Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Metamorfoza Tygrysów - relacja z meczu MKS Banimex Będzin - Indykpol AZS Olsztyn

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
MKS Banimex Będzin po raz pierwszy w tym sezonie wygrał w trzech setach. Tygrysy w pokonanym polu pozostawiły Indykpol AZS Olsztyn. MVP meczu został wybrany Mikołaj Sarnecki.

Obie drużyny w tym sezonie spisywały się poniżej oczekiwań, lecz zarówno w obozie olsztynian, jak i będzinian zdecydowano się na zmianę trenera. Akademicy pod wodzą Andrei Gardiniego zaczęli grać lepiej, a w pokonanym polu zostawili wyżej notowane Asseco Resovię Rzeszów i ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Z kolei siatkarze z Zagłębia Dąbrowskiego, odkąd prowadzi ich Roberto Santilli, również poprawili jakość swojej gry, co zaowocowało triumfem nad kędzierzynianami, a także punktem wywiezionym z Częstochowy.


Obie ekipy, mimo odległych pozycji w ligowej tabeli, zapowiadały walkę o kolejne punkty, co w efekcie ma poprawić pozycję przed meczami fazy play-out. Początek starcia był wyrównany, żadna z drużyn nie mogła uzyskać bezpiecznej przewagi. Zarówno rozgrywający Tygrysów, Tomasz Kowalski, jak Maciej Dobrowolski korzystali z różnych opcji w ataku, co początkowo utrudniało czytanie gry środkowym. Bolączką obu drużyn była duża liczba błędów własnych. Zawodnicy psuli zagrywkę, a także łącznie trzykrotnie dotykali siatki, przez co oddawali punkty rywalom.

Z biegiem seta obie ekipy coraz lepiej radziły sobie z blokiem. W ten sposób ataki rywali zatrzymywali zarówno będzinianie, jak i olsztynianie. Kluczowym momentem inauguracyjnej partii był skuteczny blok w wykonaniu Sebastiana Wardy i Michała Żuka, po którym gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie (23:21). Wówczas o czas poprosił trener Gardini, lecz na niewiele się to zdało. Skutecznie zaatakował Żuk i Zagłębiacy mieli piłkę setową. Tygrysy nie dały sobie wyszarpać zwycięstwa i po skutecznym ataku Wardy wygrały tego seta 25:22. 

Na początku drugiej odsłony dobrze w bloku grali olsztynianie, którym udało się zatrzymać ataki Żuka i Gacy. Oba zespoły dobre akcje przeplatały błędami w przyjęciu i ataku, a na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu schodzili przyjezdni (8:6). Będzinianie zdołali doprowadzić do remisu (13:13), a następnie gra toczyła się punkt za punkt. Po drugiej przerwie technicznej dwupunktową przewagę ponownie uzyskali goście (18:16), a o czas poprosił Santilli.

Siatkarze MKS-u Banimexu Będzin mogli cieszyć się z czwartego w tym sezonie zwycięstwaSiatkarze MKS-u Banimexu Będzin mogli cieszyć się z czwartego w tym sezonie zwycięstwa
30 sekund rozmowy z zawodnikami sprawiło, że będzinianie przeszli metamorfozę. Po powrocie na parkiet przejęli inicjatywę, grali skuteczniej w ataku, defensywie i bloku, dzięki czemu wyszli na prowadzenie (21:19). Wówczas szkoleniowiec olsztynian po raz drugi w tym secie poprosił o przerwę, by zmotywować swoich zawodników do walki. Goście mieli jednak problem z przyjęciem zagrywek Gacy i kończeniem ataków. Tygrysy zdobyły z rzędu osiem punktów i drugą partię wygrały do 19.

Początek trzeciej partii był wyrównany, lecz nieznaczną przewagę mieli gospodarze. Tuż po pierwszej przerwie technicznej na zmianę na pozycji rozgrywającego zdecydował się Andrea Gardini. Boisko opuścił Maciej Dobrowolski, a w jego miejsce wszedł Juraj Zatko. Zmiana ta nie przyniosła poprawy jakości gry olsztynian. Za to silną stroną Zagłębiaków była gra z kontry, dzięki czemu wyszli na trzypunktowe prowadzenie (11:8). Olsztynianie ułatwiali zadanie rywalom, atak w aut posłał Lévi Alves Cabral, a chwilę później po przyjęciu zagrywki piłka dotknęła sufitu (13:8).

Niesieni dopingiem publiczności będzinianie nie zwalniali tempa i powiększali swoją przewagę. Przy stanie 18:11 o czas poprosił trener Gardini. Gospodarze nie dali sobie wydrzeć triumfu, nie było dla nich straconych piłek. Do tego sprzyjało im szczęście, jak przy jednej z zagrywek Jakuba Oczko, kiedy to piłka zahaczyła o taśmę i spadła po stronie rywali. Dla Tygrysów było to pierwsze w historii zwycięstwo w trzech setach w PlusLidze.

MKS Banimex Będzin - Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:22, 25:19, 25:18)

MKS Banimex: Kowalski, Sarnecki, Pawliński, Żuk, Gaca, Warda, Milczarek (libero) oraz Oczko.

Indykpol AZS: Dobrowolski, Adamajtis, Zniszczoł, Hain, Ogurcak, Bednorz, Potera (libero) oraz Łuka, Zatko, Cabral.

MVP:Mikołaj Sarnecki

na Facebooku.

Komentarze (3):

  • stary kibic Zgłoś
    Zalecam spokój - obydwie drużyny przechodzą odmianę i nikt nie ma czarodziejskiej różdżki na zrobienie cudu. Banimex osiągnął ostatnio lepszą dyspozycję, grał u siebie, dla swoich
    Czytaj całość
    kibiców i trafił na słabszy dzień gości. Do końca sezonu jeszcze parę spotkań zostało i nie byłbym pewien ciągłości ani w jednym, ani w drugim przypadku..
    • kibic azsu Zgłoś
      Dno i wodorosty, zmiana trenera widać nic nie dała. Grają jak wcześniej. Zero przyjęcia,beznadziejny środek. Serwy tragiczne. Cały czas nasuwa się pytanie o powód tak fatalnej gry.
      Czytaj całość
      Gardini widać nie znalazł tej przyczyny.
      • lela Zgłoś
        Co się stało z 5 zespołem poprzedniego sezonu?

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL