Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Wilfredo Leon dla SportoweFakty.pl: Nie jesteśmy faworytem

Marcin Olczyk
Marcin Olczyk
Kubański przyjmujący zapewnia, że jego zespół będzie bił się w finale o zwycięstwo. Zaznacza też, że Zenit ciężko pracował przed berlińskim turniejem.

Ekipa z Kazania zgodnie z oczekiwaniami awansowała do finału, ale w sobotę na parkiecie zostawić musiała sporo zdrowia, żeby pokonać ekipę gospodarzy. - Po pierwsze berlińczycy grają u siebie, po drugie mają za sobą kibiców. To zawsze tworzy lekko nerwową atmosferę, ale to przecież Final Four i dostały się tu tylko silne zespoły. Tym bardziej cieszy wygrana - przyznaje w rozmowie z serwisem SportoweFakty.pl Wilfredo Leon.


Według wielu obserwatorów głównym faworytem do zwycięstwa w berlińskim Final Four jest właśnie Zenit. - Według mnie nie. Jesteśmy drużyną, która dotarła do finału i teraz chcemy bić się o zwycięstwo, o pierwsze miejsce w tym turnieju. I tyle - podkreśla znakomity przyjmujący, który w sobotnim meczu zdobył aż 26 oczek i został najlepiej punktującym zawodnikiem pierwszego dnia zmagań.

Władimir Alekno musi w ostatnim czasie radzić sobie z problemami zdrowotnymi kilku swoich podopiecznych. Okazuje się, że trudności te mogą wynikać z olbrzymich obciążeń treningowych, jakie rosyjski szkoleniowiec narzucił drużynie. - To prawda. Musieliśmy wzmocnić przygotowanie fizyczne, ponieważ spodziewaliśmy się trudnych meczów w Final Four - wyjaśnia kubański przyjmujący.

W wielkim finale Ligi Mistrzów Zenit Kazań o złoto zagra z Asseco Resovią - klubem, który Leonowi nie jest obojętny. Jeszcze nie tak dawno temu przebywał on bowiem w Polsce i trenował z rzeszowskim zespołem. - Tak, mam z nimi świetny kontakt. Kibicuję im w półfinale ze Skrą, jednak jeśli spotkamy się to na boisku będziemy rywalami, jednak chwilę później ponownie staniemy się kolegami - zaznacza nasz rozmówca.

Władimir Alekno: Ciążyła na nas ogromna presja

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • dujszebajew Zgłoś
    Pewnie trzech najdroższych zawodników na świecie, budżet pewnie ze dwa albo trzy razy większy ale faktycznie nie jesteście faworytami.. już tu nie próbujcie zrzucać presji na Resovię
    Czytaj całość
    bo każdy wie że to Wy musicie wygrać a Resovia może..jak Resovia przegra to nic się nie stanie ale jak Wy przegracie to będzie klęska i się w Rosji nie macie co pokazywać tak wasz prezes powiedział..poleci po premii jak nic..także życzę żeby Wam presja nogi związała...

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL