Najnowsze Wyniki/Kalendarz
reprezentacja Polski siatkarzy z trenerem Vitalem HeynenemMateriały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: reprezentacja Polski siatkarzy z trenerem Vitalem Heynenem

MŚ 2018: cel na sobotę? Spakować francuski szpital do domu

Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
"Zapomnieć o piątkowej porażce” - jak mantrę powtarzają siatkarze Vitala Heynena. Polacy przegrali z Argentyną 2:3 i oczekują starcia z Francuzami. Chcąc awansować do Final Six mistrzostw nie mogą popełnić już błędu.

Polska autostrada z Warny do Turynu napotkała wyboje. Biało-Czerwoni niespodziewanie przegrali z teoretycznie najsłabszymi w grupie H Argentyńczykami i o miejsce w Final Six będą musieli zawalczyć z Francuzami. Rywale o klasę lepsi od piątkowych, których udział w turnieju wisi na włosku. 

Dotychczas mistrzostwa nie były łaskawe dla Trójkolorowych. Grali dobrze, ale bez większych efektów. Ich tragizm polegał na tym, że poprawna gra, nie szła w parze z wygranymi meczami. Tak było w fazie grupowej w starciu z Brazylią i tak było w piątkowej potyczce przeciwko Serbom.

Obecnie zajmują trzecią pozycję w grupie H drugiej rundy zawodów nie bez powodu. Grają zdecydowanie poniżej oczekiwań. Rzutuje to na atmosferę w drużynie, bowiem już nikt nie pamięta fenomenu Yavbou - paczki zgranych przyjaciół demolujących wszystkich na swojej drodze. Więcej czasu poświęcają na ratowanie zdrowia kontuzjowanych, aniżeli przygotowanie do meczów. Z urazami borykają się Jean Patry i Kevin Le Roux, a Earvin Ngapeth nadal nie jest w pełni gotowy do rywalizacji na najwyższym poziomie i gra, choć równie dobrze mógłby leczyć niedawną kontuzję.

W efekcie ich obecną bronią jest Stephen Boyer, który jeszcze miesiąc temu był wykluczony z gry przez uraz, a jego dobra dyspozycja w mundialu stała pod znakiem zapytania. Teraz 22-latek dzieli i rządzi. Podczas gdy jego ofensywni koledzy z drużyny nie radzili sobie z zadaniem, on bez sentymentów punktował rywali.

ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Kurek wyjaśnił przyczyny porażki. "Dobrze, że wywalczyliśmy punkt przy tak słabej grze"

Boyer z pewnością w starciu z Polakami nie wstrzyma ręki, stąd prawe skrzydło wydaje się być z korzyścią dla Trójkolorowych. Podobnie może być w obronie, z której rywale Biało-Czerwonych są znani. To byłoby na tyle w kwestii plusów przeciwnika, reszta polskich pozycji zdaje się obecnie wygrywać ze swoimi vis-a-vis. 

Jako dodatkowy aspekt można przeanalizować sytuację mentalną w drużynach. Wraz z sobotnim meczem, wróci do kolektywu Vitala Heynena kapitan Michał Kubiak, który walczył najpierw z zatruciem, a następnie z przeziębieniem. Nawet jeśli fizycznie nie pomoże kolegom, to jest on elementem scalającym zespół. Widać było jego brak w ekipie podczas feralnej rywalizacji z Argentyną. 

Francuzom brak obecnie takiej osoby. Grają wyłącznie indywidualności, które z każdym błędem własnym wzburzają negatywne emocje.

- Byliśmy zdeterminowani, by nawet wygrać ten turniej. Jesteśmy daleko od rodzin przez kilka miesięcy, poświęcamy bardzo wiele, by przygotować się do najważniejszej imprezy roku i trudno teraz pogodzić się z tym, że znów nie spełnimy marzeń. Przyjechaliśmy tu jako faworyci, ale tu takich "faworytów" jest dużo więcej. Po raz kolejny zawodzimy w najważniejszym momencie. Nad tym trzeba pomyśleć - mówił po przegranym 2:3 starciu z Serbami rozgoryczony Benjamin Toniutti.

Wspomniana przegrana sprawiła, że jeszcze chwilę przed meczem Polaków z Argentyńczykami Francuzi w ciemno pakowali walizki na powrót do domu. Jednakże wraz z przegraną ekipy znad Wisły na nowo w oparciu o matematyczną możliwość awansu odnaleźli sens grania. Da im to zwycięstwo za trzy punkty właśnie z Polakami, a następnie z Argentyńczykami i ewentualna strata Biało-Czerwonych z Serbami.

Dla Polaków nie ma miejsca na matematykę. Nadal mają handicap i muszą z niego skorzystać. Choć statystyka pokazała, że w mundialu radzą sobie bez problemu z Francuzami (cztery mecze, cztery zwycięstwa), w Warnie muszą pewnie dopiąć swego i podobnie jak było wcześniej z Iranem czy Bułgarią zmotywować się podwójnie. Wygrana zapewni im minimum drugą pozycję w tabeli dającą jeszcze szansę na awans do trzeciej rundy. 

Pierwszy gwizdek rywalizacji już w sobotę 22 września o godzinie 19:40.

Tabela grupy H po piątkowych starciach:

DrużynaMeczeSetyPunkty
POLSKA5-117:616
Serbia5-117:914
Francja3-315:1012
Argentyna3-313:138

Czy Polakom uda się odprawić Francuzów do domu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (3):

  • Siggi777 Zgłoś
    Pani Moniko!Zaproponuję Pani(absolutnie grzecznie-proszę mi nie zarzucać molestowania) zajęcie do którego bardziej się Pani nadaje niż ta pisania!Łatwe,nie wiążące się z
    Czytaj całość
    odpowiedzialnością(zakładając użycie stosownych zabezpieczeń) i super przyjemne!Mianowicie sex!To gdzie i kiedy?
    • Kris59 Zgłoś
      Ależ ci dziennikarze to porąbańcy !!! Ten "francuski szpital" dziś więczorem odeśle zdrowych Polaków do domu. Jak ktos dostaje drugie życie ( vide Francja) to juz tego nie odpusci.
      Czytaj całość
      Zresztą Francuzi mają wiecej siatkarskich idywidualności i jesli tylko zagraja na swoim normalnym poziomie to możemy się juz zacząć pakować. Poziom z meczu z Serbią spokojnie wystarczy aby wysłać nas do...Warszawy.
      • Ahmed Pol Zgłoś
        "Spakować francuski szpital do domu" buhahahahhahaha z fletem kurkiem, łomaczem, sliwką ktoś ma poczucie humoru!!!!!

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL