Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Artsiom Karalek (z piłką) Newspix / Marcin Bulanda / Na zdjęciu: Artsiom Karalek (z piłką)

Liga Mistrzów. Telekom - PGE VIVE Kielce: mistrz Polski znów poległ w Veszprem

Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
PGE VIVE nie wygrało po raz drugi z rzędu z Telekomem Veszprem. W spotkaniu 9. kolejki Ligi Mistrzów 2019/2020 kielczanie ulegli na wyjeździe węgierskiej drużynie, przegrywając 24:28.

Sobotnie starcie Telekomu z VIVE tradycyjnie zapowiadało się bardzo ciekawie. Kielczanie przed własną publicznością pokonali wicemistrza Węgier 34:33 i liczyli, że tym razem również uda im się wywalczyć komplet punktów, a zarazem przerwać złą serię meczów w Veszprem (kielecki zespół po raz ostatni zwyciężył tam 11 lutego 2012 roku). 

Od początku konfrontacji zgodnie z przewidywaniami trwała wymiana ciosów - bramka za bramkę. W szeregach przyjezdnych skuteczny w ofensywie był obrotowy Artsiom Karalek, którego starał się wspierać Blaż Janc.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa grali agresywnie w obronie, która była kluczem do sukcesu w pierwszej połowie meczu. Szczypiorniści z Kielc nie zawodzili także w ataku i wykorzystywali swoje dogodne okazje do rzucenia bramki. Ostatecznie VIVE triumfowało w I odsłonie batalii 15:13.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Więcej w karierze przegrałem niż wygrałem [cała rozmowa]

Jednak po zmianie stron mistrzowie Polski spuścili z tonu, dzięki czemu piłkarze ręczni Telekomu Veszprem zaczęli przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Sprawy w swoje ręce wziął duet Petar Nenadić - Dragan Gajić i na kwadrans przed końcem zawodów gospodarze prowadzili 22:20.

Co prawda goście ambitnie walczyli o odrobienie tej straty, ale to im się nie udało i w końcowym rozrachunku ponieśli na Węgrzech porażkę różnicą czterech goli (24:28).

Za tydzień (30 listopada 2019 r., godz. 15:00) PGE VIVE Kielce zmierzy się u siebie z białoruskim Mieszkowem Brześć.

Liga Mistrzów, 9. kolejka gr. B:

Telekom Veszprem - PGE VIVE Kielce 28:24 (13:15)

Telekom Veszprem: Sterbik, Cupara - Manaskow 2, Yahia, Ferreira Moraes, Tonnesen 3, Gajić 4, Nilsson 5, Marguc 1, Lauge Schmidt 2, Strlek 3, Terzić, Blagotinsek, Nenadić 4, Mackovsek, Borozan 4.
Karne: 4/7.
Kary: 16 min.

PGE VIVE Kielce: Wolff, Kornecki - Vujović 1, Karacić 2, Dujshebaev A. 2, Pehlivan 2, Aguinagalde 3, Janc 4, Lijewski, Kulesz 3, Fernandez Perez 1, Dujshebaev D., Karalek 6, Guillo.
Karne: 1/2.
Kary: 6 min.

Sędziowali: Vaidas Mazeika i Mindaugas Gatelis z Litwy.

Tabela dostarczona przez Sofascore wyniki na żywo

Czytaj też:
-> Oficjalnie: Blaż Janc opuści PGE VIVE Kielce. Sigvaldi Gudjonsson następcą Słoweńca
-> Transferowy hit! PGE VIVE Kielce pozyskało islandzki talent Haukura Thrastarsona

Czy PGE VIVE Kielce zagra w tym sezonie w Final Four Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (37):

  • endriu122 Zgłoś
    Szkoda tego wyniku , gra nie była zła(brawa dla Doruka). Wynik przeszedł do historii przed drużyną kolejna batalia.
    • on6999 Zgłoś
      Ciepły-102.....Iskra jak kazda topowa druzyna ponosila i bedzie ponosic porazki....a ty sie tak podniecasz.....a juz wiem graja tam przystojni zawodnicy.....fakt...wybaczam
      • kck Zgłoś
        Jeszcze miesiąc temu irytowała mnie gra Doruka, w obronie był ustawiany przez obrotowych, przegrywał pojedynki jeden na jeden, w ataku miał wiele fatalnych wyborów, źle się poruszał
        Czytaj całość
        – pchanie się środkiem na 6 metr. W ataku popełniał wiele błędów i nasuwało się pytanie czy Talant poprawnie ocenił jego potencjał. Teraz jestem pod wrażeniem jego gry w obronie, skorzystał na kontuzji Mariusza. Jest bardzo silny w obronie, na tyle że Stoilov czy wczoraj Nilson nie są w stanie przesunąć go o centymetr, aby wepchnąć go w pole bramkowe. Wczoraj grając naprzeciwko Lauge nie dawał się ogrywać, spychając go na drugiego obrońcę. Dodatkowo potrafi grać bardzo dobrze blokiem, jak staną razem z Romariciem to stanowią prawdziwą ścianę. Tak jak obrońcą nie zaleca się grę blokiem a wyjście do rywala tak czasami gra blokiem może być skuteczniejsza, kontakt oznacza często faul albo 2 min.Największa korzyść z przegranego meczu z Veszprem jest to, że Doruk pograł sporo w ataku, gdzie ma największe problemy i mógł się zmierzyć z bramkarzem absolutnie wyjątkowym – królem Arpadem. To zaprocentuje na przyszłość – drugą część sezonu. Talant o tym wie i będzie w tym konsekwentny, podobnie zrobił z Wladem i to się opłaciło szczególnie w meczu z PSG w Kielcach. Szkoda tylko, że Branko nie pograł, bo on potrzebuje minut, ale w przeciwieństwie do Doruka słabiej gra w obronie lepiej w ataku.
        Wszystkie komentarze (37)

        Komentarze (37)

        ×
          Wszystkie komentarze (37)
          PRZEJDŹ NA WP.PL