Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Instagram / Na zdjęciu: Oreol Camejo

Incydent rasistowski w Rosji? "Nie chciałam, by nasze dziecko przechodziło przez coś takiego"

Joanna Wyrostek
Joanna Wyrostek
Córka siatkarza Zenitu Sankt Petersburg Oreola Camejo musiała odejść z prywatnej szkoły tańca w tym mieście, bo ponoć niektórzy rodzice nie życzyli sobie, by ich dzieci obcowały z czarnoskórą dziewczynką. Dyrekcja placówki temu zaprzecza.

O sprawie napisała na portalu społecznościowym żona siatkarza Oreola Camejo, Kubańczyka posiadającego od kilku miesięcy również rosyjski paszport. Priscila Camejo poinformowała na Instagramie, że jej 4-letnia córka Oliwia nie będzie mogła uczęszczać na zajęcia w jednej ze szkół baletowych w Sankt Petersburgu z powodu konfliktów na tle rasowym. Dziewczynka uczyła się tańca w placówce rekomendowanej przez klub siatkarki, w którym gra jej ojciec. 

"Na początku wszystko było w porządku. Moja córka uczęszczała na zajęcia z przyjemnością. Nauczyciel nie skarżył się. Byliśmy zadowoleni, że jest zaangażowana w grupę, przebywa w środowisku językowym, ponieważ nie mówi po rosyjsku. I nagle dyrektor szkoły zaprasza mnie i proponuje przeniesienie jej na indywidualne lekcje bez wyjaśniania powodów" - napisała Priscila Camejo. 

Żona przyjmującego Zenitu Sankt Petersburg poinformowała, że za taką decyzją stały żądania niektórych rodziców, którzy mieli nie życzyć sobie, by ich dzieci uczyły się wspólnie z czarnoskórą dziewczynką. "Zawsze wierzyłam, że ludzie organizujący takie zajęcia dla dzieci powinni zwracać uwagę nie tylko na rozwój umiejętności technicznych, ale także na kwestie przyjaźni, szacunku dla siebie, niezależnie od koloru skóry. Uważam, że w tym przypadku dyrektor powinien chronić interesy dziecka. Odeszliśmy ze szkoły. Nie chciałam, aby nasze dziecko przechodziło przez coś takiego. Znajomi polecili nam inną szkołę. Wierzę, że w Rosji jest wielu wrażliwych, sympatycznych, szczerych ludzi, dla których liczy się nie kolor skóry, tylko relacje międzyludzkie, ale zadra pozostaje" - napisała żona Oreola Camejo, Priscila.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Bezzębny Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów. "Myślałam, że zaczną z przytupem"

Kiedy o sprawie zrobiło się głośno w rosyjskich mediach, dyrekcja szkoły postanowiła wydać oświadczenie, w którym ustosunkowała się do zarzutów o rasizm. Zdaniem dyrektor Tatiany Koliuszyny nic takiego nie miało miejsca. - Dziewczynka miała poważne problemy z dyscypliną, nie słuchała nauczyciela i nie wypełniała poleceń - tłumaczyła. - Nikt z rodziców nie wyrażał niezadowolenia z powodu koloru skóry dziewczynki.

Nieodpowiednie zachowanie czterolatki mają potwierdzać zapisy materiałów filmowych z przeprowadzanych zajęć. W oświadczeniu napisano również, że dziecku nie oferowano indywidualnych zajęć, a jedynie dodatkową lekcję, by potem kontynuowało naukę w grupie. - Jest to normalna praktyka, która ma zastosowanie w przypadku wszystkich dzieci, które potrzebują czasu, aby dostosować się do warunków w szkole i poznać podstawowe zasady zachowania w klasie. Zostanie to potwierdzone przez każdą osobę, która zarządza instytucjami komercyjnymi dla dzieci - napisano w oświadczeniu. - Szkoda, że ​​zostaliśmy źle zrozumiani, ponieważ staramy się zrobić wszystko, aby każdy uczeń mógł komfortowo uczyć się w naszej szkole baletowej, niezależnie od narodowości.

Orelo Camejo reprezentuje barwy Zenitu Sankt Petersburg od 2017 roku. W tym sezonie klub po raz pierwszy miał okazję grać w Lidze Mistrzów, gdzie w ćwierćfinale został wyeliminowany przez PGE Skrę Bełchatów. Łącznie w Superlidze Kubańczyk z rosyjskim paszportem spędził do tej pory, z przerwami, cztery sezony.

Czy wierzysz w wyjaśnienia dyrekcji szkoły tańca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

Wszystkie komentarze (4)

Komentarze (4)

PRZEJDŹ NA WP.PL