Najnowsze Wyniki/Kalendarz
siatkarze GKS-u KatowiceNewspix / Rafał Rusek / Na zdjęciu: siatkarze GKS-u Katowice

GKS - PGE Skra: historyczna wygrana katowiczan! Bełchatowianom ktoś wyłączył prąd

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Takiego wyniku w Szopienicach nie spodziewał się chyba nikt. Katowicki GKS pokonał bez cienia wątpliwości PGE Skrę Bełchatów 3:0, a nagrodę MVP po raz drugi otrzymał fenomenalny Tomas Rousseaux.

Przed startem meczu w Katowicach można było postawić dwa pytania: jak poradzi sobie bełchatowska Skra bez kontuzjowanego Karola Kłosa i jak zareagują gospodarze po długim, dramatycznym i zwycięskim boju z MKS-em Będzin. Ślązacy nie wydawali się być zmęczeni, prowadzili w pierwszej partii 8:4 mimo obustronnej serii popsutych zagrywek na samym starcie spotkania. Dopiero po czasie wziętym przez Roberto Piazzę goście nieco ożywili się w ofensywie i urozmaicili ją (do tego swoje zagrywką dołożył Mariusz Wlazły), co doprowadziło do zmniejszenia, a potem zniwelowania strat (11:13). Katowiczanie zrewanżowali się Karolem Butrynem, a potem prowadzili z faworytem męską, dobrą do oglądania walkę nastawioną na ryzyko na zagrywce.

Atakujący GieKSy nie odpuszczał w polu serwisowym, do tego po potrójnym bloku na Wlazłym gospodarze prowadzili już 23:22, a dzieła ku radości niemal pełnych trybun hali w Szopienicach dopełnił Emanuel Kohut. Wyraźnie zaskoczeni takim obrotem spraw goście podeszli do kolejnej części meczu z większa agresją i siłą, ale gracze Piotra Gruszki utrzymywali skuteczność i raz po raz zaskakiwali mistrzów kraju (9:3). Mowa tu zwłaszcza o rozgrywającym świetne zawody Rafale Sobańskim. Passa GKS-i nie trwała długo, zaczęli oni oddawać pola rywalom po efektownym bloku Milada Ebadipoura i Davida Fiela.

Skra odrobiła część strat, ale okazało się, że z Renee Teppanem na parkiecie niewiele zyska (14:9), a Tomas Rousseaux rozszalał się w bloku. Gra siatkarzy Roberto Piazzy w pewnym momencie po prostu się załamała mimo prób Milana Katicia i ich rozpędzeni przeciwnicy z uśmiechem na ustach dokończyli seta. Jego wymownym zakończeniem było przekroczenie przez Davida Fiela linii przy wykonywaniu zagrywki (25:17). Gościom bardzo zależało na dobrym otwarciu trzeciego seta i daniu sobie szansy na uratowanie spotkania, ale po asach Butryna i Sobańskiego (6:4) ich sytuacja nie była godna pozazdroszczenia. Dopiero po pomyłkach Sobańskiego PGE Skra nawiązała kontakt punktowy, ale wtedy po raz kolejny uaktywnił się Rousseuax, bohater spotkania w Sosnowcu.

Śląski zespół momentami unosił się nad parkietem i dzięki świetnej postawie liderów na skrzydłach kontrolował przebieg partii. Katić nadziewał się na blok, Wlazły atakował w aut, a uderzenia Tomasa Rousseaux niemal za każdym razem przechodziły bez problemu przez blok przyjezdnych (20:14). Belgijski skrzydłowy był tego dnia nie do zatrzymania, podobnie jak Karol Butryn, który wraz z Rousseaux dobili niemrawych faworytów. Tym samym GKS z Katowic po raz pierwszy w swojej historii PlusLigowych występów pokonał bełchatowską Skrę.

GKS Katowice - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:17, 25:19)

GKS: Kohut, Butryn, Rousseaux, Komenda, Sobański, Krulicki, Mariański (libero) oraz Woch, Krzysiek, Quiroga.

PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kochanowski, Wlazły, Szalpuk, Fiel, Piechocki (libero) oraz Teppan, Droszyński, Katić.

MVP: Tomas Rousseaux (GKS).

PlusLiga 2018/2019

#DrużynaMPktSetyMałe punkty
1Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle256568:222133:1876
2VERVA Warszawa Orlen Paliwa255762:311982:1763
3Jastrzębski Węgiel255055:371779:1682
4Aluron Virtu CMC Zawiercie254657:422249:2199
5Cerrad Enea Czarni Radom254249:401935:1859
6PGE Skra Bełchatów243851:452140:2115
7GKS Katowice253547:481929:1935
8Asseco Resovia Rzeszów253542:512037:2045
9Trefl Gdańsk253144:532070:2128
10Indykpol AZS Olsztyn243045:511926:2024
11BKS Visła Bydgoszcz242232:571844:2014
12Cuprum Lubin252029:601828:1971
13Stocznia Szczecin91516:14636:606
14MKS Będzin24922:681696:1967

Czy PGE Skra obroni tytuł mistrzowski PlusLigi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

  • jasiek 1 Zgłoś
    Skra , bez Kłosa a cóż z niego gwiazda ....nie ma trenera to nie ma zespołu , do remontu wraz z prezesem
    • Kris59 Zgłoś
      Skra w tym sezonie jest z cieniem klasowego zespołu. To po prostu ligowy przeciętniak. Sukcesem już będzie zakwalifikowanie się do playoff choc to wcale nie jest pewne. Po sezonie
      Czytaj całość
      gruntowny "remont" zespołu i pożegnanie trenera. Ogladając wczoraj Skrę zastanawiałem się jak oni mogli wygrać MP ??? No cóż . Mieli wtedy Lisiniaca i Bednorza.
      • Wiesia K. Zgłoś
        Brawo GKS - Tomas Rousseaux jak widać znacznie lepiej czuje się na Śląsku niż w Olsztynie....
        Wszystkie komentarze (6)

        Komentarze (6)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL