Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Jekaterina GamowaEast News / Na zdjęciu: Jekaterina Gamowa

Jekatierina Gamowa o Meczu Gwiazd w Katowicach: Nie udało mi się zagrać, choć była taka możliwość

Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
Jekatierina Gamowa była jedną z wielu siatkarskich gwiazd obecnych na pożegnalnym meczu Pawła Zagumnego w barwach reprezentacji Polski. Rosjanka nie pojawiła się jednak na parkiecie.

11 września w Katowicach po raz ostatni w barwach reprezentacji Polski wystąpił Paweł Zagumny. W pożegnalnym spotkaniu doświadczonego rozgrywającego wzięły udział największe gwiazdy światowej siatkówki. Na trybunach obecna była między innymi Jekaterina Gamowa. Jedna z najbardziej utytułowanych siatkarek w historii nie pojawiła się na parkiecie, choć jak przyznała po spotkaniu, taka możliwość była rozpatrywana.

- Nie udało mi się zagrać, choć była taka możliwość. Po prostu nie byłam gotowa do wyjścia na boisko. Wzięłam natomiast udział w uroczystej prezentacji. Aktywnie kibicowałam kolegom. Było wesoło oraz interesująco. Przez ponad godzinę rozdawaliśmy autografy, robiliśmy zdjęcia z kibicami - powiedziała po zakończeniu rywalizacji była reprezentantka Rosji dodając, że ogromne wrażenie wywarła na niej atmosfera towarzysząca całej imprezie. - Wypełnione do ostatniego miejsca trybuny wykonujące a cappella hymn swego kraju. Wywołało to niesamowite wrażenie.

35-letnia atakująca w maju 2016 roku ogłosiła zakończenie sportowej kariery. Jak dotąd Jekatierina Gamowa nie podjęła decyzji na temat tego, co będzie robiła w przyszłości. 

- Mam kilka wariantów, ale nie znalazłam jeszcze dobrej odpowiedzi. Na razie zajmuję się tym na co w trakcie kariery brakowało czasu m.in. na kontakty rodzinne. W czasie igrzysk olimpijskich byłam komentatorem. Po raz pierwszy występowałam w takiej roli. Jest ona specyficzna. W drugim spotkaniu było już prościej. Na pewno do ideału sporo brakowało, ale dla mnie było interesująco - powiedziała dwukrotna mistrzyni świata.

ZOBACZ WIDEO Trener potrzebny od zaraz, czyli kto uratuje Legię? (źródło TVP)

na Facebooku.

Komentarze (1):

Komentarze (1)

PRZEJDŹ NA WP.PL