Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Najłatwiejsza droga Skry do sukcesu w Lidze Mistrzów?

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Organizacja Final Four Ligi Mistrzów oszczędziła siatkarzom Skry Bełchatów wiele wysiłku w drodze po złoty medal tych rozgrywek. Ponadto półfinałowy rywal polskiej drużyny nie należy do najlepszych zespołów na kontynencie. Czy Skra wykorzysta szansę?

Już za dwa tygodnie w łódzkiej Atlas Arenie prowadzona przez Jacka Nawrockiego PGE Skra Bełchatów zmierzy się z niespodziewanym półfinalistą siatkarskiej Ligi Mistrzów, tureckim Arkasem Izmir. Podopieczni znanego amerykańskiego trenera Glena Hoaga w ćwierćfinale wyeliminowali po emocjonującym spotkaniu Lokomotiw Nowosybirsk i to oni zmierzą się ze Skrą Bełchatów o prawo gry w finale najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. Choć turecki zespół zasłużenie znalazł się w gronie najlepszych, nie wydaje się być wymagającym rywalem dla bełchatowian. - Jeśli Polacy przegrają, to zacznie się wielkie rozliczanie. Nie oszukujmy się, Arkas to nie Trentino. Wierzę jednak, że Skra awansuje do wielkiego finału, a tam wszystko się może zdarzyć – uznał Maciej Jarosz, były siatkarz i trzykrotny mistrz Europy.

Trzeba przyznać, że w tym sezonie Liga Mistrzów nie stanowi wielkiego wyzwania dla mistrza Polski. W fazie grupowej Skra mierzyła się z francuskim VB Tours, słoweńskim ACH Volley Ljubljana i Budvanską Rivjera Budva z Czarnogóry, które nie należą do klubowej elity w siatkówce. Potem bełchatowski klub po raz trzeci w historii zdecydował się na organizację końcowego etapu Ligi Mistrzów, Final Four, tłumacząc się brakiem innych kandydatur. Droga do złota i miana najlepszego klubu siatkarskiego w Europie wydaje się być niezwykle łatwa. - Nie obrażajmy się na szczęście, które mają bełchatowianie – tonował nastroje Jarosz w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Źródło: Przegląd Sportowy

na Facebooku.

Komentarze (8):

  • Fanka91 Zgłoś
    - Jeśli Polacy przegrają, to zacznie się wielkie rozliczanie -> ha, a jak wygrają to rozliczanie będzie jeszcze większe, bo przecież grali ze słabeuszem... Więc wynik Skry jest tak
    Czytaj całość
    naprawdę bez różnicy. I tak zawsze będą krytykowani.
    • natti Zgłoś
      Teoretycznie najsłabszy rywal, ale już pokazali, że jeśli się ich nie "przyciśnie" i nie zatrzyma Agameza to grają naprawdę dobrze. Skrze będzie pomagała publiczność, a Arkas
      Czytaj całość
      będzie pozbawiony dopingu swoich fanatyków, bo kibicami i kibicowaniem tego nazwać nie można. Mam jednak nadzieje, że Skra pokona Arkas i zagra w finale FF.
      • duszyczka Zgłoś
        Dokładnie! nie ma się co obrażać a skoro skra dostała 3 raz organizacje FF to nalezy sie cieszyc bo to znaczy ze poprzednie 2 razy to była udana impreza. Ale jak zwykle Polakowi wiecznie
        Czytaj całość
        nie pasuje :/ jeśli skra przegra w półfinale to będzie ogromna porażka tego zespołu, ale jeśli wygra i przegra w finale to i tak wszyscy powiedza ze jest slaba bo nie ograła pewnie Włochów. Aż żal patrzeć jak duzo negatywnych emocji krąży wokół tego zespołu, kytóry jakby nie patrzeć promuję polską siatkówkę w świecie od kilku ładnych lat.
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL