Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / PAP/Grzegorz Momot

65. TCS: presja i kontuzja dają o sobie znać? Nieudany skok lidera w kwalifikacjach

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Czwartkowe wydarzenia na obiekcie w Bischofshofen mogą mieć duże znaczenie w finałowym konkursie 65. Turnieju Czterech Skoczni. Lider zawodów Daniel Andre Tande oddał słaby skok w eliminacjach, w przeciwieństwie do treningowej próby Kamila Stocha.

W czwartek na Paul-Ausserleitner-Schanze (HS140) Polak oddał tylko jeden skok. W pierwszym treningu nasz reprezentant uzyskał aż 141 metrów, okazał się najlepszy i nie chcą forsować obolałego barku nie skakał już w drugiej serii próbnej oraz w eliminacjach.

Obserwując późniejsze poczynania na skoczni Daniela Andre Tandego, można było odnieść wrażenie, że świetny skok wicelidera 65. Turnieju Czterech Skoczni spowodował niepokój u Norwega. W żadnej z trzech czwartkowych prób Tande nie osiągnął tak dobrej odległości jak jego główny rywal. Po skokach na 130,5 oraz 131 metrów Tande był szósty i ósmy w treningach.

Z kolei w samych kwalifikacjach lider miał duże problemy przy wyjściu z progu, które mocno przyczyniły się do krótkiego skoku tylko na 121. metr i odległej 39. lokaty. Kłopoty w tej próbie mogły być spowodowane silnym i zmiennym wiatrem, który dał się w czwartek we znaki skoczkom, ale mogły też świadczyć o tym, że 22-latek zaczyna gorzej znosić presję faworyta.

Po dwóch zwycięstwach z rzędu oraz pozycji lidera 65. TCS rodakom Tandego trudno wyobrazić sobie, by ich ulubieniec w piątek nie świętował głównej wiktorii. Dla młodego zawodnika, który dopiero drugi sezon startuje z najlepszymi, taka presja na pewno nie jest łatwa do udźwignięcia. Sam Kamil Stoch potrzebował wielu lat, by dojrzeć do wygrywania największych zawodów w skokach.

ZOBACZ WIDEO: Ojciec Macieja Kota: decyzja Łukasza Kruczka zabolała syna

Czwartkowe słabsze próby Norwega mogą, aczkolwiek nie muszą, świadczyć o tym, że tuż przed finałowymi zmaganiami lider niemiecko-austriackiego Turnieju zaczął odczuwać presję. Pod tym względem Stoch powinien sobie poradzić lepiej od rywala. Co więcej w czwartek wojnę psychologiczną na pewno wygrał nasz reprezentant, który przed konkursem będzie miał zapamiętany swój świetny skok z pierwszego treningu. Z kolei u Tande mogą pojawić się myśli, czy aby słabszy skok w kwalifikacjach był tylko i wyłącznie wypadkiem przy pracy?

Skoczkowie niejednokrotnie podkreślali, że w decydującej walce w ich dyscyplinie często decyduje głowa, czyli który z nich lepiej wytrzyma presję nakładaną przez siebie samego i otoczenie. Po czwartkowych treningach i kwalifikacjach w Bischofshofen lepiej pod tym względem wypada Stoch.

Nie możemy także wykluczyć, że liderowi Turnieju coraz bardziej dokucza mocno opuchnięta kostka, którą po zawodach w Oberstdorfie pokazał sam skoczek. W rozmowie dla WP SportoweFakty Rafał Kot, były fizjoterapeuta polskiej kadry, podkreślił, że z takim urazem nie skacze się łatwo. Być może kontuzja właśnie teraz, w Bischofshofen daje o sobie znać.

O tym, czy czwartkowe słabsze występy Tandego były tylko zasłoną dymną, czy jednak zwiastunem nieudanego finału 65. TCS, przekonamy się w piątek. Jedno jest pewne - już dawno te zawody nie wywoływały aż tak wielu emocji. Walka pomiędzy Stochem i Tande będzie trwała do ostatniego skoku. Zapraszamy już teraz na relację na żywo z zawodów (początek o 16:45), a później szerokie podsumowanie konkursu na WP SportoweFakty.

Pełne transmisje z Turnieju Czterech Skoczni (kwalifikacje i konkursy) tylko w Eurosporcie 1. Najbliższa relacja (konkurs w Bischofshofen) w piątek o godzinie 16:30.

Czy zgadzasz się, że słabsze skoki Daniela Andre Tandego w czwartek sygnalizują, że nie radzi sobie z presją faworyta?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • jendrula Zgłoś
    Ja bym nie liczył że Tande poda się bez walki i podda się presji.Wszędzie na każdym kroku jest wojna psychologiczna.Kamilowi jest na pewno łatwiej znosić bo na już sporo sukcesów,ale
    Czytaj całość
    musi bez oglądania się na rywala skoczyć jak najlepiej potrafi i pokonać Tande zdecydowanie, bo przy zbliżonych skokach mogą w swoje ręce zwycięstwo w TCS wziąść sędziowie.Kamil musi nie dać sędziom pola do popisu.
    • EK1 Zgłoś
      Niestety... To wszystko spekulacje :) Jakoś nie zauważyłam w zawodach u Norwega tremy... Oby Kamil był w optymalnej dyspozycji (jeśli po tym upadku można ją mieć...) Wszystkim życzę
      Czytaj całość
      super emocji a Naszym: Kamilowi - 1, Piotrowi - 3, Maćkowi - 5 miejsca!!!
      • woj Mirmiła Zgłoś
        Dajesz Kamil!! Taka szansa może już się nie powtórzyć... niech Adam Małysz dłużej już nie czeka na następcę w roli triumfatora TCS, 16 lat wystarczy :)

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL