Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / J.Gucma/ZPRP / Na zdjęciu: Arne Senstad (z lewej) i Andrzej Kraśnicki

Oficjalnie: Arne Senstad trenerem reprezentacji Polski kobiet

Dawid Borek
Dawid Borek
Norweg Arne Senstad został trenerem reprezentacji Polski kobiet w piłce ręcznej. Przejął stery po Leszku Krowickim, który stracił pracę po trzech latach.

- Dziękuję za zaufanie. To dla mnie zaszczyt, ale przede wszystkim wyzwanie, ciężka praca i duża odpowiedzialność. Zapewniam, że zrobię wszystko by zrealizować postawione mi cele oraz zbudować silną, zdolną wygrywać z najtrudniejszymi przeciwnikami drużynę. W Norwegii piłka ręczna kobiet jest niezwykle popularna i silna. Chciałbym aby reprezentacja Polski również osiągała wielkie sukcesy i dostarczała nam wszystkim wspaniałych emocji - mówi Arne Senstad, cytowany przez zprp.pl.

Jego głównym zadaniem będzie przygotowanie i awans Biało-Czerwonych do kolejnych imprez rangi mistrzowskiej w latach 2020-2024. Mowa o mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy oraz Igrzyskach Olimpijskich. Nowy szkoleniowiec reprezentacji Polski ma ponadto wdrożyć strategię szkolenia centralnego dla pionu żeńskiego.

- Dziękuję trenerowi, że zgłosił się do konkursu i podjął wyzwanie. To profesjonalista, ceniony szkoleniowiec z dużym doświadczeniem. Pochodzi z kraju, gdzie piłka ręczna kobiet stale osiąga największe sukcesy - w tym medale mistrzostw Europy, świata i Igrzysk Olimpijskich. Życzę Arne Senstadowi powodzenia. Wierzę, że wspólnie uda nam się osiągnąć założone cele. Zrobimy wszystko, by zapewnić trenerowi i drużynie najlepsze warunki pracy - komentuje Andrzej Kraśnicki, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

ZPRP potwierdza, że do konkursu na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski kobiet w piłce ręcznej zgłosiło się 19 kandydatów. W tym gronie byli m.in. Robert Lis, Bożena Karkut, Paweł TetelewskiTomasz Strząbała czy Andre Fuhr (więcej TUTAJ), ale komisja konkursowa powołana przez zarząd ZPRP postawiła na Arne Senstada. Jego kandydatura została oceniona najwyżej.

Norweg ma bogate CV. Jako trener pracuje z zespołami kobiecymi od 15 lat - w tym czasie dwukrotnie otrzymał nagrodę dla najlepszego trenera w norweskiej lidze kobiet (w 2012 i 2019 roku).

Arne Senstad pracę na nowym stanowisku rozpocznie na początku września. Wtedy też poznamy nazwiska członków sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski.

Norweg został następcą Leszka Krowickiego, który prowadził drużynę narodową przez trzy lata. Z funkcji został odwołany 19 lipca, a za oficjalną przyczynę takiej decyzji podano "utratę zaufania, spadek poziomu sportowego kadry oraz brak realizacji zobowiązań i celów sportowych" (więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO Bundesliga. Robert Lewandowski z dwoma golami na początek sezonu. Bayern poniżej oczekiwań [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy jesteś zaskoczona/y tym wyborem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (10):

  • Montana Zgłoś
    Ściągnijcie to info z Ręcznej,bo sprawa nie jest jeszcze pewna.PZPR zapomniał dogadać warunki,a tym samym umowa nie została jeszcze podpisana. Żałosne!!! Za co oni ku@w% biorą
    Czytaj całość
    pieniądze!!!
    • Montana Zgłoś
      Najważniejsze że człowiek z poza układów.Ciekawy wybór.Mam nadzieję że wydobędzie maxa z naszych dziewczyn,i dobrze poukłada klocki.Ciekawe czy wie na co się porywa? Oby entuzjazm
      Czytaj całość
      nie osłabł ,jak zobaczy wszystko od środka.Powodzenia w tej misji.
      • Grzymisław Zgłoś
        Uff... A więc doświadczony fachowiec, a nie ściemniacz w typie Orneborga(jakiś czas nie pracował jako trener, a ani przeszłość, ani ostatni epizod w Wybrzeżu nie wzmacniały jego
        Czytaj całość
        kandydatury), lub co gorsza oszczędnościowy, wiekowy trener z Polski.Nakręcano się w komentarzach na innego Norwega Reidara Moistada(głównie dlatego, że kiedyś prowadził zespół z Koszalina), nie było nigdzie nic o Senstadzie.Wierzę, że czymś komisję przekonał, konkretnymi założeniami i znajomością polskich realiów, chociaż oczywiście tej wiedzy mieć nie może z własnego doświadczenia, nie tylko zaimponował pracą klubową w Norwegii. I właśnie trochę zaskakuje mianowanie kogoś z obciążeniami klubowymi, przecież nie będzie grał o byle co w krajowej lidze ze Storhamar, ale będzie znów gra o medale w lidze i jeszcze puchary. To oczywiście nie jest nic niespotykanego na świecie i pewnie da się pogodzić, choć polskie reprezentacji nie mają z tym związanych dobrych wspomnień.Dla mnie osobiście wielką radością jest, że selekcjonerem zostanie Norweg, a nie np. Chorwat, czy Hiszpan. Przedstawiciel północnej szkoły najlepszego do oglądania stylu gry, którego wprowadzanie w szkoleniu jest tak ważne.Dawno temu ogłoszono, że jest konkurs, że w terminie złożonych zostało 19 wniosków. Potem nic. Żadnego nakręcania zainteresowania sprawą. Nie było choćby podania nazwisk kandydatów, żeby tu była wypowiedź przytoczona wspierająca jednego kandydata, gdzie indziej innego, i jeszcze innego, i jeszcze innego. Cokolwiek, by narobić trochę szumu, jakiegoś zainteresowania wyborem i kobiecą reprezentacją.Była lakoniczna notatka o drugim etapie wyboru. I tyle. Zupełny dramat ze strony związku.Skoro tak, to można było procedurę przeprowadzić znacznie szybciej, a także wcześniej. Teraz jest bardzo mało czasu do meczów o stawkę.Całkiem możliwe, że został wybrany najlepszy kandydat i jest pewna nadzieja, że nie odbije się od betonu związkowego(w przeszłości w wielu dyscyplinach, nie tylko w ręcznej, były z tym problemy). Daje jakieś szanse na powrót do występów na mistrzowskich imprezach, ale jeśli celem ma być występ na IO w 2024 roku to jest strasznie wygórowany.Poza tym zarząd ZPRP musi zostać odwołany w trybie nadzwyczajnym.
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        PRZEJDŹ NA WP.PL