Najnowsze Wyniki/Kalendarz

LŚ: Druga porażka w piekle - relacja z meczu Iran - Polska

Mateusz Lampart
Mateusz Lampart
Reprezentacja Polski po raz drugi przegrała w Teheranie z Iranem w Lidze Światowej. Porażki w Azji nie pogrzebały szans biało-czerwonych na awans do Final Six tych rozgrywek.

Spotkanie rozpoczęło się od fatalnego przyjęcia biało-czerwonych, przez co już na początku gospodarze uzyskali przewagę (4:0). Polacy mieli duże problemy w ataku. Był to skutek dużej presji rywali w polu serwisowym (14:7). Irańczycy powiększyli swoje prowadzenie przy zagrywce Mojtaby Mirzajanpoura (19:12). Polacy zdołali odrobić kilka "oczek" dzięki punktowym floatom Piotra Nowakowskiego (19:14). Fabian Drzyzga często wykorzystywał pierwsze tempo, a tam Polacy radzili sobie bez zarzutu (21:16). W końcówce gra na skrzydłach zaczęła się zazębiać, ale na odwrócenie losów seta było za późno (25:22). 

Dobra gra z końcówki premierowej partii okazała się dobrym prognostykiem. W kolejnej, Polacy rozluźnili się i kończyli swoje ataki w pierwszej akcji (4:7). Iran miał także pecha, bo groźnie wyglądającej kontuzji doznał atakujący, Shahram Mahmoudi. Po autowym ataku Rafała Buszka i bloku na Dawidzie Konarskim, Azjaci wyszli na prowadzenie. Jedna, fatalna seria podopiecznych Stephane'a Antigi całkowicie zmieniła obraz gry (15:12). Festiwal błędów własnych Polaków trwał, a dobry wynik uciekał (19:15). Zmiana Slobodana Kovaca w obliczu kontuzji okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Amir Ghafour był nie do zatrzymania (23:19). Iran pewnie zakończył drugą partię i był o krok od zdobycia pełnej puli za dwumecz z reprezentacją Polski (25:20).

Trzeciego seta w wyjściowym składzie rozpoczęli Łukasz Żygadło i Mateusz Mika. Początek toczył się pod dyktando Iranu (6:2). Walkę z przeciwnikami udawało się nawiązać jedynie Rafałowi Buszkowi (10:6). Potem gra toczyła się punkt za punkt, ale to nie urządzało Polaków (14:10). Katem dla biało-czerwonych był Ghafour. Przyjezdnym udało się doprowadzić do remisu po autowym ataku Seyeda (16:15). Kontakt punktowy trwał krótko, bo po błędach Miki i Buszka, Iran znów odjechał (18:15). Po bloku Andrzeja Wrony na Ghafourze, na tablicy wyników ponownie widniał remis (19:19). Końcówka należała do Iranu, który dzięki tej wygranej, zapewnił sobie grę w Final Six Ligi Światowej we Florencji.

Iran - Polska 3:0 (25:22, 25:20, 25:22)

Iran: Marouf, Mahmoudi, Ghaemi, Mirzajanpour, Seyed, Gholami, Zarif (libero) oraz Mahdavi, Tashakori, Ghafour, Ebadipour

Polska: Drzyzga, Konarski, Winiarski, Buszek, Wrona, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Bociek, Żygadło, Mika

Tabela grupy A:

MiejsceZespółMeczeZ-PSetyPunkty
1.Iran106-422:1619
2.Włochy106-422:1619
3.Brazylia104-617:2211
4.Polska104-615:2211

    

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!Na Twitterze też nas znajdziesz!

Czy w Ergo Arenie, Polacy zdołają pokonać Irańczyków?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (56):

  • Eroll Zgłoś
    Z tym Kurkiem to już lepiej dajmy sobie powoli spokój. Ostatnimi czasu więcej go nie ma niż jest i to też robi się już tajemnicza sprawa. Jakoś w klubie potrafił grać z "kontuzją".
    Czytaj całość
    Poza tym, jeśli już by wrócił, to i tak będzie walił bezmyślnie w środek bloku, zanim wróci do formy (min. miesiąc czasu). Trzymajmy kciuki za Kubiaka, bo to bardziej myślący zawodnik i bardziej się nam przyda na MŚ. Z Miką w parze może dadzą radę.
    • nazaro Zgłoś
      Brazylia ma w nosie puchar lata , uwazam ze przygotuje forme na MS i bedzie bardzo grożna.@Alpen- jakoś nie widzialam tej super zagrywki u Nowakowskiego wczoraj a właściwie knocil
      Czytaj całość
      zagrywke . Kłos jest takim zawodnikiem ze jak go na dzien dobry 2-3 razy zlapac na bloku to do konca meczu juz nic nie gra. Zresztą patrząc na te 2 mecze żaden z zawodnikow nie grał nawet na średnim poziomie , no moze jedynie wczoraj Buszek
      • MWflower Zgłoś
        Ależ ja nie twierdzę,że mamy odpadać.Wręcz przeciwnie,udział w F6 bardzo by się przydał dla ogrania i budowania formy.Chciałam tylko przypomnieć,że jeszcze niedawno wszyscy chwalili
        Czytaj całość
        trenerów za ogrywanie w LŚ młodych i podobno nikt nie oczekiwał wielkich sukcesów.Pojawiły się niezłe mecze tych nowicjuszy i już tych starszych zaczęto odsyłać do lamusa,a od nowicjuszy żadać tylko wygranych.Po przegranej z Iranem,który w tym składzie ogrywa się już chyba czwarty rok żądamy głów.Może ochłońmy,trochę cierpliwości nie zaszkodzi.
        Wszystkie komentarze (56)

        Komentarze (56)

        ×
          Wszystkie komentarze (56)
          PRZEJDŹ NA WP.PL