Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / Marcin Bielecki

Espadon - ZAKSA. Mistrzowie udzielili srogiej lekcji beniaminkowi

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Inauguracyjny mecz PlusLigi 2016/2017 nie przyniósł ze sobą wielkich emocji. Broniąca mistrzowskiego tytułu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała na wyjeździe Espadon Szczecin 3:0.

Pierwszy cios na szczecinian spadł jednak wcale nie ze strony ZAKSY. Podczas przedmeczowej rozgrzewki urazu łydki nabawił się bowiem ich podstawowy atakujący Danaił Miluszew. Trener Espadonu Milan Simojlović na samym początku meczu musiał dokonać pierwszej zmiany, ponieważ Bułgar został wcześniej wpisany do wyjściowego ustawienia.

W jego miejsce na boisku zameldował się Bartłomiej Kluth. Mierzący 210 cm od razu zapoznał się z potencjałem bloku kędzierzynian. W początkowych fragmentach spotkania kompletnie nie potrafił znaleźć recepty na jego sforsowanie, dzięki czemu goście błyskawicznie odjechali na 6:2.

Szybko wypracowana przewaga pozwoliła aktualnym mistrzom Polski spokojnie kontrolować dalsze losy pierwszego seta. Na boisku dzielił i rządził rozgrywający Benjamin Toniutti, który najpierw doskonale współpracował ze środkowymi Łukaszem Wiśniewskim i Mateuszem Bieńkiem, a następnie stwarzał komfort gry swoim skrzydłowym. ZAKSA z każdą kolejną akcją powiększała swoją inicjatywę, wygrywając aż 25:16.

Kolejnego seta gracze z Kędzierzyna-Koźla ponownie rozpoczęli od udzielenia srogiej lekcji beniaminkowi. O ich możliwościach po raz kolejny najboleśniej przekonał się Kluth. Kryzys atakującego gospodarzy sprawił, że pomysł na prowadzenie gry kompletnie stracił Georgi Bratojew.

ZOBACZ WIDEO: Farsa w Warszawie: "Popek" "zatrzymany", policja dementuje

Po serii bardzo czytelnych rozegrań Bułgara, kiedy doskonale blokujący kędzierzynianie wygrywali już 14:6, na boisku pojawił się drugi z reżyserów gry Espadonu Michał Sladecek. Jego wejście w żadnym stopniu nie odmieniło jednak losów drugiej partii. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego ani na moment nie spuścili z tonu, pozwalając ekipie ze Szczecina na zdobycie zaledwie 11 małych punktów!

Początkowe minuty rywalizacji po 10-minutowej przerwie nie wskazywały na to, by miejscowi mieli jeszcze po swojej stronie jakiekolwiek argumenty. Przy stanie 8:3 dla ZAKSY postawili oni jednak wszystko na jedną kartę w polu zagrywki. I to się opłaciło. Kędzierzyńscy siatkarze mieli duże kłopoty z przyjęciem floatów Łukasza Perłowskiego i mocnych serwisów Macieja Wołosza. Przede wszystkim zmagał się z nimi Sam Deroo, który z czasem zaczął popełniać także błędy w ofensywie.

Widząc dołek formy Belga, przy stanie 13:13 De Giorgi desygnował w jego miejsce Kamila Semeniuka. Przełamania rozpędzonych siatkarzy Espadonu nie udało się przyjezdnym dokonać od razu, jednak w decydujących momentach to obrońcy mistrzowskiego tytułu zachowali więcej zimnej krwi, triumfując ostatecznie 25:22.

Wybierz najlepszego zawodnika

Stocznia Szczecin
wybierz zawodnika
  • Ivan Borovnjak
  • Georgi Bratojew
  • Łukasz Perłowski
  • Danaił Miluszew
  • Michał Ruciak
  • Bartosz Cedzyński
  • Adrian Mihułka
  • Janusz Gałązka
  • Maciej Wołosz
  • Maciej Zajder
  • Bartłomiej Kluth
  • Dawid Murek
  • Michał Sladecek
  • Marcin Wika
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
wybierz zawodnika
  • Dawid Konarski
  • Rafał Buszek
  • Łukasz Wiśniewski
  • Mateusz Bieniek
  • Sam Deroo
  • Benjamin Toniutti
  • Paweł Zatorski
  • Dominik Witczak
  • Grzegorz Bociek
  • Kamil Semeniuk
  • Grzegorz Pająk
  • Aleksander Maziarz
  • Korneliusz Banach
  • Patryk Czarnowski
Wydarzenie:

Espadon Szczecin - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Sędzia:

Katarzyna Sokół

Espadon Szczecin - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (15:25, 11:25, 22:25)

Espadon: Borovnjak, Bratojew, Perłowski, Miluszew, Ruciak, Cedzyński, Mihułka (libero) oraz Kluth, Wołosz, Murek (libero), Sladecek, Wika

ZAKSA: Konarski, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Toniutti, Zatorski (libero) oraz Semeniuk

MVP: Łukasz Wiśniewski (ZAKSA) 

Czy Łukasz Wiśniewski zasłużył na otrzymanie nagrody MVP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (2):

  • stary kibic Zgłoś
    Biednemu wiatr w oczy :) chciałoby się powiedzieć. Taki trochę zimny prysznic na starcie, ale myślę, że rzeczywisty potencjał Espadonu wyjdzie w trakcie rozgrywek - zgodzę się z
    Czytaj całość
    I.Mazurem że trzeba im dać trochę czasu na okrzepnięcie i zgranie, bo to jest przecież zupełnie nowy zespół ze znanymi w większości nazwiskami.Największym problemem była chyba jeszcze wakacyjna postawa Bratojewa, bo od sypacza wszystko się zaczyna. Trzeci set pokazał, że stać ich na walkę i każdy kolejny mecz będzie trudniejszy dla ich przeciwników.
    • panda25 Zgłoś
      No cóż, mecz otwarcia pewnie jeszcze wiele nie mówi o karierze Espadonu w Ekstralidze. Ale przetarcie będą mieli solidne, patrząc na kolejne ich mecze :-)Mnie, poza grą Wiśni (zawsze
      Czytaj całość
      kibicowałem jego grze wietrząc karierę reprezentacyjną; niestety, kontuzje...) szczególnie podobał się dobór gości do studia meczowego - Świder i Kadziu są bardzo dobrym i pozytywnym kontrastem dla starszej generacji "ekspertów" :-)I trudno nie zgodzić się z kilkoma ich ocenami pomeczowymi. Na przykład Łukasz krytycznie (i słusznie) ocenił grę Bieńka w bloku. Powoli (a może już nawet i nie powoli) powinniśmy od niego oczekiwać takiej umiejętności - piszę w kontekście gry reprezentacyjnej.

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL