Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Mariusz WlazłyWP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Mariusz Wlazły

Mariusz Wlazły na dłużej w PGE Skrze Bełchatów. "Traktuję ten klub bardzo osobiście"

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Na swoim koncie ma już szesnaście sezonów w PGE Skrze Bełchatów i... to jeszcze nie koniec. Mariusz Wlazły potwierdził, że przedłuży kontrakt z klubem o kolejny rok.

Choć wszyscy w klubie z Bełchatowa są myślami przy półfinale Ligi Mistrzów z Cucine Lube Civitanova, w ostatnich dniach coraz głośniej mówiło się o tym, że kapitan PGE Skry porozumiał się z władzami klubu w sprawie przedłużenia kontraktu. We wtorek te doniesienia potwierdził sam zainteresowany.

- Poczyniliśmy ustalenia i w przyszłym sezonie jeszcze zagram w PGE Skrze Bełchatów. Dla mnie to jedno z wielu fajnych uczuć, które mi towarzyszą przez całą moją karierę. Nie ukrywam, że ten klub jest bardzo dla mnie ważny. Traktuję go bardzo osobiście, dlatego niezwykle się cieszę, że będę mógł reprezentować te barwy dalej - powiedział Mariusz Wlazły, dla którego sezon 2019/2020 będzie już siedemnastym w klubie z Bełchatowa.
Prezes PGE Skry BełchatówKonrad Piechocki dodał, że najważniejsze szczegóły kontraktu zostały już ustalone. Jednocześnie wyraził zaniepokojenie ogromem plotek wokół siatkarzy w trwającym jeszcze sezonie.

ZOBACZ WIDEO Mocne słowa o zwolnieniu Nawałki. "Czuję ogromne zażenowanie. W Poznaniu mają co tydzień inną wizję"


- Ta praktyka jest niebezpieczna i zła. Kilkanaście lat temu tak nie było, obowiązywały jakieś zasady i takie rzeczy się nie działy. Miały one wpływ na atmosferę w grupie. Zawodnicy przez nie do końca koncentrują się na tym, co powinni. Ale akurat w przypadku Mariusza tak nie jest, gra u nas od 19. roku życia. Skoro tak mówi, to pewnie zostanie - przyznał z uśmiechem na twarzy.

Oficjalnie kontrakt nie został jeszcze podpisany, ale - jak przyznaje prezes Piechocki - do ustalenia pozostały już tylko "kosmetyczne rzeczy". Nie może być inaczej, jeśli zawodnik występuje w klubie od 2003 roku.

- Kluczowa kwestia, o której rozmawialiśmy, została przedyskutowana, choć nie zamknęliśmy sprawy, bo koncentrujemy się na tym, co nas czeka w środę. Nie jest to najistotniejsze, ale bardzo ważne. Bez wątpienia Mariusz jest wyjątkowym graczem dla PGE Skry Bełchatów. Nie chcę mówić "ikoną", bo wciąż jeszcze gra, ale to ewenement na skalę światową, bo określenie: "przywiązanie do barw klubowych" przez wielu zostało zdefraudowane. Wielu młodych ludzi, gdyby ich o to zapytać, mieliby problem ze zrozumieniem. Obok nas siedzi Jakub Kochanowski, młody zawodnik. Chciałbym, żeby poszedł w ślady Mariusza - zaznaczył Piechocki.

Czytaj też: Raport WP SportoweFakty: Kto oprócz Pawła Zatorskiego? Szukamy libero do kadry

Ważne umowy z PGE Skrą mają Jakub Kochanowski, Kacper Piechocki, Milan Katić i Piotr Orczyk. Niedawno kontrakty przedłużyli także Karol Kłos, Milad Ebadipour oraz Grzegorz Łomacz. Wiadomo również, że drużynę poprowadzi nowy trener. Roberto Piazza po tym sezonie ma zakończyć współpracę z bełchatowskim klubem.

Czy siatkarze powinni być bardziej przywiązani do barw klubowych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (5):

  • xomki Zgłoś
    Nie mam zamiaru kończyć Mariuszowi kariery, ale czy Skra dobrze robi przedłużając z nim kontrakt? Zrobił wiele dla klubu, jak i reprezentacji, ale peselu nie oszuka. Moim zdaniem od
    Czytaj całość
    zeszłego sezonu jego forma spada. Jasne, Mariusz wiele spotkań ciągnął sam i gdyby nie on, to zespół nie osiągnąłby tyle, ile osiągnął, ale to jest historia. Fajnie, że całą swoją seniorską karierę spędził w Bełchatowie, ale ważne są też wyniki sportowe.Trzeba patrzeć na przyszłość drużyny. Zostaje Mariusz, Łomacz, Milad, Kochanowski, Kłos, Teppan i Piechocki, który ma chyba zaklepane miejsce w szóstce. Wychodzi na to, że Skra nie zrobi większych ruchów transferowych a obecny sezon był jednym z najgorszych od lat. Jestem ciekawa jak potoczy się przyszły sezon.
    • GreenArrow Zgłoś
      Z dawnego Mariusza została zagrywka i blok. Z jakiegoś względu trener wciąż go stawia w szóstce, podczas gdy Mario po prostu jest zawodnikiem już średnim. Dodatkowo nie istnieje z
      Czytaj całość
      sytuacyjnych piłek, czyli na dobrą sprawę nie wywiązuje się z kluczowego zadania stawianego atakującemu! Najsłabsze ogniwa SKRY to Wlazły i Piechocki Jr. Bez zmian na tych 2 pozycjach wciąż będzie Bełchatów mieć problemy z wskoczenie na najwyższy poziom.
      • Magda Jaworska Zgłoś
        Czy Mariusz ma jakąś fobię i boi się ruszyć poza Bełchatów?
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        PRZEJDŹ NA WP.PL