Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Grupa Azoty Chemik Police WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: Grupa Azoty Chemik Police

Puchar Polski siatkarek. Policzanki obroniły trofeum po niesamowitym dreszczowcu

Piotr Woźniak
Piotr Woźniak
Siatkarki Grupy Azoty Chemika Police po obfitującym w zwroty akcji meczu finałowym okazały się minimalnie lepsze od rzeszowianek (3:2). Puchar Polski znów jedzie do Polic, a zespół z Podkarpacia ma czego żałować, bo był o włos od sprawienia sensacji.

Policzanki rozpoczęły starcie finałowe od mocnego uderzenia, półśrodków na prawym skrzydle nie szukała Gyselle Silva Franco i rywalki szybko musiały zatrzymać tę "nawałnicę" w wykonaniu obrończyń tytułu. Dlatego po punktowej zagrywce Natalii Mędrzyk o czas poprosił Stephane Antiga (6:2). Asem z rękawa okazało się wejście Alexandry Frantti, która potrafiła uwypuklić wszystkie mankamenty w przyjęciu drużyny z Polic (8:9). Od stanu po 20 punkty zaczęły ważyć więcej, wtedy punktowały jednak głównie rzeszowianki, które po ataku blok-aut Jeleny Blagojević triumfowały 25:21.

Kapitalne zawody rozgrywała Irina Truszkina, która w ofensywie była bezbłędna, a dodatkowo jej float siał spustoszenie w szeregach rzeszowianek (7:4). Marlena Kowalewska odnalazła również liderkę w ataku, którą w naturalny sposób stała się Silva Franco (12:9). W decydującą część seta ze sporym handicapem weszły obrończynie tytułu (19:15). W ostatniej akcji tej odsłony znakomicie intencje Valentin odczytały siatkarki z Polic i szybko skorzystały z okazji, by wyrównać stan meczu (25:20).

Coraz śmielej w bloku poczynała sobie Katarzyna Zaroślińska-Król, a "czapy" na nieszczędzących siły Kubankach mogły podobać się kibicom zgromadzonym w nyskiej hali (3:5). Rzeszowianki podejmowały duże ryzyko, mocno uderzając piłkę, nawet gdy ta znajdowała się 4 metry od siatki.  Developres SkyRes Rzeszów przetrwał krótki kryzys (14:14), a pojedynczy blok Natalii Valentin spowodował u jej koleżanek wybuch euforii (14:17). Podopieczne Stephane'a Antigi po profesorsku rozegrały końcówkę partii, a as Magdaleny Grabki zakończył tę odsłonę (19:25). 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Piękny gol i wpadka. W Ameryce Południowej nie ma nudy

Małą zadyszkę na początku czwartej odsłony meczu złapała Silva Franco, ale Kubanka zrehabilitowała się kilkoma atomowymi zagrywkami (5:6). Presja udzieliła się faworytkom, które często nie potrafiły skończyć ataku w pierwszym podejściu. As Natalii Mędrzyk oraz blok Igi Wasilewskiej zmusiły trenera rzeszowianek do przerwania gry (19:18). Po ataku środkowej z Polic tie-break stał się faktem (25:23).

Szala zwycięstwa w piątym secie co rusz przechylała się na jedną ze stron. Błąd przejścia linii środkowej po stronie policzanek sprawił, że przy zmianie stron inicjatywę miały siatkarki z Podkarpacia (7:8). Policzanki zachowały jednak zimną krew i choć niektóre z nich oddychały już w tym fragmencie meczu rękawami, to po ich stronie było więcej jakości. Atak Mędrzyk przesądził o tym, że trofeum po raz kolejny pojechało do Polic (15:13).

Grupa Azoty Chemik Police - Developres SkyRes Rzeszów 3:2 (21:25, 25:20, 19:25, 25:23, 15:13)

Chemik: Truszkina, Kowalewska, Wasilewska, Salas, Mędrzyk, Silva, Maj-Erwardt (libero) oraz Łukasik, Grajber, Polak.

Developres: Witkowska,, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Mlejnkova, Zaroślińska-Król, Valentin, Krzos (libero) oraz Przybyła (libero) oraz Frantti, Grabka.

Nagrody indywidualne:

MVP: Gyselle Silva Franco (Grupa Azoty Chemik Police)
Najlepsza zagrywająca: Ali Frantti (Developres Skyres Rzeszów)
Najlepsza przyjmująca: Jelena Blagojević (Developres SkyRes Rzeszów)
Najlepsza blokująca: Zuzanna Efimienko-Młotkowska (Developres SkyRes Rzeszów)
Najlepsza atakująca: Ali Frantti (Developres SkyRes Rzeszów)
Najlepsza rozgrywająca: Marlena Kowalewska (Grupa Azoty Chemik Police)
Najlepsza libero: Paulina Maj-Erwardt (Grupa Azoty Chemik Police)

Zobacz również:
Puchar Polski kobiet: powtórka finału sprzed roku. Grupa Azoty Chemik Police znów... rozbije trofeum?
Puchar Polski kobiet. W Grupie Azoty Chemiku Police środkowa może być... przyjmującą. "To tylko dodaje nam plusów"

Czy tak zacięty przebieg meczu finałowego jest dla Ciebie zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (12):

  • tadekk Zgłoś
    SZKODA MI DZIEWCZYN Z RZESZOWA, NO CÓZ NIE BYŁY GORSZE ALE KTOS MUSIAŁ WYGRAC...ROZGRYWAJĄCA Z RZESZOWA, POPELNIAŁA BŁEDY..ALE MECZ BYŁ ZNAKOMITY
    • Wawa61 Zgłoś
      Chciałbym podkreślić bardzo dobry mecz Pauliny. Wszędzie jej było pełno! Także Natalia wiele znaczy dla drużyny i zagrała również bardzo dobrze. i o dziwo Martynie wyszedł mecz
      Czytaj całość
      po raz pierwszy od wielu spotkań, co i tak nie poprawi mojej oceny tej zawodniczki.
      • observer1 Zgłoś
        W koncowce mecz przegrala Zaroslinska,a Grajber raczej jako support do Zenka lub modeling.Raz sie zgadzam z Nawrockim,ale i tak musi odejsc.
        Wszystkie komentarze (12)

        Komentarze (12)

        ×
          Wszystkie komentarze (12)
          PRZEJDŹ NA WP.PL