Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PGE Skra BełchatówWP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / PGE Skra Bełchatów

PGE Skra - ZAKSA: bełchatowianie w połowie drogi do mistrzostwa Polski

Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
PGE Skra bliżej złotego medalu mistrzostw Polski. W pierwszym spotkaniu finałowym PlusLigi 2017/2018, bełchatowianie w trzech ciekawych setach rozprawili się z ZAKSĄ. Drugi mecz zostanie rozegrany w Kędzierzynie-Koźlu 5 maja o godzinie 20:30.

Kędzierzynianie, którzy wygrali fazę zasadniczą mistrzostw Polski i bronią tytułu, byli uważani za faworyta środowej konfrontacji. Jednakże bełchatowianie chcieli postawić rywalom trudne warunki gry i zrealizowali swój cel.

Od początku starcia w Bełchatowie trwała wymiana ciosów i obydwa zespoły ambitnie walczyły o każdy punkt. Od startu rywalizacji bardzo dobrze poczynał sobie Mariusz Wlazły, który napędzał akcje gospodarzy (10:10). W szeregach ZAKSY nieźle radził sobie przyjmujący Sam Deroo, którego wspomagał środkowy Mateusz Bieniek. Ostatecznie doszło do ciekawej końcówki, w której podopieczni Roberto Piazzy triumfowali 25:23.

Po zmianie stron nikomu nie udawało się wypracować bezpiecznej przewagi i wynik ciągle oscylował wokół remisu (11:11). Siatkarze obydwu ekip ryzykowali na zagrywce, a ta batalia była godna finału polskiej ekstraklasy. W końcowym rozrachunku ponownie wszystko miało się rozstrzygnąć na finiszu, w którym więcej zimnej krwi zachowali bełchatowscy zawodnicy, którzy odnieśli wiktorię do 23.

PGE Skra Bełchatów po dziesięciominutowej przerwie nie zamierzała zwalniać tempa i wygrywała 6:3 po udanym zagraniu w wykonaniu Mariusz Wlazłego. Zawodnicy prowadzeni przez Andreę Gardiniego nie mieli nic do stracenia i postanowili podjąć większe ryzyko w grze (12:15). Taki obrót spraw nie podłamał miejscowej drużyny, która odrobiła straty z nawiązką (20:18). Kędzierzynianie doprowadzili do gry na przewagi, lecz bełchatowianie zwyciężyli 26:24, a w całym meczu 3:0 i wykonali pierwszy krok w kierunku tytułu mistrza Polski. 

PlusLiga, finał (1. mecz):

PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:23, 25:23, 26:24)

PGE Skra Bełchatów: Lisinac (10), Wlazły (16), Kłos (7), Bednorz (12), Ebadipour (15), Łomacz, Piechocki (libero) oraz Czarnowski, Penczew.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Buszek (6), Wiśniewski (5), Bieniek (8), Torres (9), Deroo (11), Zatorski (libero) oraz Szymura (6), Jungiewicz.

MVP:Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów). 

Stan rywalizacji (do 2 zwycięstw): 1-0 dla PGE Skry Bełchatów.

ZOBACZ WIDEO Anderlecht poradził sobie z Charleroi bez pomocy Teodorczyka, udany występ Morioki [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 3]

Która drużyna zostanie mistrzem Polski 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (8):

  • Wiesia K. Zgłoś
    Ciekawe ,czy Skra będzie w stanie zagrać w sobotę na takim samym poziomie - bo jeśli tak ,to Zaksa ich nie pokona...
    • almanah666 Zgłoś
      Dobry mecz ZAKSy ale nie bardzo dobry. Wszystko jest dobrze ujęte w komentarzach ponizej. Wczoraj SKRA w swoim ulu była nie do łyknięcia ale w sobote gramy w Kędzierzyńskim kurniku:)
      Czytaj całość
      bedzie się działo:)
      • KANAP Zgłoś
        Mimo zaciętej walki ZAKSa nie wyglądała za dobrze. Buszek klapa, Torres co prawda jako atakujacy dostawał trudne piłki, ale sporo nie kończył. Zagrywka słaba. Perspektywa jest taka, że
        Czytaj całość
        w meczu w Kedzieżynie, przy kolejny raz słabej postawie Buszka najprawdopodobniej Szymura nie będzie w stanie zagrać tak jak wczoraj czyli bardzo przyzwoicie (nie oszukujmy się jakie on ma doświadczenie w walce o medale, rok temu z czewą walczył o utrzymanie w pluslidze) i w ten sposób Skra zostanie mistrzem Polski. Zobaczymy co będzie w Sobotę jednak wolę, żeby to ZAKSa zdobyła mistrzostwo, ale sytuacja nie jest różowa. Ebadipur z 95% sezonu to nie ten Irańczyk z teraz który obecnie jest drugą siłą w ataku, a nawet nieraz liderem.
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        PRZEJDŹ NA WP.PL