Najnowsze Wyniki/Kalendarz
2:3
  • 25 : 21
  • 21 : 25
  • 22 : 25
  • 25 : 17
  • 13 : 15

Nikt nie chciał odpuścić w tym meczu. Ostatecznie minimalnie lepsza w tie-breaku Asseco Resovia Rzeszów.

Druga szansa na zamknięcie meczu wykorzystana. Dwa punkty w drodze do Rzeszowa.

Piłki meczowe dla przyjezdnych. Szansa postawienia "kropki nad i".

Dwa punkty więcej na koncie przyjezdnych. Potrzebują jeszcze trzech, żeby podnieść ręce w geście triumfu. Daleko to i blisko.

Po zmianie stron nie zakończyła się passa przyjezdnych. Przerwa na żądanie trenera Dominika Kwapisiewicza i ostatnia próba pobudzenia zawiercian do pościgu.

Sytuacja odwraca się jak w kalejdoskopie. Zmiana stron przy dwupunktowym prowadzeniu Asseco Resovii Rzeszów, a po perfekcyjnym bloku aż krzyknęli sobie goście głośniej od kibiców przyjezdni.

Na prowadzeniu już siatkarze w żółtych koszulkach oraz zielonych spodenkach. To efekt szczelnie ustawionego bloku na lewym skrzydle. Nie było tam miejsca na zmieszczenie piłki.

Rafał Buszek zaatakował z wykorzystaniem dłoni zawiercian. To Asseco Resovia Rzeszów jest zespołem uciekającym, a Aluron Virtu CMC odrobia skromne straty.

Bartłomiej Lemański zatrzymał blokiem Nikołaja Penczewa. Bułgar musi szukać ciekawszego sposobu na atakowanie, a pierwszy punkt w tie-breaku trafił na konto Asseco Resovii Rzeszów.

Czy Aluron Virtu CMC wygra tie-breaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Podział punktów i pozostało wyłonić lepszy zespół w tie-breaku.

 

  

Pierwsza piłka setowa wykorzystana i lepszą drużynę wyłoni tie-break.

Piłki setowe dla zespołu z Zawiercia.

Szybko udaremniona gonitwa rzeszowian. W pole serwisowe wszedł zadaniowo Mateusz Malinowski i huknął w okolicę linii końcowej.

Szybko udaremniona gonitwa rzeszowian. W pole serwisowe wszedł zadaniowo Mateusz Malinowski i huknął w okolicę linii końcowej.

W podobnym momencie trzeciego seta rozpoczął się ułański pościg Aluronu Virtu CMC, a aktualnie poderwała się nieznacznie Asseco Resovia Rzeszów. Przerwa na żądanie trenera Dominika Kwapisiewicza.

Powoli można przegrupowywać się przed tie-breakiem. Wydaje się, że Aluron Virtu CMC znalazł optymalne ustawienie na piątkowy wieczór. Po stronie Asseco Resovii Rzeszów większy nieporządek.

Marcin Waliński w konfrontacji jeden na jednego przy siatce miał kilka możliwości wymanewrowania przeciwnika. Przyjmujący z Zawiercia delikatnie obił piłkę o rękę blokującego.

Pewnym krokiem w kierunku tie-breaka zawiercianie, a Asseco Resovia Rzeszów jeszcze podaje rękę i zaprasza do zdobywania kolejnych punktów przeciwnika. Po nędznym ataku Tomasa Rousseauxa przerwa na żądanie trenera przyjezdnych.

Zawiercianie wyraźnie pobudzili publiczność na trybunach. W polu serwisowym pokazał się tym razem Grzegorz Bociek i też urządził sobie bombardowanie rzeszowian.

Trwa seria Aluronu Virtu CMC. Po stronie bezlitośnie punktowanego zespołu Bartłomiej Lemański za Grzegorza Kosoka oraz Kawika Shoji za Marcina Komendę.

Marcin Waliński w polu serwisowym, a to już raz przepowiadało problemy Asseco Resovii Rzeszów. Historia lubi się powtarzać i gospodarze dynamicznie budują przewagę w czwartym secie.

Aluron Virtu CMC Zawiercie rozpoczął seta od zdobycia punktu. Trener gospodarzy nie mógł zrezygnować z Arshdeepa Dosanjha oraz Grzegorza Boćka, którzy podnieśli drużynę z kolan w poprzedniej rundzie.

Asseco Resovia Rzeszów rządziła od początku seta i choć w pewnym momencie wystartował spektakularny pościg zmienników z Zawiercia, to został on udaremniony.

 

  

Asseco Resovia Rzeszów wygrała drugiego seta z rzędu i jest blisko rozstrzygnięcia meczu.

Piłki setowe dla rzeszowian po sprytnym zachowaniu Rafała Buszka, który zawiesił piłkę na bloku i odprowadził wzrokiem poza boisko.

Ważny punkt dla zespołu z Podkarpacia. Gospodarze nie wykorzystali zawieszonej nad siatką przechodzącej piłki, a po chwili dostali za to surową karę.

Asseco Resovia Rzeszów jako pierwsza na granicy 20 punktów. Z jednej strony ma na wyciągnięcie ręki trzeciego seta, ale z drugiej strony dawno straciła komfort.

Sześć punktów z rzędu zdobytych przez zawiercian. Sędzia popatrzył głęboko w monitor i zobaczył na powtórkach dotknięcie siatki przez Zbigniewa Bartmana. Passa przy potężnych zagrywkach Marcina Walińskiego.

Nabrali rumieńców gospodarze. Arshdeep Dosanjh oraz Grzegorz Bociek ściskają się po kolejnych udanych akcjach Aluronu Virtu CMC. Nękani zagrywkami rzeszowianie zagubili się na kilka minut.

Trener Asseco Resovii Rzeszów postanowił zatrzymać coraz lepiej zapowiadający się pościg Aluronu Virtu CMC, tyle że po niej kolejny punkt trafił na konto gospodarzy.

Asseco Resovia Rzeszów wygoniła z pola serwisowego Grzegorza Boćka. Piłka rozegrana na prawe skrzydło przez Marcina Komendę wylądowała po chwili w polu zawiercian.

Przerwa na żądanie trenera Dominika Kwapisiewicza. Szkoleniowiec wymownie gestykulował i pokrzyczał na swoich podopiecznych, którym zagląda w oczy widmo przegrania również trzeciego seta.

Arshdeep Dosanjh oraz Grzegorz Bociek na boisku. W zasadzie nieustanna rotacja po stronie Aluronu Virtu CMC, tylko poprawy w grze nie widać. Po podwójnej zmianie doświadczony atakujący zameldował się atakiem.

Konsekwentnie punktuje drużyna ze stolicy Podkarpacia. Akcja zakończona blokiem przez Asseco Resovię, a Nikołaj Penczew wrócił do drugiej linii za Wojciecha Ferensa.

Kolejna przerwa na żądanie trenera Dominika Kwapisiewicza. Asseco Resovia Rzeszów nie straciła rytmu z poprzedniego seta, natomiast gospodarze nie odzyskali jakości z pierwszej partii.

Dłuższa akcja, po której cieszą się z punktu rzeszowianie. Piotr Lipiński uruchomił rozegraniem Bartosza Gawryszewskiego, a ten wpadł na jedynego blokującego Zbigniewa Bartmana.

Bartosz Gawryszewski dostał szansę od trenera Aluronu Virtu CMC. Ponadto w drugiej linii zameldował się Wojciech Ferens. To efekt kolejnego kilkupunktowego prowadzenia Asseco Resovii Rzeszów.

W trzecim secie tak jak w poprzednim pierwszy punkt trafił na konto Asseco Resovii Rzeszów. Na boisku po stronie gospodarzy ponownie Piotr Lipiński oraz Patryk Czarnowski.

Asseco Resovia Rzeszów odpowiedziała w drugim secie na zwycięstwo gospodarzy w pierwszym. Po godzinie walki 1:1.

 

  

Asseco Resovia Rzeszów lepsza w drugim secie. Ostatni punkt zdobytym atakiem "blok-aut" z prawego skrzydła. Odprowadzona wzrokiem piłka wylądowała poza boiskiem.

Piłki setowe po asie serwisowym Kawiki Shojiego.

Kawika Shoji pojawił się w polu serwisowym i to pomogło w zdobyciu punktu blokiem. Przerwa na żądanie trenera Dominika Kwapisiewisza i ostatnia szansa na pobudzenie jego podopiecznych w secie.

Drużyna z Rzeszowa znalazła się za granicą 20 punktów i ma czego bronić. Reakcją szkoleniowca z Zawiercia jest wprowadzenie Grzegorza Boćka po raz drugi w tym spotkaniu. Zagra w końcówce partii również Arshdeep Dosanjh.

Przerwa na żądanie szkoleniowca Asseco Resovii Rzeszów, ponieważ zaczęła niebezpiecznie topnieć jej przewaga.

Gospodarze nie zamierzają wywiesić białej flagi i jeszcze pobudzają się do walki. Inna sprawa, że Asseco Resovia Rzeszów gra aktualnie na wysokim procencie skuteczności w ataku.

Sędzia musiał pofatygować się do monitora, ale takie właśnie są skutki błędu popełnionego na żywo. Po ataku Zbigniewa Bartmana piłka prześlizgnęła się po palcach siatkarza z Zawiercia.

Asseco Resovia Rzeszów kroczek albo kilka przed przeciwnikiem w drugim secie. Poprawiła się gra przyjezdnych, czego potwierdzeniem jest skuteczny atak Zbigniewa Bartmana w Taichiro Kogę.

Dwa bloki zespołu w czarnych strojach z czerwonymi oraz białymi akcentami. Bartłomiej Krulicki przyczaił się na środku siatki i nie pozwolił na przeprowadzenie skutecznej akcji Aluronowi Virtu CMC.

Mateusz Malinowski zmniejszył o połowę stratę zawiercian do przeciwnika. Strzelba gospodarzy odpaliła na początek w pierwszym tempie, a następnie w kontrataku. Do tego pojedynczym blokiem popisał się Patryk Czarnowski.

Przerwa numer jeden w drugim secie. Na żądanie Dominika Kwapisiewicza, ponieważ jego podopieczni są znacznie bardziej ospali niż w poprzedniej rundzie. Z kolei Asseco Resovia Rzeszów wyraźnie pobudzona.

Posypał się dach w hali. Na szczęście kawałek nie spadł nikomu na głowę. Warto uważać z kierowaniem piłki w to miejsce.

Przebojowe otwarcie partii przez Asseco Resovię Rzeszów. Ekipa z Podkarpacia posłała kilka piłek z wysoką prędkością na stronę Aluronu Virtu CMC.

Drugi set rozpoczął się od punktu dla rzeszowian. Zobaczymy, czy Asseco Resovia wywrze większą presję na przeciwniku w tej części meczu. Rafał Buszek pozostaje w ustawieniu gości kosztem Nicholasa Hoaga.

Aluron Virtu CMC Zawiercie prowadził od początku seta i raz lepiej, raz gorzej, ale cały czas skutecznie pilnował zaliczki.

 

  

Na zakończenie pierwszego seta dotknięcie siatki odgwizdane rzeszowianom. Zbigniew Bartman oberwał w palca, przez co przysiadł z bólu na boisku. Na szczęście podniósł się po kilkunastu sekundach.

Piłki setowe po ataku Mateusza Malinowskiego.

Grzegorz Bociek wszedł na boisko za Patryka Czarnowskiego. Tymczasem Zbigniew Bartman zredukował przewagę Aluronu Virtu CMC atakiem z prawego skrzydła i zmusił Dominika Kwapisiewicza do zażądania przerwy.

Coraz bliżej zwycięstwa w pierwszym secie siatkarze w żółtych koszulkach oraz zielonych spodenkach. W kontrataku z drugiej piłki kiwnął w środek pola Piotr Lipiński.

Przerwa numer dwa na żądanie szkoleniowca Asseco Resovii Rzeszów. Pościg przyjezdnych nie zakończył się powodzeniem, a Aluron Virtu CMC znalazł sposób, żeby ponownie zdobyć, chyba decydującą już w pierwszym secie, zaliczkę.

Zawiercianie już na granicy 20 punktów. Efektowny serwis, po którym w zespole z Rzeszowa zmiana. Wszedł Rafał Buszek za Nicholasa Hoaga.

Aluron Virtu CMC Zawiercie stracił część swojej zaliczki, ale niezmiennie jest na prowadzeniu. Przed momentem Marcin Waliński sprytnie wymanewrował przy siatce Zbigniewa Bartmana oraz Grzegorza Kosoka.

Jedni zepsuli, drudzy zmarnowali serwisy i gry w ostatnich minutach praktycznie nie było.

W polu serwisowym zameldował się Mateusz Malinowski, a to czołowy zagrywający w rankingu PlusLigi. Dominik Kwapisiewicz nie chciał stracić tego atutu i poprosił o sprawdzenie, czy faktycznie był aut po serwisie atakującego. Tak, był.

Asseco Resovia Rzeszów już nie pozwala swoim przeciwnikom na odjechanie. Fragment rywalizacji punkt za punkt.

Po powrocie zawodników na boisko zaatakował Marcin Waliński na przełamanie dla gospodarzy. Przyjmujący Aluronu Virtu CMC wykorzystał do zapunktowania wyciągnięte ponad siatkę dłonie próbujących blokować rzeszowian.

Pojawiły się błędy w grze zespołu z Zawiercia, a to powoduje, że Asseco Resovia Rzeszów nawiązała kontakt z przeciwnikiem. Aluron Virtu CMC podał dłoń przeciwnikowi, a jego szkoleniowiec Dominik Kwapisiewicz zażądał przerwy.

Kolejny punkt zdobyty z pola serwisowego przez gospodarzy. Piotr Lipiński chwycił piłkę pod pachę i po kilku sekundach trafił blisko linii końcowej boiska.

Na przełamanie dla rzeszowian akcja przeprowadzona w pierwszym tempie z wykorzystaniem Nicholasa Hoaga. Kanadyjczykowi nie udało się pójść za ciosem i równie dobrze zaserwować jak zaatakować.

Już pierwsza przerwa na żądanie szkoleniowca Asseco Resovii Rzeszów. Nikołaj Penczew zameldował się dwoma asami serwisowymi zanim mecz rozkręcił się na dobre, a to powoduje, że rośnie przewaga zawiercian.

Pierwsze w meczu prowadzenie Aluronu Virtu CMC Zawiercie. Od początku jest głośno w hali, a na domiar dobrego Nikołaj Penczew dorzuł asa serwisowego.

Pierwszy punkt trafił na konto Asseco Resovii Rzeszów. Do powstrzymania gospodarza wystarczył pojedynczy blok.

Szóstki:

Aluron: Lipiński, Waliński, Penczew, Kania, Czarnowski, Malinowski, Koga (libero)

Resovia: Komenda, Hoag, Kosok, Marechal, Krulicki, Bartman, Perry (libero)

Ostatnie przygotowania gospodarzy do meczu.

 

Sędziowie: Jacek Litwin, Tomasz Flis

Asseco Resovia Rzeszów przystąpi do konfrontacji w Zawierciu po ośmiu porażkach z rzędu. Ekipa z Podkarpacia znalazła się po paśmie niepowodzeń na przedostatnim miejscu w tabeli, a jej strata do Aluronu Virtu CMC to pięć punktów.

Po zwycięstwie 3:1 w poprzednim meczu z PGE Skrą Bełchatów siatkarze Aluronu Virtu CMC Zawiercie mogli jeszcze uwierzyć w możliwość zakwalifikowania się do ćwierćfinału mistrzostw Polski. W piątek ponownie wystąpią we własnej hali, a ich przeciwnikiem będzie Asseco Resovia Rzeszów.

>

    Komentarze (0)

    ×