Najnowsze Wyniki/Kalendarz
3:2
  • 23 : 25
  • 25 : 17
  • 25 : 16
  • 21 : 25
  • 15 : 9

MVP: Artur Szalpuk (Skra)

Koniec. Dusan Petković podsumował mecz atakiem z prawego skrzydła.

Piłki meczowe po ataku Dusana Petkovicia.

Artur Szalpuk poradził sobie z blokiem. Nie szukał pomysłu na jego ominięcie, a zawiesił na nim piłkę, po czym odprowadził ją wzrokiem poza boisko.

Karol Butryn nie radzi sobie z blokującymi z Bełchatowa. Trenerzy kombinują, albo zatrzymują grę, albo wysyłają sędziego do monitora.

Jeszcze jedna rozmowa trenera Roberta Prygiela z zawodnikami. Przerwa na żądanie. Karol Butryn zaatakował prosto w blok, w którym wykazali się Norbert Huber oraz Milad Ebadipour.

Zmiana stron przy trzypunktowym prowadzeniu PGE Skry Bełchatów. Milad Ebadipour wykorzystał do zdobycia "oczka" dłonie wysunięte ponad siatkę przez próbujących blokować radomian.

W polu serwisowym był Dusan Petković, a to często oznacza kłopoty zespołu z Radomia. Pomógł mu challenge, ponieważ początkowo sędziowie nie dostrzegli bloku Karola Kłosa po ataku Bartosza Firszta.

Przerwa na żądanie trenera Roberta Prygiela. To efekt widowiskowej akcji Grzegorza Łomacza oraz Karola Kłosa. Kiwnął przytomnie doświadczony środkowy i rozwścieczył byłego atakującego.

Po raz pierwszy prowadzi w tie-breaku PGE Skra Bełchatów. Nie popisał się Dejan Vincić i nie wykorzystał przechodzącej piłki.

Mocne uderzenia na początek tie-breaka z obu stron tak jakby siatkarze nie rozegrali dopiero co czterech setów i spotkali się po raz pierwszy.

Tradycji stało się zadość. Pierwszy punkt w secie dla Cerradu Enei Czarnych Radom.

Czy PGE Skra Bełchatów wygra tie-breaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Podział punktów i lepszy zespół wyłoni tie-break.

 

  

Na koniec partii Milad Ebadipour przestrzelił serwisem. Set dla Cerradu Enei Czarnych Radom.

Piłki setowe dla Czarnych po ataku Bartosza Firszta. Wystawiał mu Michał Ruciak i młodzian musiał sobie radzić na potrójnym bloku.

Robert Prygiel postanowił wybić z uderzenia serwującego zawodnika PGE Skry Bełchatów. Ekipa z Radomia miała już jeden poważny przestój w tym secie i wolałaby uniknąć kolejnego.

Konfrontacja jeden na jednego i Michał Ostrowski wykonał prestiżowy blok na atakującym w tej sytuacji Karolu Kłosie.

Cerrad Enea Czarni Radom zameldowali się z wyraźną zaliczką na granicy 20 punktów. Michał Gogol jeszcze próbuje coś ugrać wprowadzając Kamila Droszyńskiego oraz Mariusza Wlazłego z kwadratu rezerwowych.

Trochę zagotowali się jedni i drudzy, a szkoda, ponieważ spotkanie było prowadzone dość płynnie przez sędziów i choć jest druga faza czwartego seta, to jeszcze nie można było odczuć, że mecz jest tasiemcowaty jak brazylijska telenowela.

Żółtą kartkę otrzymał Kacper Piechocki za protestowanie.

Atakujący obu klubów mają ostatnio swoje trudności. Karol Butryn nie zaczarował bełchatowian od początku meczu, a i Dusan Petković odrobinę wyhamował. Blok na Serbie.

Przełamanie zespołu z Radomia po długim zapuszczeniu korzeni w jednym ustawieniu. Nadal przyjezdni bliżej wygrania seta, ale sytuacja jest mniej komfortowa niż kilka minut temu.

Może faktycznie podopieczni Michała Gogola nie mieli żadnego powodu do panikowania zgodnie ze słowami swojego szkoleniowca. Po bloku PGE Skra Bełchatów zredukowała o połowę stratę do Cerradu Enei Czarnych Radom.

Przerwa na żądanie trenera Michała Gogola. Powiedział tylko jedno zdanie "nic się nie dzieje".

Milan Katić pojawił się na boisku zamiast Milada Ebadipoura i to kolejna reakcja trenera Michała Gogola na serię Cerradu Enei Czarnych Radom. Z pola serwisowego strzela niemiłosiernie Alen Pajenk.

Poszli jak bolid na prostej do przodu przyjezdni. Wyraźna zaliczka radomian, którzy energicznie punktują i już zapomnieli o blokach PGE Skry Bełchatów z poprzedniego seta.

W trzecim secie Cerrad Enea Czarni Radom zostali odrobinę za wcześnie pochwaleni i zgaśli. Dlatego na razie lepiej się wstrzymać. Fakty są takie, że przyjezdni zablokowali potrójną zaporą Dusana Petkovicia, a Michał Gogol zażądał przerwy.

PGE Skra Bełchatów podkręciła sobie poziom trudności seta podobnie jak w dwóch poprzednich. Zobaczymy, czy ponownie dogoni Czarnych. Na razie Milad Ebadipour strzelił obok bloku z drugiej linii.

Dejan Vincić i Bartosz Firszt od początku seta po stronie Cerradu Enei Czarnych Radom. Ekipa z województwa mazowieckiego już tradycyjnie otworzyła seta swoim punktem, a to efekt ataku Atanasisa Protopsaltisa z drugiej linii.

PGE Skra Bełchatów prowadzi 2:1. Jej zwycięstwa w drugim i w trzecim secie były przekonujące.

 

  

W trzecim secie PGE Skra Bełchatów blokowała aż miło gospodarzom na trybunach. Nie można było lepiej podsumować partii niż właśnie czapą.

Piłki setowe po odrobinę szczęśliwej i odrobinę efektownej akcji zakończonej zbiciem ze środka Norberta Hubera.

Szeroko uśmiecha się Milad Ebadipour po swoim ataku z lewego skrzydła. To jego drużyna jest na odpowiednim pasie kierującym do wygrania trzeciego seta.

Drużyna z Bełchatowa popisowo w bloku. Karol Kłos wiedział, w którym miejscu znajdzie się piłka po sytuacyjnej wystawie i to od niego odbiła się jako ostatnia zanim spadła na boisko.

Porozmawiali przyjezdni, ale to niewiele im dało. Trwa nie pierwsza w tym spotkaniu seria PGE Skry Bełchatów przy zagrywkach Dusana Petkovicia. Nie ma przyjęcia po stronie radomian, a gospodarze coraz bardziej rozhuśtani. Jeszcze jedna przerwa na żądanie Roberta Prygiela.

Artur Szalpuk z widowiskowym blokiem na Karolu Butrynie. Atakujący zespołu z Radomia musiał schować głowę, żeby nie oberwać wskutek swojego mocnego ataku w dłonie bełchatowian. Przerwa na żądanie trenera Roberta Prygiela.

Fragment rywalizacji punkt za punkt. Bartosz Firszt uspokoił sytuację w drugiej linii radomian, a ich rozgrywający ma ponownie możliwość wybierania atakującego, a nie korzystania z jednej opcji.

Rośnie przewaga gospodarzy, którzy choć rozpoczęli trzeciego seta ospale, to ponownie szybko dorwali przeciwnika. To już prawdopodobnie zmiana na dłużej - Bartosz Firszt za Wojciecha Włodarczyka zmęczonego odbieraniem zagrywek bełchatowian.

PGE Skra Bełchatów na prowadzeniu. Norbert Huber strzelił atakiem z piłki dostarczonej perfekcyjnie przez Grzegorza Łomacza. Po kilkudziesięciu sekundach dorzucił cios zagrywką.

Drużyna prowadzona przez Roberta Prygiela wraca do tego, co dobre w jej grze na początku spotkania. Gwoli sprawiedliwości, jest jedna zmiana w Skrze. Akurat schował się obok boiska Norbert Huber, dlatego nie został zauważony.

Na początek trzeciego seta Dusan Petković wyrzucił piłkę w aut swoim atakiem mającym za duży rozmach, a za mało dokładności. Drużyny w podstawowych ustawieniach po zmianach w drugiej partii.

PGE Skra Bełchatów oddała tylko początek seta, ale kiedy już raz rozpędziła się, to nie odpuściła do momentu zdobycia 25. punktu.

 

  

Druga partia zakończona potężnym atakiem Mariusza Wlazłego. PGE Skra Bełchatów spokojnie przyjęła, a Kamil Droszyński wykorzystał swojego legendarnego atakującego.

Piłki setowe po nieudanym ataku Bartosza Firszta wprowadzonego za Atanasisa Protopsaltisa.

Dusan Petković strzelił po przekątnej. Po akcji Serba podwójna zmiana w zespole z Bełchatowa. Kamil Droszyński oraz Mariusz Wlazły zastąpili Grzegorza Łomasza oraz Dusana Petkovicia.

Zmiany w zespole z Mazowsza. Dejan Vincić oraz Bartłomiej Grzechnik mają za zadanie pokazać szkoleniowcowi, w jakiej formie dnia przyjechali do Bełchatowa.

Trzeba zgodzić się ze szkoleniowcem radomian. Mnożą się błędy jego podopiecznych, a PGE Skra Bełchatów wyłącznie na tym korzysta i wykonuje kolejne kroki w kierunku wygrania drugiego seta.

Druga przerwa na żądanie trenera Roberta Prygiela. Zdaniem szkoleniowca Cerradu Enei Czarnych Radom jego podopieczni zaczęli pomagać przeciwniom i wyciągnęli do nich rękę.

Dusan Petković rozkręcił się w porównaniu z tym, co zaprezentował w pierwszym secie. Podbudował się mentalnie zagrywkami, a teraz dokłada skuteczne ataki.

Niebezpiecznie poślizgnął się Artur Szalpuk w obronie. Ponownie zadrżały serca Michała Gogola oraz kibiców w Bełchatowie. Na szczęście nie kończy się poważnymi kontuzjami gospodarzy.

Długo był w polu serwisowym Dusan Petković i zebrał zasłużone gratulacje od swoich kompanów z Bełchatowa. Wygonił go dopiero Karol Butryn atakiem po prostej.

Serwuje Dusan Petković, a przegonieni po całym boisku przyjezdni zaczęli seryjnie mylić się w ataku. PGE Skra Bełchatów po raz pierwszy odjechała swojemu przeciwnikowi. Przerwa na żądanie trenera Roberta Prygiela.

Remis po miękkiej kiwce Artura Szalpuka za blok. Mecz przebiega bełchatowianom pod hasłem pościg. Raz za razem muszą gonić swojego przeciwnika, ale wypracowanie zaliczki im się nie udaje.

Na początku drugiego seta narobili sobie strat podopieczni Michała Gogola. Pomaga im wydatnie zagrywka Milada Ebadipoura, który nęka przyjmujących z Radomia.

Krótka przerwa w grze spowodowana bolesnym urazem Grzegorza Łomacza. Doświadczony rozgrywający nie potrzebuje zejścia do kwadratu rezerwowych. Jest twardzielem.

Zmiana stron i pierwszy punkt w drugim secie został zdobyty przez Karola Butryna, który huknął sprytnie w blok z Bełchatowa po całej serii ataków Cerradu Enei Czarnych Radom. Piłka wylądowała na aucie.

Cerrad Enea Czarni Radom triumfowali w pierwszym secie. Kilkakrotnie budowali przewagę zanim wypracowali tę potrzebną do wygrania partii.

 

  

Koniec seta po efektownym bloku Michała Kędzierskiego oraz Alena Pajenka. Złapany na lewym skrzydle został Artur Szalpuk, który miał szansę na przeprowadzenie kontrataku i doprowadzenie do walki na przewagi.

Norbert Huber wszedł w pole serwisowe zamiast Jakuba Kochanowskiego. Swoją drugą zagrywkę zepsuł i jest piłka setowa dla Cerradu Enei Czarnych Radom.

Kolejna przerwa. Jednym i drugim zależy na pomyślnym rozpoczęciu meczu. Robert Prygiel zawołał podopiecznych do siebie po asie serwisowym Milada Ebadipoura tak żeby wybić Persa z uderzenia.

Druga przerwa na żądanie trenera Michała Gogola. Tym razem po asie serwisowym Alena Pajenka. Radomianie zdobyli cztery punkty z rzędu.

Radomianie jako pierwsi na granicy 20 punktów. Po powrocie na boisko po przerwie Wojciech Włodarczyk dynamicznie zaatakował z drugiej linii.

Zbliżają się kluczowe piłki w secie. Czarni już trzykrotnie budowali przewagę. Po nieudanym przebiciu Jakuba Kochanowskiego goście mają tym razem dwupunktową zaliczkę. Przerwa na żądanie trenera Michała Gogola.

Remis. Kontynuacją udanej akcji bełchatowian był as serwisowy Dusana Petkovicia. Serb odrobił część strat narobionych przez niego na początku konfrontacji.

Wojciech Włodarczyk obił blok gospodarzy w kontrataku i Cerrad Enea Czarni Radom odbudowali zaliczkę. PGE Skra Bełchatów musi szybko podkręcać tempo, ponieważ przeciwnicy wywierają na nią presję.

Pierwsza weryfikacja wideo w tym spotkaniu. Sędzia musiał pofatygować się do monitora i jeszcze raz zobaczyć akcję. Piłka przyznana początkowo gospodarzom została zwrócona radomianom.

Pogubili się siatkarze z Radomia. Jedna piłka oddana za darmo, druga wpakowana w ich pole przez Milada Ebadipoura i PGE Skra Bełchatów już doprowadziła do remisu.

Rośnie przewaga Cerradu Enei Czarnych Radom. Karol Butryn w kontrataku po nieudanej akcji Dusana Petkovicia. Młody atakujący nie przestraszył się bloku ustawionego przez bełchatowian.

Karol Butryn, który był bohaterem poprzedniego meczu Czarnych, zameldował się atakiem na prawym skrzydle. Dwa punkciki przewagi przyjezdnych.

Szalka przechyliła się na stronę Cerradu Enei Czarnych Radom. Po nieudanym ataku Michała Ostrowskiego sędzia nie pozwolił PGE Skrze Bełchatów na skontrowanie, ponieważ jeden z blokujących gospodarzy dotknął siatki.

Wyrównany początek spotkania. Skromną przewagę zdobywa raz po raz PGE Skra Bełchatów, która dotychczas raz została złapana blokiem przez zespół z województwa mazowieckiego.

Dusan Petković otworzył pierwszego seta mocnym atakiem z drugiej linii. Atakujący z Bełchatowa energicznie wyszedł w powietrze i dał prowadzenie PGE Skrze.

Szóstki:

Skra: Łomacz, Szalpuk, Ebadipour, Kłos, Kochanowski, Petković, Piechocki (libero)

Czarni: Kędzierski, Włodarczyk, Protopsaltis, Ostrowski, Pajenk, Butryn, Ruciak (libero), Masłowski (libero)

Rozgrzewka w Bełchatowie.

 

W rundzie jesiennej PGE Skra Bełchatów zwyciężyła 3:1 w Radomiu. Drużyna z województwa łódzkiego spisała się gorzej od przeciwnika jedynie w drugim secie.

Sędziowie: Sławomir Gołąbek, Paweł Ignatowicz

Cerrad Enea Czarni Radom to posiadacz najdłuższej serii zwycięstw w PlusLidze. Rozpędzona drużyna prowadzona przez Roberta Prygiela wygrała z Asseco Resovią Rzeszów, VERVĄ Warszawa Orlenem Paliwami, Jastrzębskim Węglem oraz Ślepskiem Malowem Suwałki.

PGE Skra Bełchatów spróbuje wrócić do zwyciężania po trzech porażkach z rzędu. Drużyna prowadzona przez Michała Gogola została pokonana kolejno przez VERVĘ Warszawa Orlen Paliwa, Jastrzębski Węgiel oraz Aluron Virtu CMC Zawiercie.

>

    Komentarze (4)

    ×