WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Matteo Ciambelli / Na zdjęciu: Vital Heynen

Lorenzo Bernardi opuścił Perugię. Czas na Vitala Heynena? Belg może pracować z Leonem w klubie

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Lorenzo Bernardi nie będzie dłużej trenerem Sir Safety Conad Perugii. - To była decyzja klubu. Przykro, że muszę odejść - napisał na Instagramie. Wszystko wskazuje na to, że jego miejsce zajmie Vital Heynen, szkoleniowiec reprezentacji Polski.

We wtorek ostatecznie wyjaśniła się przyszłość Lorenzo Bernardiego w Sir Safety Conad Perugii. Włoch za pomocą mediów społecznościowych potwierdził odejście z klubu.

- Taka była decyzja klubu. To dla mnie bardzo smutny moment. Jestem pełen miłości do tego miasta i kibiców, z którymi mocno się zżyłem. Niestety nadszedł czas odejścia - taką wiadomość na Instagramie przekazał Bernardi.

Włoch pracował w Perugii przez trzy sezony. Wywalczył mistrzostwo Italii w sezonie 2017/2018 i dwa krajowe puchary. W minionych rozgrywkach liczono na triumf w Lidze Mistrzów, ale drużyna odpadła w półfinale. To spowodowało napięcie na linii klub-Bernardi. Ostatecznie strony doszły do porozumienia w sprawie zakończenia współpracy.

Wszystko wskazuje na to, że jego miejsce zajmie Vital Heynen, szkoleniowiec reprezentacji Polski. Przedstawiciele klubu z Perugii już wcześniej kontaktowali się z Belgiem, ale czekali na zakończenie sprawy z Bernardim. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie do podpisania umowy. Być może taki moment nastąpi podczas nadchodzącego turnieju Ligi Narodów, który zostanie rozegrany w Mediolanie.

W zespole z Perugii od sezonu 2018/2019 występuje Wilfredo Leon, siatkarz reprezentacji Polski.

Zobacz także: Oficjalnie: Łukasz Żygadło zawodnikiem Al Arabi SC

Zobacz także: Ruchy kadrowe w Cerradzie Czarnych Radom: Żaliński odchodzi, Filip zostaje, libero wypożyczony

ZOBACZ WIDEO Kwolek o Leonie w reprezentacji Polski. "Sporo mogę się od niego nauczyć"

Czy Vital Heynen powinien łączyć pracę w reprezentacji i w klubie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL