Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / Leszek Szymański

Waldemar Wspaniały: Martwi mnie sytuacja Mateusza Miki

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Były trener reprezentacji Polski zastanawia się, gdzie leży przyczyna niezbyt korzystnej formy przyjmującego Lotosu Trefla Gdańsk. Jest także zaskoczony powołaniem dla Piotra Nowakowskiego.

Na nieco ponad tydzień przed rozpoczęciem olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego w Tokio, Polacy wzięli udział w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Trzy rozegrane w jego ramach spotkania były pierwszymi sprawdzianami naszej kadry w 2016 roku. Dwa z nich, z Bułgarią i Serbią, nie wypadły pomyślnie, ponieważ zakończyły się porażką 2:3.

- Mógł się pojawić mały niepokój, ale mnie bardziej martwi sytuacja z Mateuszem Miką. Tak naprawdę nie wiem, czy ma on problemy zdrowotne, czy po prostu jest bez formy. Od początku było natomiast wiadomo, że w Memoriale Wagnera zagramy mecze przygotowawcze do turnieju w Tokio. Nie przegraliśmy z byle kim. Reprezentacje Serbii i Bułgarii, z którą zawsze mieliśmy problemy, są w trakcie przebudowy i kilku ich zawodników pokazało się z dobrej strony. Walczyliśmy, ale prawda jest taka, że w obu pojedynkach rywal był od nas lepszy - powiedział Wspaniały.

Szkoleniowiec Polaków w latach 2001-2003 jest zaskoczony jedną z decyzji personalnych Stephane'a Antigi. Mowa o powołaniu dla środkowego Piotra Nowakowskiego, który w środę (18 maja), podczas meczu z Belgią (3:1), pojawił się na boisku po raz pierwszy od października. Jego kilkumiesięczna absencja była spowodowana problemami z kręgosłupem.

ZOBACZ WIDEO Jerzy Mróz: Jestem wdzięczny, że udało się znaleźć termin na Memoriał

- Byłem zdziwiony takim posunięciem. Decyzje podejmuje jednak trener i on za nie odpowiada. Sam najlepiej wie, jaką dyspozycję prezentuje Piotrek na treningach. Nikt z nas nie jest w stanie ocenić jego formy, ponieważ nie oglądaliśmy go przez cały sezon - skomentował twórca potęgi Mostostalu Azoty Kędzierzyn-Koźle.

Impreza kwalifikacyjna w stolicy Japonii rozpocznie się 28 maja. Reprezentanci Polski otrzymali zatem niespełna miesiąc na przygotowanie optymalnej dyspozycji. Wobec tego, zdaniem byłego, 69-letniego szkoleniowca, siatkarze będą musieli polegać na dyspozycji, w jakiej kończyli rozgrywki ligowe.

- Zawodnicy delikatnie odpoczęli, później zaczęli przygotowania, ale będą bazować na tym, co wypracowali w trakcie sezonu. Podtrzymywana jest ich dyspozycja fizyczna. W podobnej sytuacji jak Polacy są Francuzi. Tydzień, który nasi gracze spędzą w Japonii przed rozpoczęciem turnieju, zostanie poświęcony na przypomnienie niektórych elementów taktyki oraz na poprawę zgrania. Mają również zagrać bodajże jeden sparing. Cudów w tak krótkim czasie jednak nikt nie wymyśli - podsumował Wspaniały.

na Facebooku.

Komentarze (0):

Komentarze (0)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL