WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Wilfredo Leon

PZPS wciąż pracuje nad zgodą dla Wilfredo Leona

Maciej Kmita
Maciej Kmita
PZPS wciąż ma nadzieję, na to, ze FIVB zgodzi się na występy Wilfredo Leona w reprezentacji Polski. Czwartkowa decyzja międzynarodowej federacji w sprawie Joandrego Leala pozwala władzom PZPS z optymizmem patrzeć w przyszłość.

FIVB zaakceptowała w czwartek prośbę Joandry'ego Leala o zmianę macierzystej federacji. Kubańczyk od czerwca 2015 roku posiada brazylijskie obywatelstwo, a po jego otrzymaniu rozpoczął starania o możliwość występów w drużynie Canarinhos. Zgodę na zmianę przynależności narodowej Leala musiał wydać kubański związek siatkarski, który wcześniej nie był chętny do podejmowania takich działań.

Leal nie zadebiutuje w barwach Brazylii z dnia na dzień - najpierw, zgodnie z przepisami, będzie musiał odczekać dwa lata karencji, ale decyzja FIVB w jego sprawie stanowi przełom i daje PZPS-owi powody, by z optymizmem oczekiwał finału sprawy Wilfredo Leona. Kubańczyk posiada polskie obywatelstwo od lipca 2015 roku i chce występować w drużynie Biało-Czerwonych.
PZPS liczy na to, że rozmowy, które prowadzi z kubańskim związkiem zakończą się sukcesem. Jak związek zareagował na decyzję FIVB w sprawie Leala? Oto jego stanowisko:

"Podstawowymi kanonami skutecznej dyplomacji i sztuki negocjacji są cierpliwość i dyskrecja. Zapewniamy jednak, że jesteśmy w trakcie zaawansowanych rozmów z federacjami: FIVB, NORCECA i kubańską. Federacja brazylijska rozpoczęła działania w sprawie Leala wcześniej, a finisz ich niełatwych negocjacji dowodzi, że zdrowy kompromis jest możliwy. Nad takim pracujemy w przypadku Wilfredo Leona. Jednocześnie zaznaczamy, że każdy z obecnie zatwierdzonych przez FIVB zawodników podlega dotychczasowej procedurze i w barwach nowej ojczyzny będzie mógł zagrać za dwa lata."

ZOBACZ WIDEO Serie A: Perugia bez szans w Trydencie

Wilfredo Leon jest potrzebny reprezentacji Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (13):

    Pokaż więcej komentarzy (10)
    PRZEJDŹ NA WP.PL