Najnowsze Wyniki/Kalendarz
MKS Nielba WągrowiecWP SportoweFakty / Anna Dembińska / Na zdjęciu: MKS Nielba Wągrowiec

Piłka ręczna. Pierwszoligowcy nie dadzą za wygraną. Celem awans do Superligi

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Przedstawiciele liderów grup pierwszej ligi szczypiornistów są zgodni - pomimo przedwczesnego zakończenia sezonu liczą, że będą mogli ubiegać się o miejsce w PGNiG Superlidze.

Do 24 marca pierwszoligowcy mają czas na odniesienie się do niedawnego związkowego pisma, w którym z powodu pandemii koronawirusa padła propozycja zakończenia sezonu bez spadków i awansów. W skrócie - jakby rozgrywki w ogóle się nie odbyły, jesienią wszystko ma zacząć się od nowa w identycznym składzie. O ile dla zagrożonych drużyn to rozwiązanie ma rękę, o tyle najlepsi w I lidze są bardzo rozgoryczeni.

Jako pierwsza do sprawy publicznie odniosła się MKS Nielba Wągrowiec. - W opinii klubu taka możliwość zakończenia sezonu staje się krzywdząca dla zawodników, działaczy i sponsorów, którzy mocno walczyli o to, aby znaleźć się w tym miejscu, w którym są aktualnie, czyli miejscu dającym prawo ubiegać się o grę w PGNiG Superlidze w sezonie 2020/21. W naszej opinii władze Związku powinny zaprosić zwycięzców grup I ligi do walki o najwyższą klasę rozgrywkową w Polsce. Jednocześnie pozostałe zespoły powinny zostać sklasyfikowane zgodnie z zasadami rywalizacji sportowej.

Identycznego zdania jest Ostrovia Ostrów Wielkopolski, jej przedstawiciele podnoszą argument o rozegraniu większości sezonu (70 proc. spotkań). - Rozumiemy sytuację losową, jaka zaistniała, lecz nie jest to powodem, by nie nagradzać zawodników za trud ich pracy. Nasz zespół złożony jest wyłącznie z wychowanków, dla których na halę licznie przychodzą kibice. We wrześniu tego roku oddany zostanie nowy obiekt Ostrów Arena, w którym na mecze piłki ręcznej będzie mogło przychodzić ponad 2400 osób - podkreślają przedstawiciele klubu i zapewniają, że razem ze sponsorami są w stanie stanąć do walki o Superligę.

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Za przyznaniem awansu optuje też KPR Legionowo, przypominając, że jeszcze w sezonie 2017/18 w Superlidze brało udział 16 zespołów. Zdaniem prezesa Dominika Brinovca, ewentualna decyzja ZPRP o braku awansów może w znacznym stopniu odbić się na funkcjonowaniu klubów.

Piłka znajduje się teraz po stronie związku i przede wszystkim Superligi, która nie planowała zwiększania liczby uczestników, zarówno w męskich, jak i damskich rozgrywkach. Najrozsądniejszym wyjściem wydaje się przyzwolenie na udział w procesie licencyjnym, który nie jest formalnością, a poważną przeszkodą dla większości aspirujących zespołów (począwszy o wymaganego 2,5 mln budżetu). Z drugiej strony powiększenie ligi (z Superligi prawdopodobnie nikt nie spadnie) wiązałoby się z przepełnieniem terminarza i ryzykiem konfliktu terminów, m.in. ze zreformowanymi europejskimi pucharami. 

W najbliższych dniach poprosimy o komentarz przedstawicieli Superligi i związku.

ZOBACZ: Polski duet w rumuńskim klubie
ZOBACZ: Reprezentant Polski zdecydował o przyszłości

Czy pierwszoligowcy powinni zostać dopuszczeni do procesu licencyjnego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (7):

  • dział analiz Zgłoś
    Dokladna weryfikacja deklarowanych pieniędzy i po problemie. Gotówka na stół, a nie ukryte koszty. Zostanie 10-12 zespołów, które będą miały rzeczywiste pieniądze. Skończy się
    Czytaj całość
    farsa z ligą "zawodową". Niepotrzebne powiększanie ligi...
    • kruck Zgłoś
      To działanie niesprawiedliwe i niszczące piłkę ręczną. Jak można z jednej strony wskazać mistrza, a z drugiej nie wskazać spadkowicza i zamknąć możliwość grania w superlidze
      Czytaj całość
      zwycięzcom z pierwszej ligi. Działacze ! Bądźcie konsekwentni. Nie psujcie nam ulubionego sportu. Zespoły pierwszej ligi walczyły o ten awans, a wy tą pracę macie w ... Te Wasze małe gierki są tak małe jak "wy".
      • Cbc Zgłoś
        Dopuścić zespoły do procesu licencyjnego zawsze można, a czy go przejdą to już inna kwestia. To, czy w Superlidze będzie grało 14, 12 czy 16 drużyn jest według mnie sprawą
        Czytaj całość
        drugorzędną wobec tego co się dzieje w I lidze. 36 zespołów to jest kompletny absurd, I liga powinna mieć tyle zespołów co Superliga. Reformę należałoby zacząć zatem od dołu a nie od góry systemu rozgrywkowego.
        Wszystkie komentarze (7)

        Komentarze (7)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL