Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Joanna Wołosz i Jacek Nawrocki (z lewej)WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Joanna Wołosz i Jacek Nawrocki (z lewej)

Siatkówka. Joanna Wołosz: Usłyszałam od prezesa, że podpisy są podrobione

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Joanna Wołosz zdradziła, że została oskarżona przez Jacka Kasprzyka o oszustwo. Z kolei trenerowi Jackowi Nawrockiemu zarzuca m.in. manipulowanie zawodniczkami.

Kilka miesięcy temu emocjonowaliśmy się meczami reprezentacji Polski siatkarek w mistrzostwach Europy. Teraz wszyscy żyją konfliktem zawodniczek z trenerem Jackiem Nawrockim. Biało-Czerwone jasno dały do zrozumienia, że domagają się jego odejścia. Nie mają jednak poparcia we władzach PZPS.

Jacek Kasprzyk: Ja dotrzymałem słowa. Prezes PZPS odpiera zarzuty siatkarek reprezentacji >>

Joanna Wołosz jest jedną z trzynastu siatkarek, które podpisały się pod listem do federacji. W "Przeglądzie Sportowym" odniosła się do wielu kwestii. Przyznaje, że po ME pierwszy raz spotkała się z prezesem Jackiem Kasprzykiem. Później szef polskiej siatkówki oskarżył ją o fałszerstwo.

- Podczas rozmowy w Warszawie prezes obiecał nam, że się do nas odezwie, gdy skontaktuje się z trenerem. Niestety, wyjechał na urlop, a potem były mistrzostwa Europy chłopaków. Kiedy w końcu zadzwoniłam do pana Kasprzyka, usłyszałam od niego: "Aśka, przecież te podpisy są podrobione. Wasze autografy na umowach inaczej wyglądają". Tylko że to były elektroniczne podpisy, które trochę się różnią od tych składanych na kartce - tłumaczy siatkarka kadry.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio #8: Iga Baumgart-Witan. Baba nie do zajechania

Wołosz wytłumaczyła także, dlaczego Polki domagają się zmiany selekcjonera. Jedną z przyczyn są metody treningowe Nawrockiego.

- Naszym zdaniem pewne metody już jednak nie działają. Każda z nas miała styczność z wieloma dobrymi trenerami w klubach i dostrzegamy różnicę pomiędzy pracą w drużynach ligowych i tą wykonywaną podczas zgrupowania reprezentacji Polski. W naszej kadrze jest ogromny potencjał - mówi.

Zawodniczka Imoco Volley Conegliano przyznała także, że selekcjoner manipuluje reprezentantkami Polski, co wprowadza niezdrową atmosferę.

- W rozmowach ze mną trener krytykował na przykład pozostałe dziewczyny, a gdy spotykał się z inną siatkarką, mówił źle na mój temat. W drużynie takie rzeczy szybko wychodzą i psują atmosferę. Jeżeli szybko się tego nie wyjaśni, nieporozumienia narastają - dodaje.

Siatkówka. Kontrowersyjne słowa Jacka Kasprzyka ws. afery w kadrze. "Za materac nie robiłem" >>

Na razie nie widać rozwiązania konfliktu. Polki czeka turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Na razie wszystko wskazuje na to, że Nawrocki nadal będzie trenerem. Wołosz zapytana, co zrobi, gdy otrzyma powołanie, zapewniła, że przyjedzie na zgrupowanie.

Czy Nawrocki powinien odejść?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (23):

  • kibic od 30 lat Zgłoś
    Pani Joanno, po co to wszystko Pani? Czy nie lepiej skupić się na tym, co Pani robi najlepiej, czyli grać w siatkówkę? Proszę pozwolić czasów biec swoim rytmem. Reprezentacja Polski
    Czytaj całość
    jest bardzo młoda. Jeżeli pisane jej są sukcesy, to tak będzie. Personalne utarczki tylko szkodzą, a w koło pozostają tylko ruiny i zgliszcza. To nie było potrzebne. Nikt nie jest wieczny, ani Pani jako siatkarka, ani trener Nawrocki. Trochę Polska siatkówka kobieca mu zawdzięcza. Od 5 lat jeździ po świecie i robi pracę, której nikt nie chciał. Być może następca do dodatkowy impuls i szlif tej kadrze, ale wszystko ma w życiu swój czas i miejsce.Powodzenia i trzymam kciuki za Polską Siatkówkę Kobiet.
    • Black_Hawk Zgłoś
      Jawnym chamstwem, bo w przestrzeni publicznej nie wypada używać mocniejszych słów, jest publiczne oczernianie Joanny Wołosz. Katarzyna Skorupa od dawna nie chce słuchać o powrocie do
      Czytaj całość
      kadry. W obecnej sytuacji chyba już nikt nie ma wątpliwości dlaczego. Mamy dwie rozgrywające, rywalizujące w Serie A, jednej z najlepszych lig świata. Zawodniczki bijące się o najwyższe trofea w Europie i na świecie, uznawane za jedne z najlepszych na swojej pozycji. Czego pan Nawrocki może je uczyć, skoro sam nigdy na tym poziomie nie rywalizował? Jaki on może mieć u tych dziewczyn autorytet? Kasia już zrezygnowała, a teraz władze PZPS robią wszystko, żeby zmusić do tego Asię. Tylko kto miałby ją zastąpić, młoda dziewczyna grająca w ekipie ligowego przeciętniaka, pod okiem asystenta selekcjonera? Robi się z Polski drugą Kubę, interes własny ponad interes narodu.
      • atenaneta Zgłoś
        prezesa to będzie trzeba siłą odpiłowywać od stołka. mam wrażenie że dziewczyny prędzej dogadają się z Nawrockim niż z Kasprzykiem
        Wszystkie komentarze (23)

        Komentarze (23)

          Wszystkie komentarze (23)
          PRZEJDŹ NA WP.PL