WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn

Olsztynianie mogą odetchnąć z ulgą. Upragnione trzy punkty z MKS-em Będzin

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Po dwóch nieudanych spotkaniach Indykpol AZS Olsztyn zanotował swój pierwszy komplet punktów. Będziński MKS przegrał w Hali Urania 0:3, choć w dwóch pierwszych setach nie odstawał od gospodarzy.

Oba zespoły, wciąż czekające na swoje pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie PlusLigi, zaczęły sobotni mecz odważnie i bez hamulców. Olsztynianie szybko odpowiedzieli punktami Jana Hadravy na zaczepne akcje rywali i byli w stanie kontrolować wynik do rezultatu 10:10. Po uderzeniach Lincolna Williamsa i Adriana Buchowskiego (byłego gracza AZS-u) goście wypracowali pierwszą większą przewagę, którą stracili po odrodzeniu się czeskiego atakującego zespołu z Olsztyna. Po okresie przeplataniem niezłych akcji  i oddawania punktów za darmo zrobiło się ciekawiej po blokach Miłosza Zniszczoła i Buchowskiego, które okazały się wstępem do grania na przewagi. Końcówka partii była nerwowa i dopiero blok Sebastiany Wardy na Williamsie uspokoił kibiców w Hali Urania.

Siatkarze Roberto Santilliego mogli pójść za ciosem, ale w drugim secie zbyt wiele okazji tracili przez nieudane serwisy, a będzinianie, choć nie grali rewelacyjnie, pilnowali korzystnego rezultatu. Po blokach Bartłomieja Grzechnika i Artura Ratajczaka oraz dwóch pomyłkach Hadravy MKS prowadził 14:10, ale podwójna zmiana zaordynowana przez włoskiego trenera pomogła w dogonieniu rywali. Akademicy poczuli się zdecydowanie pewniej po dwóch blokach Zniszczoła i punkcie Marcela Luxa, który dał im prowadzenie 21:20 i przełamanie rywala mimo starań Jakuba Peszko. Słowacki skrzydłowy, autor asa serwisowego na 24:21, mógł zostać bohaterem decydujących wymian, ale wspomniany Peszko nie pozwolił gospodarzom na przedwczesną radość. Ta nadeszła po udanym ataku Hadravy.

Zagłębiowski MKS miał w planach rewanż za porażkę w poprzedniej części meczu, ale zaczął trzecią partię od wyniku 1:5 i "zjazdu" Adriana Buchowskiego do kwadratu rezerw. Gido Vermeulen zarządził przerwę na żądanie, ale nie zdała się ona na wiele, bo olsztynianie przypuścili na przeciwników prawdziwą nawałnicę, które przewodzili Zniszczoł i Hadrava (12:5). Zniechęceni gracze z południa kraju nieco się odbudowali po punktach Rafała Faryny, jednak na rozpędzonych i spokojnych w poczynaniach zawodników Indykpolu AZS to było za mało. Zwłaszcza na Jana Hadravę, który zakończył spotkanie punktową zagrywką i wraz z Luxem zadbał o to, by kibice jego AZS-u mogli w dobrych humorach wracać do domów.

Indykpol AZS Olsztyn - MKS Będzin 3:0 (26:24, 25:23, 25:15)

Indykpol AZS: Kapelus, Woicki, Zniszczoł, Warda, Hadrava, Lux, Żurek (libero) oraz Gil, Kańczok.

MKS: Kozub, Williams, Ratajczak, Buchowski, Grzechnik, Langlois, Potera (libero) oraz Kowalski, Faryna, Peszko.

MVP: Jan Hadrava (Indykpol AZS Olsztyn)

Tabela PlusLigi:

PlusLiga 2018/2019

#DrużynaMPktSetyMałe punkty
1ZAKSA Kędzierzyn-Koźle287377:252270:2014
2ONICO Warszawa285865:402120:1900
3Jastrzębski Węgiel255055:371779:1682
4Aluron Virtu Warta Zawiercie264960:422249:2199
5Cerrad Czarni Radom264249:431935:1859
6PGE Skra Bełchatów243851:452140:2115
7GKS Katowice253547:481929:1935
8Asseco Resovia Rzeszów253542:512037:2045
9Trefl Gdańsk253144:532070:2128
10Indykpol AZS Olsztyn243045:511926:2024
11Chemik Bydgoszcz242232:571844:2014
12Cuprum Lubin252029:601828:1971
13Stocznia Szczecin91516:14636:606
14MKS Będzin24922:681696:1967


ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 92. Fabian Drzyzga przerywa milczenie. "Długo gryzłem się w język. Tym ludziom powinno być wstyd i głupio" [cały odcinek]

Czy Indykpol AZS Olsztyn zakończy sezon PlusLigi w górnej połowie tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

    PRZEJDŹ NA WP.PL