Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: siatkarze reprezentacji Polski

Liga Narodów. Chiny - Polska. Zadanie wykonane. Biało-Czerwoni z czwartą wygraną na koncie

Beata Kacperska
Beata Kacperska
W ostatnim meczu drugiego turnieju Ligi Narodów w Ningbo reprezentacja Polski wygrała z Chinami 3:0. To czwarte zwycięstwo Biało-Czerwonych w tegorocznych rozgrywkach. Na kolejne mecze Polacy udadzą się do Iranu.

Reprezentacja Polski do meczu z gospodarzami turnieju w Ningbo przystępowała z trzema wygranymi na koncie w tegorocznej Lidze Narodów. W serii pojedynków w Chinach Biało-Czerwoni najpierw przegrali z Francją (1:3), a dzień później wygrali z Bułgarią (3:1). W ostatnim akcencie zawodów w Chinach to mistrzowie świata byli zdecydowanymi faworytami i w pełni wywiązali się z tej roli.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry. Chińczycy próbowali wywrzeć presję mocnymi zagrywkami, ale tak jak wspominał Paweł Zatorski po wczorajszym meczu, raz zaskakiwali przeciwnika kąśliwym serwisem, a po chwili trafiali w bandy. Polscy zawodnicy po niemal każdej udanej akcji prezentowali na boisku "cieszynki" i mobilizowali się do dalszej walki. W szeregach drużyny widoczna była pozytywna energia, której naszym reprezentantom brakowało w pojedynku z Bułgarami.

Biało-Czerwoni jako pierwsi wyszli na kilkupunktowe prowadzenie (17:14), ale nie cieszyli się z niego długo. Problemy z przyjęciem i proste granie rozgrywającego Marcin Komenda nie mogły przynieść pozytywnych rezultatów (19:19). Gra gospodarzy nakręcała się coraz bardziej. W ważnym momencie w polu serwisowym "odpalił" Bartosz Bednorz, a Polacy skończyli piłkę przechodzącą (22:20). Grę naszych zawodników uspokoił także Fabian Drzyzga, który wszedł wraz z Maciejem Muzajem w ramach podwójnej zmiany. Końcówkę lepiej rozegrali podopieczni Vitala Heynena, którzy zagrali spokojnie i wygrali pierwszą partię 25:22.

ZOBACZ WIDEO Mateusz Bieniek wychwala Wilfredo Leona. "Super chłopak"

Drugą odsłonę spotkania reprezentacja Polski rozpoczęła od twardej postawy na siatce i skutecznej gry w kontrze (5:1). Marcin Komenda prezentował zróżnicowaną grę - raz na środku uruchamiał Mateusza Bieńka, by po chwili posłać piłkę do skutecznego Bartosza Bednorza. Polacy miewali problemy z przyjęciem, ale te braki nadrabiali w bloku i polu serwisowym. Dzięki dwóm asom Bieńka oraz jego kolejnym trudnym zagrywkom, Biało-Czerwoni prowadzili już 16:6. Podopieczni trenera Raula Lozano zaczęli częściej się mylić i jakby stracili nieco werwy z pierwszego seta. W konsekwencji tego polska drużyna znokautowała rywala w drugiej partii, wygrywając 25:13.

Czytaj także: Liga Narodów: Kanada jest mocna u siebie. Serbia wygrała mecz na dnie tabeli

W trzecim secie reprezentanci Polski utrzymywali dobrą dyspozycję na siatce. W drużynie pod wodzą Vitala Heynena wciąż funkcjonowała także gra systemem blok-obrona, a ofensywni zawodnicy byli skuteczni na kontrach. W szeregach chińskiego zespołu pojawiały się proste błędy, takie jak nieczyste odbicia, niedokładne dogrania piłki czy błędy w ustawieniu. Biało-Czerwoni w pełni wykorzystywali wszystkie takie potknięcia. Podobnie jak w drugiej partii szybko wyszli na prowadzenie (9:5) i sukcesywnie budowali przewagę nad rywalem (16:10). Ostatecznie wygrali trzecią odsłonę meczu 25:15, ciesząc się z czwartego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach.

Reprezentacja Polski kolejny turniej Ligi Narodów rozegra w Urmii, w Iranie, gdzie zagra kolejno z Rosją, Iranem i Kanadą.

Liga Narodów, turniej w Ningbo:

Chiny - Polska 0:3 (22:25, 13:25, 15:25)

Chiny: Qingyao Dai, Chuan Jiang, Zhejia Zhang, Longhai Chen, Libin Liu, Guojun Zhan, Jiahua Tong (libero) oraz Jingyi Wang, Yaochen Yu, Haixiang Du, Daoshuai Ji

Polska: Marcin Komenda, Dawid Konarski, Mateusz Bieniek, Piotr Nowakowski, Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz, Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Maciej Muzaj, Bartosz Kwolek

Czy reprezentacja Polski awansuje do turnieju finałowego tegorocznej Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (2):

  • ZIBI59 Zgłoś
    Nie wyobrażam sobie żeby Bednorz nie znalazł się w ścisłej 14
    • Zbyszek Pugh Zgłoś
      Obejrzałem z przyjemnością. Świetny Bednorz, stabilny Komenda, Klasowy Bieniek, skuteczny Konarski. Słaby przeciwnik, ale przy takiej grze wiekszość byłaby słaba. Puszczona ręka na
      Czytaj całość
      zagrywce i w ataku robi swoje (pomijam Fornala).A tak z innej beczki. Słucham jakie podróże muszą odbywać różne nasz reprezentacje. Czy taki sponsor polskiego sportu jak np Lotto, albo chociaż Orlen - nie mógłby kupić średniej wielkości Gulfstreama i wozić WSZYSTKIE nasze reprezentacje (lekkoatletów, ręcznych, siatkarzy itd itp)? ot taka idea. Myślę że nas na to stać.

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL