WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Stanko Gruden / Na zdjęciu: Andreas Stjernen

Skoki: Raw Air 2019. Popis Stjernena na pożegnanie. Płakał on, płakał jego ojciec

Dawid Borek
Dawid Borek
Czwartkowy konkurs PŚ i Raw Air w Trondheim był ostatnim w karierze Andreasa Stjernena. Norweski sportowiec po pięknym rozstaniu ze skokami nie mógł powstrzymać łez, płakał też jego ojciec.

Piszemy o pięknym rozstaniu ze skokami narciarskimi, bowiem Andreas Stjernen w czwartkowy konkursie Pucharu Świata i Raw Air w Trondheim uplasował się na drugiej pozycji, ulegając tylko Ryoyu Kobayashiemu. W ostatnich zawodach w karierze reprezentant Norwegii dwa razy wylądował na 137 metrze (TUTAJ przeczytasz relację z konkursu).

Po zakończeniu zmagań w Andreasie Stjernenie buzowały wielkie emocje. "Gwiazda we łzach po ostatnim skoku w karierze. Stjernen zakończył karierę w niezapomniany sposób" - opisuje norweski serwis vg.no. Nie tylko skoczek nie mógł powstrzymać łez.

Płakał też obecny na miejscu jego ojciec, Hroar Stjernen (zdjęcie poniżej). - Kiedy jest spokojny i ma kontrolę, jest prawdziwym demonem - mówił Stjernen senior, oglądając swojego syna podczas ostatnich skoków w karierze.

ZOBACZ WIDEO Derby Krakowa meczem podwyższonego ryzyka. "To co się działo dwa lata temu było patologią"

Powodem zakończenia kariery przez Andreasa Stjernena był upadek podczas lutowego Pucharu Świata w Lahti. W serii próbnej przed konkursem drużynowym, tuż po wybiciu, runął z dużym impetem na zeskok. Norweg długo nie chciał oglądać tego wypadku, w końcu jednak zgodził się, pozwalając także na publikację materiału w mediach.

Hroar Stjernen, opowiadając o wydarzeniach po upadku Andreasa w Lahti, ponownie zalał się łzami. - Syn zatracił wtedy pewność siebie. Wrócił do domu przestraszony, posiniaczony, dawał wyraźne sygnały, że odłoży narty na półkę - zdradzał Stjernen senior.

- Po tym incydencie Andreas był jak przestraszona kura - dodawał Hroar Stjernen dla adressa.no.

- Dobrze jest zakończyć karierę w takim stylu - powiedział Andreas Stjernen po ostatnim konkursie w karierze. W Vikersund, na największej mamuciej skoczni na świecie, już nie wystartuje. A do Planicy poleci, jednak już bez nart.

Andreas Stjernen jest aktualnym drużynowym mistrzem olimpijskim z Pjongczangu. W 2018 roku wraz z kolegami wywalczył również złoty medal w rywalizacji zespołowej na mistrzostwach świata w lotach w Oberstdorfie. W ostatnich mistrzostwach świata w Seefeld był w norweskiej drużynie mieszanej, która na normalnej skoczni wywalczyła brązowy medal.

Czy żałujesz, że Stjernen kończy karierę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL