Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Robertlandy Simon WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Robertlandy Simon

Upadł temat Robertlandego Simona w siatkarskiej kadrze Bułgarii

Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Wygląda na to, że nie dojdzie do kolejnego głośnego zasilenia siatkarskiej reprezentacji przez Kubańczyka. Władze Bułgarii nie rozpatrzyły pomyślnie prośby Robertlandego Simona o paszport tego kraju.

Jak pisano we wrześniu zeszłego roku, Robertlandy Simon rozpoczął przygotowania do złożenia aplikacji o bułgarski paszport, co miało mu umożliwić przyszłe występy w siatkarskiej kadrze tego kraju. Nie była to pierwsza taka próba byłego reprezentanta Kuby i wicemistrza świata z 2010 roku.

- Chciałem zmienić swoje obywatelstwo. Szukałem alternatyw, dużo zrobiłem w tej sprawie. Wciąż do tego nie doszło, ale nie poddaję się. Jeśli ktoś chciałby mnie w swojej reprezentacji, jestem dostępny. Próbowałem najpierw we Włoszech, ale trwała już sprawa naturalizacji Osmany'ego Juantoreny i mój proces się nie rozwinął. W Argentynie, do dziś nie rozumiem dlaczego, proces został przerwany. I wreszcie Kanada, przeszedłem wszystkie przez procedury, ale ostatecznie Kanadyjczycy się rozmyślili, pozostawiając mnie bez wyjaśnienia - mówił Simon w rozmowie z brazylijskimi mediami.

Nie widać końca konfliktu pomiędzy Sadą Cruzeiro a Robertlandy'm Simonem. Czołowy siatkarz świata może stracić sezon

Jak się niedawno okazało, i tym razem Simon będzie musiał obejść się smakiem. Działający przy kancelarii prezydenta Bułgarii komitet do spraw paszportów i obywatelstwa rozpatrzył negatywnie podanie 32-letniego Kubańczyka. Decyzję tłumaczono tym, że po czasie, który musiałby upłynąć od uzyskania przez Simona obywatelstwa, a uzyskaniem zgody od FIVB na jego występy w nowej kadrze (minimum dwa lata), zagraniczny środkowy nie prezentowałby odpowiedniej jakości sportowej i nie byłby dużym wzmocnieniem siatkarskiej reprezentacji Bułgarii. 

Tym samym wiadomo, że nie spełni się pierwotny plan Robertlandego Simona, który chciał w nowych barwach narodowych wystąpić podczas igrzysk w Paryżu, organizowanych w 2024 roku. Dodajmy, że w zeszłym roku kubańska federacja siatkówki podjęła wręcz rewolucyjną decyzję, zachęcając siatkarskich uciekinierów z tego kraju do powrotu do ojczyzny bez groźby kary, o ile nie występowali w innych reprezentacjach. Temat siatkarzy uciekających z Kuby przybrał na sile po głośnych sprawach Wilfredo Leona i Joandrego Leala. Pierwszy z nich uzyskał zgodę na występy w reprezentacji Polski mężczyzn po czterech latach od uzyskania obywatelstwa naszego kraju, natomiast drugi będzie mógł w tym roku zadebiutować w kadrze Brazylii.

Czytaj także: Wilfredo Leon nie może być pewny miejsca w polskiej kadrze. "Nie będzie w zespole dla samego nazwiska"

ZOBACZ WIDEO Wielkie wejście Krzysztofa Piątka do AC Milan. "Jego kariera jest nieprawdopodobna"

Czy Robertlandy Simon doczeka się występów w kadrze innej niż kubańska?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

  • grolo Zgłoś
    Spośród wielkiej trójki z MŚ 2010 (Leal, Leon, Simon) to Simon został najbardziej najbardziej pokrzywdzony. Od tamtego czasu tak znakomity zawodnik , najlepszy środkowy świata, nie
    Czytaj całość
    zagrał w wielkiej międzynarodowej imprezie. I już nie zagra. Jedyna, w której mógł grać to były Klubowe Mistrzostwa Świata (Club World Championship). Zdobywał tam regularnie tytuł najlepszego blokującego mistrzostw. Również w ostatnich dwóch latach. Ale na nic więcej reżim kubański nie dał mu szans. Szkoda, że tym tropem - mimo nadziei, które czyniła - podążyła też bułgarska federacja.
    • grolo Zgłoś
      Michale Kaczmarczyk, w kontekście tematu tego artykułu i życia jego bohatera sformułowania jak "Simon będzie musiał obejść się smakiem" są nie na miejscu, nieprofesjonalne, i po
      Czytaj całość
      prostu płaskie. Świadczy to o braku wyczucia, braku znajomości tematu (proponuję poczytać o Kubie i reżimie Kuby) oraz o braku profesjonalizmu (braku opanowania języka polskiego - a to warsztat!). Całość pisana w lekkim, lekceważącym tonie - nic dziwnego, że później w forum niektórzy równie lekko rzucają ciężkie oskarżenia.
      • grolo Zgłoś
        Tak naprawdę to cynizm - decydentom chodzi tylko o to, że Simon ma swoje lata. Leal i Leon są po prostu młodsi, więc bardziej perspektywiczni, dlatego ich przyjęto a Simona nie choć
        Czytaj całość
        ma żonę Włoszkę (jak Juantorena). Bo nie potrzebują na igrzyskach 37-letniego środkowego. Ty jesteś tu wielki "purysta" - ale sądzę, że i o Leonie inaczej byś mówił niż teraz (mimo żony Polki) gdyby mógł zagrać w naszej reprezentacji dopiero w wieku 34 lat. (taki jest właśnie przypadek Simona). Przypuszczam, że podobnie potępiałbyś Bogdana Wentę, który miał wielkie marzenie by zagrać na olimpiadzie .Nie miał szans na to z polską reprezentacją, bo ta nie dorastała do niego poziomem gry. I jak Simon, dostał na to szanse dopiero, gdy wyrwał się z komuny. W tym celu przyjął niemieckie obywatelstwo. I zagrał na olimpiadzie, choć miał już wtedy 38 lat... Do dziś wypominają mu to różni "puryści" z koziej wólki i z bożej łaski, choć Wenta zastrzegł przy tym, że niemieckiego hymnu śpiewać nie będzie i że nie wystąpi w spotkaniach przeciwko Polsce. Nie ma to jak osądzać kogoś, niewiele wiedząc o nim i o jego motywach. Osądzić cudze życie i cudzą moralność - jakież to proste.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL