Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / MKS Zagłębie Lubin / Paweł Andrachiewicz / Na zdjęciu: Patricia Matieli Machado w akcji

PGNiG Superliga Kobiet: mocno czerwone dolnośląskie derby dla Metraco Zagłębia Lubin

Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Nie było niespodzianki w derbach Dolnego Śląska. KPR Gminy Kobierzyce przegrał we własnej hali z Metraco Zagłębiem Lubin 21:24 w 31. kolejce PGNiG Superligi Kobiet. Co ciekawe, bardzo dużo pracy mieli w tym meczu sędziowie z Głogowa.

Mecz w Kobierzycach dla żadnej z drużyn nie miał już żadnego znaczenia. Metraco Zagłębie straciło jakiekolwiek szanse na przeskoczenie w tabeli PGNiG Superligi Kobiet lubelskiego MKS-u Perły. Miedziowe zdołały za to obronić wicemistrzostwo Polski sprzed roku. Spotkanie o pietruszkę przyniosło jednak dość sporą dawkę emocji.

Kolejny klub w PGNiG Superlidze może przestać istnieć. Czytaj więcej!

A jak wielką, bardzo szybko przekonali się o tym choćby obaj rozjemcy z Głogowa. W całym spotkaniu rozdali bowiem łącznie aż 36 minut kar, z czego trzy zawodniczki musieli odesłać na trybuny. Tuż po wznowieniu drugiej części zawodów spotkało to Aleksandrę Kucharską, a już pod koniec także Paulinę Piechnik i Małgorzatę Buklarewicz. O tym, że taki scenariusz będzie możliwy, pokazał sam początek środowej rywalizacji. Jako pierwsza przekonała się o tym Mariola Wiertelak, a dosłownie kilka minut później środkowa rozgrywająca Miedziowych.

Przebieg rywalizacji był bardzo wyrównany. Bramki padały niemal na zawołanie. W rolę liderki gospodyń wcieliła się Kinga Jakubowska. Skończyła z dorobkiem aż 11 celnych rzutów. Między 11. a 19. minutą trafiła 4-krotnie z rzędu. Lubinianki starały się przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, ale na przerwę zeszły w gorszych nastrojach niż podopieczne Edyty Majdzińskiej. Na 5 minut przed końcem zyskały już 3 bramki przewagi, którą straciły trochę na własne życzenie.

ZOBACZ WIDEO Dni Niko Kovaca w Bayernie są policzone. "Nigdy bym go nie zatrudnił"

Czytaj również: Pogoń już pewna utrzymania się w rozgrywkach

Druga część to już typowa gra falami. Swoje przysłowiowe trzy grosze dokładały bramkarki. Z jednej strony Monika Maliczkiewicz, z drugiej zaś Monika Ciesiółka. Co ciekawe, żadna drużyna nie zamierzała odpuścić. Ciągle nieomylna była Jakubowska, która jako jedyna egzekwowała rzuty karne. Jak się jednak potem okazało, stałe fragmenty to trochę za mało, by pokonać nowego wicemistrza kraju. Miedziowe zachowały zimną głowę i zadały ostateczny cios. KPR nie potrafił w tamtym czasie zakończyć choćby jednej akcji z gry celnym rzutem.

PGNiG Superliga Kobiet, 31. kolejka:

KPR Gminy Kobierzyce - Metraco Zagłębie Lubin 21:24 (13:12)

KPR: Ciesiółka - Jakubowska 11 (4/4), Kucharska, Skalska 1, Wesołowska, Kaźmierska, Wiertelak 2, Walczak 2, Koprowska 2, Dąbrowska 2, Michalak 1.
Karne: 4/4.
Kary: 16 min. (Kucharska - 6 min., Jakubowska, Wesołowska, Wiertelak, Dąbrowska Michalak.
Czerwona kartka: Aleksandra Kucharska w 37. minucie z gradacji kar.

Metraco Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz, Kuźmicka - Grzyb 6 (0/1), Hartman 2 (1/1), Trawczyńska 1, Buklarewicz, Wasiak, Górna 3, Piechnik 2, Ważna 3, Matieli 4, Jochymek, Belmas 2, Pielesz 1 (1/1), Milojević.
Karne: 2/3.
Kary: 20 min. (Buklarewicz, Piechnik - 6 min., Hartman, Ważna, Belmas, Pielesz - 2 min.).
Czerwone kartki: Małgorzata Buklarewicz w 59. minucie z gradacji kar oraz Paulina Piechnik w 53. minucie także z gradacji kar.

Sędziowie: Fahner, Kubis (obaj z Głogowa).
Widzów: 550.

Czy KPR Gminy Kobierzyce obroni piątą pozycję w PGNiG Superlidze Kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Marek Jacek Nowakowski Zgłoś
    A mnie zastanawia dlaczego władze Zagłębia tak długo trzymają na stanowisku pierwszego trenera Bożenę Karkut. Ewidentnie widać, że mimo kadrowo coraz mocniejszego składu, oraz
    Czytaj całość
    budżetu, jedyne tylko czego nauczyła do perfekcji , to nadmiernie ostrej a właściwie brutalnej gry. Oczywiście, że ręczna jest grą kontaktową, oczywiście że podstawą dobrej gry jest mocna obrona, ale mam wrażenie, że "Srebrna Bożena" pomyliła ostrą mocną obronę z brutalnoscią. Z perspektywy kibica MKS Perły widzę ponadto jakąś dziwną "słabość i wyrozumiałość pp. arbitrów do tolerowania tego typu gry Zagłębia, podobnie jak oglądając mecze przeciwko Zagłębiu z udziałem innych drużyn, jest dokładnie tak samo. No i to blokowanie transmisji. To wszystko jest bardzo dziwne.
    • Monter77 Zgłoś
      Argumentacja młodego Kuleszy na fejsbukowym profilu Zagłębia była mniej więcej taka: "Nie będzie transmisji bo tak nam się podoba i ch*a nam zrobicie"
      • Mark211 Zgłoś
        Cóż tu komentować. Stosunek kar pewnie był by inny gdyby była transmisja (ale czy miedziowe miały by kim kończyć ten mecz?). Najbardziej mnie ciekawi dlaczego!!! Dlaczego mecze
        Czytaj całość
        miedziowych w regionie nie są transmitowane, kto jest tak mocny by to blokować.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL