Najnowsze Wyniki/Kalendarz
siatkarze Cerradu Czarnych RadomNewspix / Michał Chwieduk / Na zdjęciu: siatkarze Cerradu Czarnych Radom

PlusLiga: Cerrad Czarni - PGE Skra. Radomianie piątą drużyną sezonu

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Cerrad Czarni Radom pokonali w decydującym spotkaniu PGE Skrę Bełchatów 3:0, dzięki czemu uplasowali się na piątym miejscu. Tym samym, które zajmowali po fazie zasadniczej.

Dwa pięciosetowe spotkania na korzyść gospodarzy, najpierw w Radomiu, a później w Bełchatowie, sprawiły, że musiało dojść do trzeciego meczu. To, co nie spodobało się zawodnikom, to oczekiwanie dziewięciu dni na rozegranie decydującego starcia. 

Przed czwartkową rywalizacją jedno było pewne - dla obu ekip miał być to ostatni występ w sezonie, a dla niektórych zawodników w barwach aktualnych klubów. 

Znakomicie spotkanie rozpoczęli goście, bez problemu kończąc kolejne ataki. Przewaga wzrosła po serii w polu zagrywki Artura Szalpuka, który bardzo dobrze zna halę w Radomiu. Goście prowadzili już siedmioma punktami, ale wystarczyło, że kolejne świetne serwisy zanotował Norbert Huber i strata radomian zmalała do dwóch "oczek".

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". VAR największym problemem współczesnej piłki? "Mecz z VAR-em i bez to dwie różne dyscypliny sportu"

Od tej pory gra bełchatowian zacięła się. Przestali przyjmować, bronić i atakować, przeciwnie do rywali, którzy z każdym kolejnym punktem nakręcali się i wygrali premierową odsłonę.

W drugiej partii na boisku pozostał Milan Katić, który zmienił Artura Szalpuka. Początkowo Czarni napierali, ale w końcu PGE Skra doprowadziła do wyrównania i gra toczyła się już punkt za punkt. Nadal jednak dzielili i rządzili goście, obficie uzupełniając konto rywali punktami po swoich błędach.

Tak też się stało w końcówce, a zawodnicy z Radomia, choć najpierw nie wykorzystali dwóch setboli, przy trzecim byli bezbłędni.

Po zmianie stron Czarni na dobre przejęli inicjatywę, błyskawicznie zbudowali przewagę i na nic się nie zdała wymiana obu przyjmujących w szeregach bełchatowian. Ostatecznie, choć nie bez problemów, drużyna Roberta Prygla utrzymała prowadzenie do końca i zakończyła sezon na piątej pozycji. 

Czytaj też:
-> PlusLiga: szczęśliwa czwórka Sama Deroo. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle uniknęła małej katastrofy
-> PlusLiga: Czarni - PGE Skra. Dla gospodarzy 5. miejsce będzie jednym z najlepszych wyników, dla gości ten sezon to zawód

Cerrad Czarni Radom - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:19, 26:24, 25:18)

Czarni: Vincić, Filip, Huber, Pajenk, Żaliński, Fornal, Ruciak (libero) oraz Wasilewski (libero), Kwasowski, Ostrowski.

PGE Skra: Łomacz, Wlazły, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Piechocki (libero) oraz Katić, Droszyński, Teppan, Orczyk.

MVP: Vincić (Czarni).

Czy Cerrad Czarni Radom zagralo w tym sezonie powyżej oczekiwań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (9):

  • PaLiwon Zgłoś
    Cytując klasyka: "nieważne, jak się zaczyna, ważne, jak się kończy". Pomimo nieudanego sezonu, resztki profesjonalizmu powinny pokazać szacunek dla kibiców. Nic z tego... Szkoda, dawna
    Czytaj całość
    Skra odeszła do historii. Co ciekawe, "pod rękę" z Resovią. Konieczne "trzęsienie ziemi", bo żal na to patrzeć. Mam wrażenie, że np. Milad będzie miał sporo do myślenia, co go podkusiło, aby przedłużył kontrakt o 3 lata. Kuba Kochanowski także skrzydeł nie rozwinie, jeśli nie nadejdzie "nowe". Skra tak bardzo się zestarzała w tym sezonie, że nie mam pomysłu, co musiałoby się wydarzyć aby następny zapowiadał się lepiej. Tzn. wiem, potężne wietrzenie składu, zmiana zarządzających, przyzwoity trener, ale raczej nie zanosi się na to, o czym świadczą chociażby uśmiechnięte miny po słabiutkiej grze. Michał Winiarski raczej wie, co robi, odchodząc z tego dziwnego układu. Choć jestem kibicem Skry, to kac po tym sezonie jeszcze długo pozostanie...
    • jasiek 1 Zgłoś
      Dziwię się sponsorom ,że tak długo trzymają prezesa Piechockiego w Skrze ,męczyli się cały sezon , po za Kochanowskim i Irańczykiem- reszta to nawet na II ligę się nie nadawała
      • GreenArrow Zgłoś
        SKRA to SKRA tamto... SKRA była 6 po zasadniczym i na 6 skończyła. Kompletowanie zespołu w oparciu o nieskutecznego atakującego i słabiutkiego libero wyparowało uszami. Podobnie jak
        Czytaj całość
        oddanie strażaka Pencheva. Brawo dla radomian, zasłużyli sobie w pełni na to miejsce. Bardzo dobrze poskładany zespół Roberta Prygla, brawa również dla niego. Kolejny sezon pokazuje, że to kawał trenera.
        Wszystkie komentarze (9)

        Komentarze (9)

        PRZEJDŹ NA WP.PL