WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: Julio Velasco

Julio Velasco nie będzie trenerem Rosji. Przedłużył kontrakt z kadrą Argentyny

Joanna Wyrostek
Joanna Wyrostek
Julio Velasco był wymieniany w ścisłym gronie kandydatów do objęcia rosyjskiej kadry. Tymczasem słynny szkoleniowiec poinformował podczas konferencji prasowej, że podpisał nowy czteroletni kontrakt z Argentyną.

Nazwisko argentyńskiego trenera pojawiło się w rosyjskich mediach na długo zanim Władimir Alekno i federacja oficjalnie zakończyli współpracę. Zdaniem wielu dziennikarzy to właśnie Julio Velasco miał być tym, który poprowadzi Rosję w kolejnym cyklu olimpijskim. Popierało go również wielu kibiców, nawet sam Alekno powiedział w jednym z wywiadów, że jeśli Argentyńczyk zechce objąć Sborną będzie zaszczycony móc z nim współpracować.

Wiadomo już na pewno, że marzenia części środowiska siatkarskiego się nie spełnią. Julio Velasco, który pracuje z kadrą Argentyny od 2014 pozostanie na stanowisku. Zdecydował się na przedłużenie umowy z rodzimą federacją o kolejne cztery lata i ma poprowadzić kadrę Argentyny do sukcesu na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Rosjanie muszą zatem postawić na inne nazwisko.

Mimo szumnych zapowiedzi Wszechrosyjskiej Federacji Siatkówki i mediów 64-letni Velasco wydawał się nierealnych marzeniem przede wszystkim z jednego powodu, czyli pieniędzy. Pomijając wszystkie inne aspekty, obecnie Rosjan po prostu nie stać finansowo na tej klasy szkoleniowca, tak utytułowanego i cenionego, który może sobie pozwolić, aby stawiać wygórowane żądania. Inni zagraniczni fachowcy również nie zgodzą się pracować za darmo jak Alekno, który trenował Sborną "ku chwale ojczyzny".

Nazwisko nowego szkoleniowca rosyjskich siatkarzy ma być oficjalnie znane pod koniec listopada. Ten termin został już potwierdzony przez władze federacji.

ZOBACZ WIDEO Asysta Karola Linetty'ego i wygrana Sampdorii nad Interem. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy Rosjnie postawią na rodzimego szkoleniowca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL