porażkę 22:27 poniesioną w pierwszej rundzie.

Szczypiornistki MKS-u Perły wyszły na konfrontację bardzo skoncentrowane i rozpoczęły ją z wysokiego "c", gdyż po ośmiu minutach prowadziły 5:0! Wpływ na ten wynik miała bardzo dobra postawa rozgrywającej Walentyny Niesciaruk oraz bramkarki Weroniki Gawlik, która potrafiła nawet obronić rzut karny wykonywany przez Kingę Grzyb.

Trener lubelskiej ekipy, Robert Lis, patrząc co dzieje się na boisku, mógł tylko przecierać oczy ze zdumienia. Jego podopieczne dzieliły i rządziły, a raz za razem do siatki trafiały Marta Gęga oraz Mia Moldrup.

ZOBACZ WIDEO Z wizytą u rodziny Dawida Kubackiego. "Gdyby nie został skoczkiem, być może byłby pilotem samolotu"

Natomiast przyjezdne cierpiały na placu gry, ponieważ nie mogły sforsować dobrze funkcjonującej defensywy obrońcy tytułu i w pierwszej połowie potyczki poległy zdecydowanie - 6:17.

Po zmianie stron zawodniczki z Lublina już nie musiały forsować tempa i mogły spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia. Podczas gdy Miedziowe skupiły się na wzmocnieniu swojej obrony, która w I odsłonie starcia była niczym ser szwajcarski.

Co prawda Zagłębie Lubin ambitnie walczyło do samego końca, żeby zmazać złe wrażenie po 1. części zmagań, ale pewne zwycięstwo MKS-u Perły Lublin ani przez moment nie było zagrożone (28:23).

PGNiG Superliga Kobiet, 20. kolejka:

MKS Perła Lublin - Metraco Zagłębie Lubin 28:23 (17:6)

MKS Perła Lublin: Gawlik 1, Besen, Januchta - Achruk, Gęga 6, Kowalska, Królikowska, Łabuda 2, Moldrup 5, Niesciaruk 5, Nocuń 4, Stasiak 3, Szarawaga 2, Urtnowska, Rosiak, Matuszczyk.
Karne: 2/3.
Kary: 10 min. (Łabuda, Niesciaruk, Moldrup, Stasiak i trener Lis - po 2 min.).

Metraco Zagłębie Lubin: Wąż, Maliczkiewicz - Grzyb, Hartman, Trawczyńska, Buklarewicz 2, Wasiak 1, Górna 5, Rosińska 1, Piechnik 2, Ważna 1, Machado 3, Jochymek 1, Belmas 5, Pielesz, Milojević 2.
Karne: 3/4.
Kary: 12 min. (Milojević i Piechnik - po 4 min., Ważna i Belmas - po 2 min.).

Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas.

Widzów: 2790.

Czytaj też:
-> PGNiG Superliga Kobiet: bezradna Korona Handball. Kielczanki rozbite przez EKS Start Elbląg
-> PGNiG Superliga Kobiet: mistrz Polski ciągle w gazie. MKS Perła zdominowała KPR w Kobierzycach

Czy MKS Perła Lublin obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (13):

  • Wielbuond Zgłoś
    Gratulacje dla Montexu. Co musiały, to zrobiły. Nadziei nie tracę, lecz...
    • Mistrz z Lublina Zgłoś
      A w TVPiS powtórka meczu II ligi kopanej (czyli 3 poziom rozgrywek), czyli żenujący mecz do oglądania i to z mniejszą widownią niż w hali Globus Górnik Łęczna Resovia. Promocja
      Czytaj całość
      żeńskiego szczypiorniaka trwa w najlepsze, a potem oczekiwania ne medal ME czy MŚ i udział w IO
      • rogoMKS Zgłoś
        No i zaczyna być, co miało być. Pisałem wcześniej "Słaba gra? Ważne, że punkty są. Na dobrą grę przyjdzie czas." I przyszedł. Od meczu z Koszalinem dziewczyny jeszcze poprawiły
        Czytaj całość
        nieźle funkcjonującą obronę, ale przede wszystkim dołożyły grę do przodu. Wróciła do swojej gry Nestiaruk, obudziła się Moldrup i maszyna zaczęła dużo lepiej funkcjonować. I to nawet bez wielkiego w sobotę udziału rekonwalescentek Achruk i Rosiak. A przypominam, że zdarzali się tacy, co już chcieli trenera zwalniać. Szkoda tylko, że Urtnowska zostaje tam gdzie była, ale u niej niestety od początku nie było widać niczego, co mogłoby napawać nadzieją. Teraz wystarczy utrzymać taką formę do końca :) Poza tym sam mecz - pierwsza połowa to gra jak z juniorkami. Po naszej stronie zamurowana bramka, szybkie, kombinacyjne akcje w ataku. W drugiej wynik kontrolowany, ale jak na mój gust dziewczyny pozwoliły ZL na odrobinę zbyt wiele. BoŁŻEna? Jak zwykle - dała popis. Tym razem palcami nie machała, ale zastanawia mnie, dlaczego nie dostała dwóch minut w momencie gdy w samej końcówce wybiegła na parkiet kłócić się z sędziami. Lis dwójkę wyłapał za samo dyskutowanie, a nawet na pół kroku nie ruszył się z pola dla trenera. A przecież w końcówce sędziowie i tak starali się pomóc boŁŻEnie ratować twarz i kilkoma dziwnymi gwizdkami przeszkodzili w fecie i ruszyli nerwa zgromadzonym na hali kibicom. Ciekaw jestem też, czy znowu wespół z kempskim wysmażą jakąś kolejną dętą historyjkę jak to kibice w Lublinie się z niej śmiali i w ogóle. Bo prawdy o tym jaki cyrk odstawiła przecież nie powie.
        Wszystkie komentarze (13)

        Komentarze (13)

          Wszystkie komentarze (13)
          PRZEJDŹ NA WP.PL