Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjęciu w środku Marioi Lopez i od prawej Adrian KondratiukPAP / Paweł Topolski / Na zdjęciu w środku Marioi Lopez i od prawej Adrian Kondratiuk

Turniej Czterech Narodów. Polska - Hiszpania B. Falstart odbił się czkawką

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Po 30 minutach kibice piłki ręcznej mieli nietęgie miny. Zebrana naprędce kadra Hiszpanii B rozbijała uczestników mistrzostw Europy. Druga połowa była znacznie lepsza w wykonaniu Polaków, ale do zwycięstwa zabrakło. Odkryciem Michał Olejniczak.

Po pierwszych minutach można było zastanawiać się, który zespół jest w przededniu wielkiego turnieju, a który rozgrywa jeden z trzech meczów w takim składzie. Polakom nie wychodziło nic, w ich akcjach nie było ani ładu, ani składu. Gdyby chociaż naprzeciwko stała drużyna ze ścisłej europejskiej czołówki...

ZOBACZ: Myrhol znowu chory

Hiszpania B, oparta na tamtejszych talentach, medalistach mistrzostw świata juniorów i młodzieżowców, pokazywała Biało-Czerwonym miejsce w szeregu. Odczytywali zamiary, nie pozwalali na dogrania do koła, dobrze przesuwali się w obronie. Wiele można było zrzucić na karb trudnych przygotowań w Cetniewie, ale niektórych zachowań nie dało się wytłumaczyć. Wynik 2:7 ustawił połowę, przez prawie 30 minut Polacy non stop gonili, a niewiele z tego wynikało. 

Niewielu zasługiwało na pochwałę. Wyraźnie spragniony gry Arkadiusz Moryto robił co mógł, Dawid Dawydzik wysyłał kolejne sygnały, że zasługuje na mistrzostwa Europy. Tak naprawdę na przełom trzeba było czekać prawie 40 minut. Patryk Rombel trafił z zestawieniem obrony, choć biorąc pod uwagę dotychczasowe boje wydawała się nieco szalona. Mateusz Piechowski, Maciej Pilitowski, Dawydzik i 18-letni Michał Olejniczak  uprzykrzali Hiszpanom życie tak bardzo, że przewaga nagle zaczęła topnieć (22:23). 

ZOBACZ WIDEO: Stacja Tokio #13: Aleksandra Kowalczuk. Być we wszystkim pierwsza


Największa w tym zasługa właśnie nastolatka z gdańskiego SMS-u. Dla kadry odkrył go rok temu Piotr Przybecki, dał młodzianowi zadebiutować w grudniowo-styczniowych sparingach. Były selekcjoner mówił wtedy, że Olejniczak pomimo młodego wieku jest fizycznie gotowy do walki z seniorami. Patryk Rombel, choć nie powoływał go od początku swojej kadencji, widział go na finiszu rywalizacji o ME 2020.

Junior zagrał w Tarnowie znakomicie, całkowicie bezkompromisowo - trzy razy przedarł się pod presją i efektownie trafił, obsłużył Kamila Syprzaka idealnym podaniem, napędzał akcje Biało-Czerwonych. Zdecydowanie największy wygrany starcia z Hiszpanami. Może zagwarantował sobie bilet do Szwecji? Kiedy nabierać doświadczenia, jeśli nie teraz, zwłaszcza że Olejniczak zawstydzał reprezentantów z długim stażem.

Po gonitwie Polacy w końcu dopięli swego. Najpierw Piotr Jarosiewicz wykończył akcję ze skrzydła, niedługo potem Moryto wykorzystał karnego i dał pierwsze prowadzenie, bodaj jedyne od początkowego gwizdka! Długo to trwało, ale w drugiej połowie szczypiorniści Patryka Rombla wyglądali o niebo lepiej, nawet biorąc pod uwagę, że zmierzyli się z zapleczem mistrzów Europy.

W najważniejszym momencie zabrakło... Olejniczaka. To oczywiście gruba przesada, ale od dwuminutowej kary, po jego ratunkowej akcji w obronie, posypała się gra Polaków i Hiszpanie wygrali 27:26. Na kilka sekund przed końcem Polacy mogli doprowadzić do remisu, jednak po przechwycie piłka nie doszła do Arkadiusza Moryty. 

W pozostałych meczach turnieju Biało-Czerwoni zmierzą się ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Białorusią. 

Polska - Hiszpania 26:27 (10:16)

Polska: Kornecki, Morawski - Olejniczak 3, Krajewski 2, Łangowski 2, Pilitowski 3, Syprzak 1, Moryto 9, Jarosiewicz 1, Kondratiuk, Przybylski 2, Bondzior, Piechowski, Dawydzik 3, Szyba

Hiszpania: Ledo, Biosca 1 - Garcianda 6, Serdio 1, Bazan, Azkue 2, Paredes, Serradilla 1, Fernandez 3, Izqueirdo 1, Canellas 2, Marquez 2, Odriozola 4, Folques 2, Lopes 1

Czy Michał Olejniczak powinien pojechać na ME 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (15):

  • wanow Zgłoś
    Najwiekszą bolączką jest brak szybkosci a to co pokazali nasi zawodnicy w pierwszej połowie to wołało o pomstwe do nieba.Mecz z siłowo grającą Białorusią to tylko
    Czytaj całość
    szybkoscią akcji mozemy wygrac.
    • Wiślak zks Zgłoś
      @Czarcik , nie wiem co się dzieje z tą stroną. Przed chwilą napisałem post w odpowiedzi na Twój i też już go nie widzę (na moim profilu go widzę). Napiszę więc tutaj. Chodzi mi
      Czytaj całość
      o akcję z z Moryto. Wiesz co ja wtedy pomyślałem? Pomyślałem, że przeniósł na mecz reprezentacji, to czego uczy się w klubie. To co ma zaszczepione. Doświadczenie i walka o coś w każdym meczu. Obawiam się, że większość reprezentantów przyzwyczajona się do grania ligowego, nie ma pewnych nawyków. Jakby tak Moryto dyskutował w klubie (jak wczoraj koledzy), to Talant zaraz pewnie wybiłby mu z głowy te dyskusje. Często w Płocku obserwuję Sabata, jak w meczu ligowym, gdy wynik jest przesądzony, gdy któryś z zawodników pozwoli sobie na chwilę odprężenia. Widzę jak wtedy reaguje Sabate, jak się wnerwia, gotuje. Często w takich sytuacjach sobie myślałem, że kurcze, mógłby sobie facet odpuścić przecież prowadzimy 10-12 bramkami. Tylko że takie akcje czegoś uczą.I właśnie coś takiego robi różnicę. Takie reakcje, zachowania, jak to wczorajsze Moryty wynosi się z klubu.
      • Czarcik Zgłoś
        @Wiślak zks: Dawydzik zagrał dobrze w ataku w drugiej połowie - ale to też zasługa Pilota, który trochę rozruszał tą grę i podania zaczęły dochodzić do koła. Ale w obronie ma
        Czytaj całość
        jeszcze braki - bardzo dużo rzutów było przez jego strefę, szczególnie w pierwszej połowie.Nastawienie "starszych" widać było w drugiej połowie przy stracie Hiszpanów kiedy jeden Arek Moryto szybko wznowił i zdobył bramkę - jego gesty potem były bardzo wymowne.PS. Wklejam posta jeszcze raz - przynajmniej ja go już nie widzę jako odpowiedź na post Wiślaka, ale w w moim panelu dalej był.
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

        ×
          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL