Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dziękujemy za relację i zapraszamy na kolejne.
Wniosek po piątkowym meczu jest krótki. Rezerwowe policzanek zagrały zdecydowanie lepiej niż podstawowe zawodniczki tego zespołu. Dopiero w trzecim secie, gdy na boisku pojawiły się takie zawodniczki jak Kowalińska, Gajgał-Anioł, czy Jagieło, grę Chemika oglądało się z przyjemnością.
Punkt, set, mecz! Katarzyna Gajgał-Anioł atakiem z obiegnięcia postawiła pieczęć nad pewnym triumfem policzanek w piątkowym starciu z Muszynianką.
Gdyby tylko na podstawie dzisiejszego meczu wnioskować, która atakująca rozpocznie mecz w Lidze Mistrzyń jako pierwsza, powinna być to Izabela Kowalińska. Nominalnie druga zawodniczka na tej pozycji Chemika jeszcze nie pomyliła się w tej partii.
Kolejny pewny i bardzo soczysty atak Kowalińskiej.
Brązowe medalistki mistrzostw Polski, podobnie jak w pierwszym secie, nie ułatwiają sobie zadania w odrabianiu strat. Karolina Szczygieł posłała zagrywkę w aut.
Przyjezdne oddają piłkę "za darmo", a z takiego prezentuj skrzętnie skorzystała Izabela Kowalińska, która skończyła kolejny atak.
Katarzyna Gajgał-Anioł była bliska asa serwisowego, ale piłka minimalnie znalazła się poza pomarańczowym polem Muszynianki.
W taśmę zaatakowała Karolina Ciaszkiewicz-Lach, która chwilę wcześniej pojawiła się na parkiecie. O czas poprosił Bogdan Serwiński, ale jego podopieczne nie wierzą już chyba w odwrócenie losów spotkania.
Włoski szkoleniowiec Chemika zdając sobie sprawę z przewagi swoich podopiecznych dokonuje przeglądu wojsk przed środowym meczem w Lidze Mistrzyń. Na parkiet weszła Katarzyna Mróz za Stefane Veljković.
Bardzo skutecznie gra Izabela Kowalińska. Mimo że Polka dopiero od kilku akcji jest na boisku, to dołożyła już kilka cennych oczek do dorobku policzanek.
Sprytem na siatce w ostatniej akcji popisała się Izabela Bełcik, która przebiła sytuacyjną piłkę w końcową część boiska Muszynianki.
Passę rywalek przerwała, skutecznym atakiem z obiegnięcia, Katarzyna Gajgał-Anioł.
Wejście Pelc na boisko było bardzo dobrym posunięciem. Przy zagrywce środkowej, przyjezdne odrobiły już większą część strat.
Coraz bardziej niezadowolony z gry swoich podopiecznych jest Bogdan Serwiński. Trener postanowił wprowadzić na parkiet Sylwię Pelc i rozgrywającą Karolinę Szczygieł.
Rezerwowe polickiego zespołu doskonale wprowadziły się do gry. Dwa kolejne ataki skończyła Izabela Kowalińska. Patrząc na to jak przebieg ta partia, mecz z pewnością nie potrwa już zbyt długo.
Środkowa polickiego zespołu nadal pozostaje w polu serwisowym, a rywalki nie znają recepty na przyjęcie jej zagrywki. Prawdziwe wejście smoka!
Trener Serwiński, który powrócił do wyjściowego ustawienia, szybko był zmuszony poprosić o czas, bowiem jego podopieczne nie mogły poradzić sobie z zagrywką Gajgał-Anioł.
Trzecią partię od skutecznego uderzenia rozpoczęła... Katarzyna Gajgał-Anioł. Trener Cuccarini dokonał wielu zmian w swoim składzie. Na boisko oprócz Gajgał weszły jeszcze Aleksandra Jagieło i Izabela Kowalińska w miejsce Bednarek-Kaszy, Werblińskiej i Montano.
Za nami zdecydowanie lepszy, po względem poziomu, set. Przede wszystkim akcje w ataku, zwłaszcza mistrzyń Polski, były bardziej dynamicznie. W ataku obudziła się Werblińska, która od połowy partii była nie do zatrzymania na lewym skrzydle.
Ostatnia piłka w tym secie nie mogła trafić do kogoś innego. Bohaterka w tej partii policzanek, Anna Werblińska, popisała się kolejnym skutecznym uderzeniem.
Na taką akcję musieliśmy czekać prawie całe dwa sety! Po świetnej wystawie na środek, siatkarskiego gwoździa w parkiet rywalek wbiła Stefana Veljković.
Zespół gości miał szansę zmniejszyć swoją stratę do jednego punktu, ale w kontrze, w siatkę zaatakowała Justyna Sosnowska.
W aut zbiła teraz Agnieszka Bednarek-Kasza. Poza krótkim, dobrym fragmentem na zagrywce, środkowa rozgrywa dzisiaj bardzo słabe zawody.
Fatalny błąd w ostatniej akcji popełnili sędziowie. Piłka po ataku Werblińskiej zdecydowanie wylądowała w pomarańczowym polu, a arbitrzy orzekli, że był aut.
Trener Serwiński rozkręcił się ze zmiana na dobre. Na boisku pojawiły się Kinga Hatala i Natalia Skrzypkowska w miejsce Helić i Grejman.
Bardzo dobry okres gry notuje Anna Werblińska. Reprezentantka Polski w krótkim odstępie czasu skończyła trzy ataki.
Ciaszkiewicz nie postraszyła rywalek swoją zagrywką. Policzanki zrobiły szybko przejście i na parkiet wróciła Justyna Sosnowska.
Mamy pierwszą, zadaniową zmianę w meczu. Na zagrywkę w miejsce Sosnowskiej, po stronie Muszynianki, pojawiła się Karolina Ciaszkiewicz-Lach.
Razem z policzankami jest Joanna Wołosz. Rozgrywająca nie brała jednak udziału w rozgrzewce, więc na pewno nie pojawi się na parkiecie.
Na razie siatkarkom Muszynianki nadal brakuje odwagi w ataku. Szybko wykorzystują to rywalki, które po pewnym zbiciu Werblińskiej mają już w zapasie dwa oczka.
- Tu nie ma co plasować, tu trzeba atakować - powiedział do swoich podopiecznych, podczas przerwy na żądanie, Bogdan Serwiński. Czy jego podopieczne wezmą sobie słowa trenera do serca?
Podopieczne Bogdana Serwińskiego długo nie nacieszyły się prowadzeniem. W kontrze zapunktowała Montano, która w porównaniu do pierwszego seta gra bardziej dynamicznie, co od razu przekłada się na jej skuteczność.
Natalia Kurnikowska znów w głównej roli. Tym razem przyjmująca Muszynianki postraszyła przeciwniczki zagrywką.
W zagrywce pomyliła się Izabela Bełcik, która wcześniej dobrze popracowała serwisem i wyprowadziła swój zespół na minimalne prowadzenie.
Sama gra obu zespołów nadal pozostawia wiele do życzenia, ale w drugiej partii jest już znacznie więcej emocji.
Ciężar zdobywania punktów po stronie Muszynianki wzięła na swoje barki Natalia Kurnikowska.
Co ciekawe, na razie obaj szkoleniowcy nie przeprowadzili żadnych zmian w składach swoich zespołów.
Przyjezdne znów nie wykorzystały swojej szansy. Po raz kolejny Grejman zaatakowała zbyt miękko, co natychmiast wykorzystała z lewej flanki boiska Havelkova.
Madelaynne Montano ratuje swój zespół z dużych opresji. Grejman była bliska skończenia przechodzącej piłki, ale policzanki podbiły jej ataki i kontrę, skutecznym atakiem w dziewiąty metr, zakończyła Kolumbijka.
Swoje podopieczne przywołał do siebie Giuseppe Cuccarini.
Na razie obraz gry nie zmienia się. W akcjach dominuje dużo niedokładności. Przed chwilą w ataku minęła się z piłką Stefana Veljković.
Czeszka, po skutecznym zbiciu z lewego skrzydła, dokłada do swojego dorobku punktowego kolejne oczko.
W drużynie mistrzyń Polski, w pierwszym secie najwięcej, po 5 punktów, zdobyły Madelaynne Montano i Helena Havelkova.
Kibice w Szczecinie nie obserwują na razie atrakcyjnego widowiska. Na palcach jednej ręki można bowiem policzyć dobre akcje. Policzanki wygrały premierowego seta, ponieważ po ich stronie było po prostu ciut mniej chaosu. Oby kolejne partie były ciekawsze.
Mistrzynie Polski wyręczyła w zadaniu Natalia Kurnikowska, która z lewego skrzydła zaatakowała w aut.
Po wreszcie pewnie skończonym ataku przez Madelaynne Montano , policzanki mają pierwszą piłkę setową.
Anna Werblińska nie imponuje na razie zagrywką. Ostatni serwis tej zawodniczki wylądował w siatce.
Przy sytuacyjnej piłce dobrze zachowała się na prawym skrzydle Adela Helić.
Po powrocie na parkiet lepiej zaczęły grać policzanki. W związku z tym o drugi czas poprosił trener Serwiński. Szkoleniowiec apelował do swoich podopiecznych, by trzymały taktykę w zagrywce, a wówczas mocno utrudnią rozegranie Izabeli Bełcik.
Przyjezdne mają jednak w swoich szeregach Justynę Sosnowską. Środkowa dwukrotnie wygrała walkę na siatce. Sporą pracę wykonała także bardzo trudną zagrywką Natalia Kurnikowska. O czas poprosił Giuseppe Cuccarini.
Takim sposobem siatkarki Muszynianki nie odrobią strat! Adela Helić posłała zagrywkę w siatkę.
Izabela Bełcik próbowała już czterokrotnie kiwać w tym secie, zawsze bezskutecznie. Na szczęście dla rozgrywającej, w ostatniej akcji jej niefortunne zagranie naprawiła atakiem Helena Havelkova.
Posypała się gra zespołu gości. Do problemów ze skutecznością w ataku doszły teraz kłopoty z przyjęciem zagrywki Bednarek-Kaszy.
Dobra akcja środkowych Chemika Police. Najpierw na dziewiątym metrze piłkę podbiła Agnieszka Bednarek-Kasza, a kilka chwil później Stefana Veljković popisała się efektywnym blokiem.
O czas poprosił Bogdan Serwiński.
Na razie, o czym wspomnieliśmy już na samym początku, obie drużyny należy najbardziej pochwalić za grę w obronie. Z drugiej strony trzeba zganić atakujące, które mają duże problemy ze skończeniem ataku.
Siatkarki z Muszyny grają na luzie, bez większej presji. W ostatniej akcji po skutecznej obronie Magdaleny Śliwy efektywnie po rękach zaatakowała Anna Grejman.
Po powrocie na boisko, piłki w pomarańczowe pole nie zmieściła Adela Helić.
Po pierwszych bardzo nieskutecznych akcjach w ataku, miejscowe opanowały sytuację na parkiecie. Przede wszystkim w ich grze w ataku jest już widoczna odpowiednia moc zagrań.
Drużyna gospodarzy miała szanse objąć trzypunktowe prowadzenie, ale w kontrze, skutecznym blokiem, został zatrzymana Agnieszka Bednarek-Kasza.
Po stronie Chemika na razie duże problemy ze skutecznością w ataku ma Madelaynne Montano. Kolumbijka skończyła teraz piłkę, ale dopiero za trzecią próbą.
Po stronie policzanek brakuje na razie mocy ataku. W ostatniej akcji pierwszy soczysty atak wśród mistrzyń Polski zanotowała Stefana Veljković.
Oba zespoły podbijają na razie wiele piłek w obronie.
Przyjezdne zgodnie ze swoim nowym sponsorem (firmą Enea) rozpoczęły mecz z dużą... energią. Dwa pierwsze punkty dla gości wypracowała dobrą zagrywką Anna Grejman.
Rozpoczynamy spotkanie! Oby emocje w nim rozgrzały nas do czerwoności.
Wyjściowe składy obu drużyn:Chemik Police: Havelkova, Bełcik, Montano, Bednarek-Kasza, Werblińska, Veljković, Zenik (libero)Polski Cukier Muszynianka Enea: Kurnikowska, Milovits, Helić, Savić, Grejman, Sosnowska, Śliwa (libero)
Obie drużyny do meczu przystąpią osłabione. Po stronie Muszynianki zabraknie kontuzjowanej libero Aleksandry Krzos, a po drugiej stronie siatki nie wystąpi Joanna Wołosz, która kontuzji nabawiła się podczas turnieju kwalifikacyjnego.
Piątkowy mecz będzie szczególny dla kilku zawodniczek. Można powiedzieć nawet, że dzisiejszy zespół Chemika jest kopią Muszynianki sprzed lat. Większość obecnych siatkarek mistrzyń Polski stanowiło w poprzednich latach podporę drużyny Bogdana Serwińskiego.
Pojedynek rozpocznie się o 18:07.
Z kolei zawodniczki Polskiego Cukru Muszynianki Enea Muszyna przystąpią do meczu z mistrzyniami Polski jako szósty zespół w tabeli, z dorobkiem 21 oczek.
Przed piątkowym spotkaniem policzanki zajmowały pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 36 punktów. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego w dwunastu spotkaniach nie straciły nawet jednego meczowego punktu.
Oba zespoły wracają do gry po przerwie przeznaczonej na turniej kwalifikacyjny do IO. Przed Świętami Bożego narodzenia drużyna Muszynianki przegrała 2:3 z PTPS Piła, a Chemik Police pokonał na wyjeździe 3:1 Pałac Bydgoszcz.
Zanim rozpocznie się rywalizacja na parkiecie, warto przeczytać zapowiedź tego spotkania.  http://sportowefakty.w...zie-twarde
Kolejka została zainaugurowana w Rzeszowie, gdzie po czterech setach walki Impel Wrocław okazał się lepszy od Developresu SkyRes.
Rozpoczynamy relację live z najciekawiej zapowiadającego się pojedynku w ramach 14. kolejki Orlen Ligi. W szczecińskiej Azoty Arena siatkarki Chemika Police podejmą Polski Cukier Muszyniankę Enea Muszyna.
>

    Komentarze (0)