Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Paweł Krupa

Pełna kontrola. Sandra Spa Pogoń Szczecin wyraźnie lepsza od Stali Gorzów

Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Kolejny sparing w okresie przygotowawczym już za Sandra Spa Pogonią. Szczecinianie na własnym obiekcie nie dali szans pierwszoligowej Stali Gorzów, którą rozbili aż 32:18.

Sandra Spa Pogoń rozegrała pierwszy sparing przed sezonem we własnej hali. Rywalem szczecinian, podobnie jak przed kilkoma dniami w Dębnie, była pierwszoligowa KS Stal Gorzów. Przez większość pierwszej połowy inicjatywa należała do podopiecznych Dariusza Molskiego.

Znany reprezentant Polski wraca na ławkę trenerską. Czytaj więcej!

Portowcom w pierwszej fazie meczu wyraźnie brakowało skuteczności. Doprowadzili do remisu dopiero w 24. minucie rywalizacji (9:9). Na linii siódmego metra po raz trzeci stanął wówczas Piotr Rybski. Środkowy rozgrywający w rzutach karnych nie zwykł się mylić. Od tamtego czasu sytuacja na tablicy świetlnej zmieniła się na korzyść gospodarzy. Ci często wyprowadzali kontry w pierwsze i drugie tempo, choć nie zawsze oznaczało to zmianę wyniku na ich korzyść. Czasem piłka po prostu nie trafiała do adresata. Innym razem na posterunku stawał bramkarz gorzowian.

Druga część w wykonaniu drużyny z PGNiG Superligi Mężczyzn wyglądała już inaczej. Zdecydowanie lepiej. Szczecinianie łatwiej dochodzili do pozycji rzutowych i zaczęli budować solidną przewagę. Pozycję między słupkami zajął Mateusz Gawryś i pokazał, że dobrze zna swój fach. Pogoń może mieć z niego dużą pociechę. Kibicom mogła się też podobać współpraca Pawła Krupy z Wojciechem Matuszakiem, pomimo że obaj biegali na skrajnych rozegraniach. Efekt bardzo wymierny, 20:12 w 42. minucie.

ZOBACZ WIDEO Legia Warszawa - Rangers FC. Dwumecz bez wyraźnego faworyta? "Szanse są równe"


Zobacz także: niewielka wygrana PGE VIVE w sparingu

Miejscowym ciągle było mało. Nie zwalniali tempa, rzadko się mylili, a rywalom jakby zaczynało brakować ochoty do gry i chyba też trochę sił. Przez 19 minut po zmianie stron tylko raz znaleźli sposób na poprawę swojego stanu posiadania. Trudno było wytłumaczyć ich błędy w ofensywie. Ale to był też efekt lepiej funkcjonującej obrony podopiecznych Rafała Białego. Świetną robotę na prawym skrzydle wykonywał Dawid Fedeńczak. Ostatecznie skończyło się pogromem gości (32:18).

Wprawdzie to jedynie sparing, a wynik meczu nie powinien mieć znaczenia. Wydaje się jednak, że Pogoń może napsuć w lidze krwi teoretycznie mocniejszym drużynom.

Sandra Spa Pogoń Szczecin - KS Stal Gorzów 32:18 (13:12)

Sandra Spa Pogoń: Terekhof, Gawryś - Telenga 1, Kostrzewa 1, Wrzesiński 1, Wąsowski 1, Horiha 2, Krupa 5, Bosy 1, Biernacki, Matuszak 5, Rybski 3, Zaremba 1, Fedeńczak 11.

Stal: Nowicki, Jaśko - Olejniczak, Pietrzkiewicz, Renicki, Kryszeń 3, Chełmiński 1, Serpina, Szembek, Bronowicki 5, Dzieciątkowski 2, Marciniak, Mariusz Smolarek 2, Marcin Smolarek 3, Światkowski, Kłak, Stupiński 2.

Czy Sandra Spa Pogoń Szczecin stać będzie na awans do najlepszej ósemki w Superlidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL