Najnowsze Wyniki/Kalendarz
reprezentacja Polski siatkarzy z trenerem Vitalem HeynenemMateriały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: reprezentacja Polski siatkarzy z trenerem Vitalem Heynenem

MŚ 2018. Mecz prawdy reprezentacji Polski, Rosja w podobnej sytuacji w starciu z USA

Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Czwartkowy, pierwszy mecz w trzeciej fazie mistrzostw świata będzie dla reprezentacji Polski piekielnie trudny, gdyż stawi czoła Serbii, którą pokonała w kontrowersyjnych okolicznościach w niedzielę. Rosjanie, którzy przegrali w środę, zagrają z USA.

Środowa porażka reprezentacji Rosji z Brazylią mocno oddaliła Sborną od strefy medalowej Mistrzostw Świata 2018. Mimo iż podopieczni Siergieja Szlapnikowa prowadzili 2:0, to nie zdołali postawić kropki nad "i", przegrywając 2:3. Są w bardzo trudnym położeniu przed meczem z USA. Tylko zwycięstwo przedłuży ich szansę na znalezienie się w półfinale.

Amerykanie prezentują się na włoskich i bułgarskich parkietach fenomenalnie. Nie doznali jeszcze porażki, a nad drużyną ze wschodniej Europy mają przewagę psychologiczną, gdyż pokonali ją w pierwszej fazie grupowej 3:1. O sile Jankesów w rozmowie z WP SportoweFakty przekonywał Vital Heynen. - W tej rundzie nie chciałbym trafić na USA. Są piekielnie mocni, dla mnie to zdecydowany faworyt tej imprezy, a na pewno murowany kandydat do medalu - mówił trener Biało-Czerwonych.

Natomiast jego podopieczni w czwartkowy wieczór rozpoczną rywalizację w czołowej "szóstce". Czeka ich bardzo trudne zadanie, gdyż zagrają z Serbią, która w środę rozbiła bardzo dobrze wcześniej dysponowanych Włochów 3:0. Podopieczni Nikoli Grbicia nie dali szans współgospodarzom mistrzostw, nie pozwalając im przekroczyć bariery dwudziestu punktów w żadnym z setów. W pozostałych wygrali do 15 i 18.

Mecz Polski z Serbią zweryfikuje faktyczną formę Biało-Czerwonych i ich możliwości na mundialu. Wiele kontrowersji pojawiło się bowiem jeszcze w trakcie niedzielnego spotkania obu zespołów w drugiej fazie MŚ. Mimo iż Grbić desygnował na parkiet podstawowy skład, to w szeregach jego zawodników dało się zauważyć duże rozprężenie i grę "na luzie". Awans mieli bowiem zapewniony, a przegrana nic nie oznaczała. Pojawiły się opinie o celowo "odpuszczonym" przez nich pojedynku, aby później nie trafić na Rosjan.

ZOBACZ WIDEO MŚ 2018. Niespodziewane problemy Polaków we Włoszech. Kierownik drużyny musi chodzić do pralni

Czwartkowy mecz da odpowiedzi na wiele pytań. - Wydaje mi się, że prawdziwy obraz Biało-Czerwonych poznamy w najbliższym meczu z Serbią. Teraz ciężko jest określić, na co stać nasz zespół - mówi Maciej Jarosz, były reprezentant naszego kraju. - Dla mnie faworytem będzie reprezentacja Serbii. Ma większy potencjał i kilka nazwisk, które wzbudzają szacunek: Lisinac, Podrascanin, Atanasijević. Jest tam kilku graczy najwyższego formatu światowego. Teraz pytanie, jak zagrają w czwartek. Jeśli przydarzy im się kolejny taki mecz, jak w niedzielę, i znów zaprezentują się tak tragicznie, to wygramy - uważa.

- By zagrać w półfinale, musimy pokonać Serbów - uważa z kolei Jacek Nawrocki, selekcjoner reprezentacji Polski kobiet, odwołując się do rezultatu spotkania Włochów z podopiecznymi Grbicia. - Nie możemy się rozluźniać tym, że ten pierwszy mecz wyglądał, jak wyglądał. Tym bardziej, że w czwartek zobaczymy zupełnie inną wartość Serbów - dodaje.

Mistrzostwa Świata 2018, III runda - 27 września:

17:00 USA - Rosja (grupa I, Turyn)

20:30Polska - Serbia (grupa J, Turyn)

Mecze Polaków na mistrzostwach świata można obejrzeć na żywo również w Internecie i na urządzeniach mobilnych za DARMO na kanale TVP 1 lub TVP 2, na platformie WP Pilot.
Link: https://pilot.wp.pl/tv

Czy Polska pokona Serbię w czwartkowy wieczór?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • Ksawery Darnowski Zgłoś
    Jest źle!!!!Już wiadomo, że w żaden sposób nie da się wyprzedzić Serbów w tabeli.Dziś wieczorem będzie porażka. Ale nawet gdyby Polska wygrała to nie będzie to szybkie 3:0 a to
    Czytaj całość
    oznacza, że jeśli nawet Polska awansuje to z drugiego miejsca, wyprzedzając Włochów (to akurat łatwiejsze bo Italia przegrała do zera, ale i tak trzeba pokonać Włochów).A wtedy z drugiego miejsca Polska trafi na najlepszy zespół "grupy śmierci".I o medalu można zapomnieć. Można już się zacząć pakować.Mało prawdopodobny awans do "czwórki". A gdyby się jednak udało, Polska ostatecznie zajmie miejsce nr 4. I to byłby sukces.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL