WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: siatkarze reprezentacji Włoch

MŚ 2018: włoska maszyna jedzie dalej. Anastasi pokonany przez rodaków

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Trzy dni bez meczu nie wybiły z rytmu włoskich siatkarzy. Współgospodarze turnieju w drugiej kolejce grupy A mistrzostw świata pokonali Belgów 3:0. Klasą samą dla siebie był Iwan Zajcew, autor 20 punktów.

Ekipa trenera Gianlorenzo Blenginiego po raz pierwszy miała okazję zaprezentować się przed publicznością we Florencji. W niedzielę na Foro Italico w Rzymie pokonała Japonię 3:0. Czerwone Smoki z kolei w środę w czterech setach rozprawiły się z Argentyną. 

Od graczy z Półwyspu Apenińskiego od pierwszych piłek biła ogromna ochota do gry. Dodatkowo nakręcała ich wielotysięczna publiczność, która nakręcana przez spikera nieustannie dopingowała Azzurich. Belgowie byli tym nieco przytłumieni. Byli w stanie dotrzymać kroku rywalom przez zaledwie połowę pierwszego seta. Później zaczęli się mylić, a koncert rozpoczął Iwan Zajcew. Skrzydłowy Azimutu Modena tego wieczoru czuł się lepiej niż dobrze. To on pociągnął zespół przy decydujących akcjach. Efekt? Zwycięstwo 25:20.

Po dwóch partiach Włoch o rosyjskich korzeniach mógł poszczycić się statystyką 13/15 w ataku oraz trzema asami serwisowymi. Po drugiej przerwie technicznej drugiego seta strzelał z linii 9. metra, jak gdyby był w jakimś transie. I choć jego partnerzy ze skrzydeł - Osmany Juantorena i Filippo Lanza wypadali nieźle, zepchnął ich w cień. Belgowie byli tylko tłem. Ich trener Andrea Anastasi szukał rozwiązań w kwadracie dla rezerwowych, wprowadził Kevina Klinkenberga i Pietera Coolmana, ale to nic nie zmieniło. Włosi triumfowali do 17.

Niewiele zmieniło się w trzeciej odsłonie. Reprezentanci Belgii krwawili w przyjęciu zagrywki. A Zajcew bił rekordy. Raz 127 km/h, innym razem 130. To był absolutnie jego wieczór. Gdyby nie przerwy w grze, spotkanie trwałoby około godzinę. Znamy doskonale możliwości Sama Deroo, ale sam nie był w stanie nic zrobić. Ku uciesze kilku tysięcy widzów Italia wygrała 25:16 i 3:0 cały mecz.

Włochy - Belgia 3:0 (25:20, 25:17, 25:16)

Włochy: Giannelli, Zajcew, Mazzone, Lanza, Juantorena, Anzani, Colaci (libero) oraz Nelli.

Belgia: D'hulst, Deroo, Van De Voorde, Van Den Dries, Rousseaux, Verhees, Ribbens (libero) oraz Lecat, Klinkenberg, Valkiers, Tuerlinckx, Grobelny, Stuer (libero).

MŚ 2018, gr. A

MiejsceZespółMeczeZ-PSetyPunkty
1.Włochy55-015:215
2.Belgia53-211:810
3.Słowenia53-212:109
4.Argentyna52-310:116
5.Japonia52-38:115
6.Dominikana50-51:150

ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Niezwykły mecz kadry Polski. "Nie pamiętam takiego spotkania"


Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Włosi sięgną po medal MŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL