Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Daniel Pliński dla SportoweFakty.pl: Kończy się pewien rozdział w moim życiu

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
PGE Skra Bełchatów po raz trzeci pokonała Asseco Resovię Rzeszów i wywalczyła mistrzostwo kraju. To piąty złoty krążek z bełchatowską drużyną wywalczony przez Daniela Plińskiego.

Po pierwszym wyrównanym meczu na Podpromiu, w którym PGE Skra Bełchatów zwyciężyła po tie-breaku, w dwóch kolejnych Asseco Resovia Rzeszów nie zdołała wygrać seta. - Kolejny mecz, w którym o zwycięstwie decydują indywidualności - ocenił po meczu Daniel Pliński. - Facundo Conte i Nicolas Uriarte zrobili gigantyczną robotę. W drugim secie indywidualność Mariusza Wlazłego pokazała, co to znaczy być wybitnym siatkarzem i w ważnym momencie zrobić to, co zrobił nasz atakujący. Gdyby nie ten drugi set i jego seria, to mogłoby być różnie - dodał środkowy. Mariusz Wlazły w polu zagrywki pojawił się przy wyniku 19:20, popisał się czterema asami oraz dwoma serwisami, po których rywale nie potrafili wyprowadzić dobrej akcji. 

Swoją serię w polu zagrywki zanotował też Jędrzej Maćkowiak, sprawiając duże problemy rywalom. Jego pojawienie się na boisku rozstrzygnęło wynik trzeciej odsłony. - Jędrzej bardzo dobrze wchodzi na swoje zmiany i robi to, co do niego należy. Bardzo szanuję tego zawodnika, ma duży potencjał do grania w siatkówkę i jest wychowankiem PGE Skry. Jędrzej zrobił naprawdę nieprawdopodobny postęp w tym sezonie - ocenił Pliński. 

Dla środkowego bełchatowskiej Skry to piąte mistrzostwo wywalczone w barwach tego zespołu. Wcześniej dwukrotnie sięgał po srebro z Jastrzębskim Węglem. - To mistrzostwo jest wyjątkowe, bo zdobyte w trochę innej sytuacji, w roli rezerwowego w tym sezonie. Smakuje tak samo, jeśli nie lepiej, bo jednak odzyskaliśmy mistrzostwo Polski i jest to naprawdę rewelacyjne - przyznał Pliński. Dodatkowo, będąc zawodnikiem PGE Skry, sięgał trzykrotnie po Puchar Polski, a także po medale Ligi Mistrzów.

Były reprezentant Polski w minionym sezonie miał konkurencję na swojej pozycji w osobach Karola Kłosa i Andrzeja Wrony, oprócz tego dwukrotnie musiał pauzować z powodu kontuzji palca. Jeżeli już pojawiał się na boisku, to zaznaczał swoją obecność skuteczną grą na siatce.  - Takie były decyzje trenera. Postawił na dwóch młodych, bardzo dobrze zapowiadających się środkowych. Na pewno ciężko czasami jest zaakceptować takie decyzje, ale jeżeli drużyna wygrywa, to nie mam żadnego problemu, bo cieszę się, że zwyciężamy. Pewien rozdział w moim życiu się też kończy - zakończył Pliński.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!Na Twitterze też nas znajdziesz!

Czy Daniel Pliński powinien zostać w PGE Skrze Bełchatów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (2):

  • cekaemista Zgłoś
    Fajny zawodnik Ale wybór należy do człowieka.Albo się stoi w kwadracie ,albo się zmienia klub.Bąkiewicz też się nastał, przeszedł do Czewy i się nie nagrał .Teraz poszedł w
    Czytaj całość
    politykę .Każdy jest kowalem swojego losu w tym szarym , podłym życiu.
    • MDmaster Zgłoś
      Zawsze bardzo lubiłem tego siatkarza i trochę szkoda, że na starsze lata tak się marnuje w kwadracie. Szanuję decyzje Falaski, ale mógłby trochę częściej wystawiać w meczu Daniela.

      Komentarze (2)

      ×
      PRZEJDŹ NA WP.PL