Najnowsze Wyniki/Kalendarz
siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-KoźlePAP/EPA / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

Liga Mistrzów: triumfalny powrót De Giorgiego. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle bez argumentów w starciu z Cucine Lube Civitanova

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Ferdinando De Giorgi zaliczył krótki, ale udany powrót nad Wisłę. Jego Cucine Lube Civitanova nie miała większych trudności z pokonaniem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (3:0) w ramach trzeciej kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów.

Siatkarski los jest jednak przewrotny: Ferdinando De Giorgi, który całkiem niedawno opuszczał Jastrzębski Węgiel przy akompaniamencie oburzenia i złośliwych komentarzy kibiców, bardzo szybko wrócił do Polski, tym razem w roli trenera Cucine Lube Civitanova. Żeby było ciekawiej, przyszło mu się mierzyć z kędzierzyńską ZAKSĄ, z którą dwukrotnie zdobywał mistrzostwo naszego kraju, co z kolei utorowało mu drogę do pracy z męską reprezentacją Polski.

Areną pełnego podtekstów spotkania gigantów polskiej i włoskiej siatkówki była ogromna, kilkunastotysięczna hala w Gliwicach, idealne miejsce do pomieszczenia wszystkich emocji towarzyszących temu hitowi. Trybun nie wypełniono w stu procentach, ale dziewięć tysięcy widzów to i tak świetny wynik.

Obie drużyny zaczęły bój bez zbędnych nerwów i śmiało uderzyły jak najmocniej, nie bacząc na blok przeciwnika. Hala oklaskiwała punktowego floata Mateusza Bieńka i widowiskowy blok Sama Deroo na Robertlandym Simonie (6:5), wierząc, że to dobre początki świetnego wyniku. Wicemistrzowie Włoch miewali problemy z czytaniem bloku gospodarzy, ale kiedy przychodziło do argumentów siłowych, okazywali swoją wyższość.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: piękna oprawa wymknęła się spod kontroli


Po dotknięciu siatki przez blok ZAKSY Cucine Lube prowadziło 11:8, chwilę później było już 16:10 dla gości za sprawą niezmordowanego Joandrego Leala. A mimo to wicemistrzowie Polski zdołali wrócić do gry, przełamali słabość na skrzydłach i po dwóch świetnych zagraniach Deroo Włosi prowadzili jedynie 20:19. Gospodarzom zabrakło jednak dbałości o detale, a gracze De Giorgiego wykorzystali przestój przeciwników i zdobyli pięć punktów wieńczących pierwszego seta.

Reprezentanci Serie A1 metodycznie odbierali ZAKSIE jej atuty i zaczęli kolejną część meczu do szybkiego prowadzenia 6:2. Środkowy Simon uwijał się w obronie, zaś polski zespół cierpiał na ofensywną niemoc, co szczególnie odczuwali Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka. Dopiero punkty środkowych pozwoliły miejscowym na nawiązanie kontaktu punktowego, ale kędzierzynianie wciąż odczuwali skutki słabego przyjęcia (7:11). Bruno Rezende miał za to komfort pracy i mógł swobodnie wybierać między egzekutorami w swojej ekipie.

Nadzieję kibicom ZAKSY dawała słabsza postawa Osmanego Juantoreny i rozkręcający się z akcji na akcję Deroo, do tego ekipa Andrei Gardiniego w końcu znalazła sposób na ataki Leala, blokując go dwukrotnie. Ale Włosi nie zmarnowali tego, co wywalczyli sobie na parkiecie: do zakończenia partii wystarczył im as Juantoreny i potrójny blok na Kaczmarku (17:25).

Gliwicka hala miała nieco więcej powodów do radości w pierwszych akcjach seta numer trzy. Polski zespół pozwalał Lealowi i spółce na wyszalenie się, ale jednocześnie skuteczniej przyjmował serwisy i lepiej obijał blok gości. Na prowadzeniu byli jednak siatkarze Cucine Lube (5:8), którzy coraz lepiej odgadywali wybory Benjamina Toniuttiego. ZAKSIE nie można było odmówić walki, ale pasywny blok Włochów (w którym wyróżniał się szczególnie Dragan Stanković) nie pozwalał im na wiele.

Na szczęście dla klubu z Kędzierzyna-Koźla odpoczynek w kwadracie rezerw dobrze podziałał na Aleksandra Śliwkę. Skrzydłowy polskiej kadry skończył trzy uderzenia z rzędu (10:13), do tego nieźle w mecz wprowadził się Kanadyjczyk Brandon Koppers. Ale to nie miało większego wpływu na wynik, a ten ciągle był korzystny dla przyjezdnych. Nawet gorsza postawa Cwetana Sokołowa nie przeszkadzała Cucine Lube w regularnym punktowaniu, bo pozostali skrzydłowi wyżywali się z pełną mocą na bloku ZAKSY i przybliżali swój zespół do końca meczu. Kibicom pozostało fetowanie pojedynczych świetnych zagrań kędzierzynian. Nie trwało ono długo, bo rywalizację zakończył serwis Bieńka w siatkę.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cucine Lube Civitanova 0:3 (19:25, 17:25, 19:25)

ZAKSA: Deroo, Śliwka, Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Szymura R., Stępień, Jungiewicz, Koppers.

Cucine Lube: Sokołow, Juantorena, Stanković, Leal, Simon, Rezende, Balaso (libero), Marchisio (libero) oraz Kovar, Cantagalli.

Tabela:

DrużynaMeczeSetyPunkty
Cucine Lube Civitanova3-09:09
Azimut Leo Shoes Modena1-13:43
ZAKSA Kędzieryn-Koźle1-24:63
CEZ Karlovarsko0-20:60

Czy ZAKSA awansuje do fazy pucharowej Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (5):

  • Kazimierz Wieński Zgłoś
    Do ligi MISTRZYŃ tak ?????
    • prawdziwy realista Zgłoś
      na parkietach +ligi to mogą poszaleć, tutaj inny świat śliwka i kaczmarek to nie ten poziom
      • mks89 Zgłoś
        [quote]Dopóki nie będziemy mogli z nimi rywalizować finansowo dopóty nie będziemy mieli gwiazd[/quote]Idąc tym tokiem rozumowania to Iskra Kielce mogłaby tylko pomarzyć o Final4 LM ,a
        Czytaj całość
        nie mówiąc już o triumfie w całych rozgrywkach, które stoją na znacznie wyższym poziomie niż Liga Mistrzów siatkarzy. Paradoksalnie piłka ręczna jest o wiele bardziej popularna w Europie od siatkówki, a w Polsce uprawia ją tylko 25 000 ludzi. Mimo tego Bertusowi Servaasovi udało się zbudować jedną z najlepszych drużyn w Europie i bez wątpienia najlepszą w Polsce jeżeli chodzi o gry zespołowe.
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL