Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Blamaż mistrzów Polski - relacja z meczu PGE Skra Bełchatów - MKS Banimex Będzin

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
PGE Skra Bełchatów w mocno okrojonym składzie przegrała w 14. kolejce PlusLigi z MKS-em Banimex Będzin w bełchatowskiej hali Energia.

Wolne od trenera otrzymali Facundo Conte i Karol Kłos, którzy w ostatnich spotkaniach często grali w podstawowym składzie. W dwunastce meczowej zabrakło także kapitana Mariusza Wlazłego, który nabawił się kontuzji pleców. Pod jego nieobecność tę funkcję w zespole pełnił Michał Winiarski.


Pomimo tego, że w wyjściowej szóstce pojawił się także Aleksa Brdjović, bełchatowianie mocno rozpoczęli spotkanie. MKS Banimex Będzin, podobnie jak u siebie, nie zamierzał jednak łatwo się poddać. Kiedy Miłosz Hebda odpalił mocną zagrywkę, a rywale zaczynali popełniać łatwe błędy, na tablicy pojawił się wynik 13:16. Krótka przerwa i cenne rady Miguela Falaski pozwoliły szybko na odrobienie strat. Gospodarze wstrzelili się z zagrywką i przyjmujący z Będzina mieli ogromne problemy. Wydawało się, że PGE Skra Bełchatów kontroluje już spotkanie, jednak w końcówce dwa setbole obronili goście. Przy trzeciej okazji w ataku pomylił się Mikołaj Sarnecki.

Podopieczni Damiana Dacewicza od pierwszych piłek zagrali agresywnie, co było dobrą receptą na mistrzów Polski. Przewagę siatkarze beniaminka PlusLigi mieli przede wszystkim na środku siatki i w bloku. Z ustawieniem rąk problemy miał Nicolas Marechal. Między innymi przez to przyjezdni wyszli na sześciopunktowe prowadzenie. Choć do walki poderwał się przede wszystkim Maciej Muzaj, straty odrobić się już nie udało. Do wyrównania doprowadził potężnym atakiem Adrian Hunek.

Uskrzydleni setem zdobytym przeciwko mistrzom Polski, będzinianie także w kolejnej odsłonie spisywali się naprawdę dobrze, pracując zarówno na siatce, jak i w obronie. Duże źródło zdobywanych punktów stanowiły również proste błędy bełchatowian. W końcu Falasca wpuścił na boisko Nicolasa Uriarte i Michała Winiarskiego. Było już jednak za późno, by tych dwóch zawodników mogło zrobić różnicę i odrobić straty. Po słabym przyjęciu bełchatowian, argentyński rozgrywający radził sobie lepiej niż młody Serb. Partię do 20 zakończyła efektowna kiwka Jakuba Oczko.

Czwarta odsłona była najbardziej wyrównana ze wszystkich, uspokoiła się nieco gra gospodarzy, ale cały czas nieznaczną przewagę utrzymywał beniaminek. Potężne ciosy aplikował na skrzydłach Miłosz Hebda, a żółto-czarni nie potrafili go zatrzymać. Przyjmującemu asystował Mikołaj Sarnecki, równie skuteczny w tej odsłonie. Blok na prawym skrzydle na Macieju Muzaju doprowadził do piłki meczowej. Źle ustawiony blok przez duet Lisinac - Winiarski okazał się gwoździem do trumny. PGE Skra przegrała pierwszy mecz w sezonie.


PGE Skra Bełchatów - MKS Banimex Będzin 1:3 (26:24, 18:25, 20:25, 17:25)

PGE Skra: Lisinac, Wrona, Muzaj, Włodarczyk, Brdjovic, Marechal, Piechocki (libero) oraz Uriarte, Winiarski.

MKS: Hebda, Sarnecki, Gaca, Oczko, Hunek, Żuk, Milczarek (libero) oraz Mierzejewski (libero), Warda, Kowalski.

MVP: Miłosz Hebda(MKS).

na Facebooku.

Komentarze (27):

  • braciszek85 Zgłoś
    ciesze sie :)
    • GLIM Zgłoś
      Poprawcie tabele , skąd Lotos na drugim miejscu
      • jendrula Zgłoś
        To jest tylko sport i niespodzianki czy sensacje się zdarzały i zdarzać się będą.Faworyci nie mają z góry zaksięgowane 3 pkt i odfajkować meczyk w godzinę z prysznicem, ale za to
        Czytaj całość
        liga jest ciekawa i powiem więcej takie mecze będą się zdarzały i to nie raz!Czołowe kluby mają ligę, puchary, LM oraz sezony reprezentacyjne i tych meczy jest sporo.Jest i druga strona medalu czyli wysokie kontrakty zawodników a żądania sponsorów jest rozegranie dużej ilości meczów i koło się zamyka. Nie osądzajmy zawodników od czci i wiary za nie wiadomo jakie przestępstwo.Ja się cieszę że od czasu do czasu sypnie niespodziankami, bo to jest cały urok sportu....
        Wszystkie komentarze (27)

        Komentarze (27)

        ×
          Wszystkie komentarze (27)
          PRZEJDŹ NA WP.PL