Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Stefan KraftPAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Stefan Kraft

Skoki narciarskie. Puchar Świata Wisła 2019. Zawodnicy rozczarowani po loteryjnym konkursie. "Daleko od uczciwości"

Piotr Szarwark
Piotr Szarwark
Wiatr rozdawał karty podczas niedzielnych zawodów indywidualnych Pucharu Świata w Wiśle. - To był konkurs daleki od uczciwości - przyznał wprost Stefan Kraft.

Z pewnością nie o takiej inauguracji sezonu marzyli najlepsi skoczkowie świata. W niedzielnych zawodach indywidualnych główną rolę odgrywał wiatr, który nie tylko opóźniał przeprowadzenie konkursu, ale również mocno wpływał na odległości osiągane przez skoczków. W gronie pechowców znalazł się m.in. Markus Eisenbichler, który w swojej próbie wylądował na 73. metrze i znalazł się na szarym końcu stawki (WIĘCEJ).

- Trudno było cokolwiek zrobić, bo zostałem całkowicie zepchnięty na zeskok - przyznał reprezentant Niemiec.

Również debiutujący w roli trenera Niemiec, Stefan Horngacher, jasno określił, że o losach jego podopiecznych decydowały warunki na skoczni. - Przed nami wiele konkursów. Mamy nadzieje, że w przyszłości będziemy mieć więcej szczęścia. Wyjeżdżamy jednak z pozytywnymi odczuciami. Karl Geiger skacze stabilnie, Markus Eisenbichler wrócił do zdrowia, a Richard Freitag jest na najlepszej drodze do tego. Szczególnie cieszy postawa Karla, który błyszczał w kwalifikacjach i konkursie drużynowym. 

ZOBACZ WIDEO Skoki narciarskie. Kamil Stoch o loteryjnym konkursie w Wiśle. "Nie można się było skupiać na wynikach"

W gronie pechowców znalazł się także Stefan Kraft, który w piątek był najlepszy w obu seriach treningowych. W niedzielę jednak jako jeden z nielicznych musiał radzić sobie z wiatrem w plecy i na półmetku rywalizacji był dopiero 24. Ostatecznie zakończył zmagania trzy pozycje wyżej. 

- To był konkurs daleki od uczciwości. Porównując do piłki nożnej, wyglądało to jak gra 11 na 5 - zauważył. 

Czytaj także: Skoki narciarskie. Puchar Świata 2019. Znamy skład Polaków na zawody w Ruce

Kolejnym przystankiem w Pucharze Świata będzie Ruka (30 listopada - 1 grudnia). W tej miejscowości już niejednokrotnie wiatr decydował o losach rywalizacji. Oby tym razem aura okazała się łaskawsza dla skoczków.

Czy jesteś zaskoczony/a przebiegiem niedzielnych zawodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Allez Zgłoś
    WSZYSCY wiedzieli, ze w poludnie w Wisle skakac jest niebezpiecznie i bez sensu. Ale: 1) widownia nie mogla sie rozdzielic na skoki i Eurowizje, bo o zwyciestwie w EJ decyduja widzowie, a
    Czytaj całość
    w tym smiesznym konkursie moga glosowac na swoja reprezentantke. co w doroslej Eurowizji jest wykluczone (dlatego jedyny polski sukces byl w zeszlym stuleciu - Edyta Gorniak).2) Kurski i wladza koniecznie chcieli sie pokazac i w Wisle i w Gliwicach.Tu i tu chcieli sie zalapac na "kolejny sukces". W TVPisowskiej transmisji z Eurowizji glownym wygranym byl...sam Kurski. To on najwiecej brylowal. I odtrabil "epokowy sukces" coz....
    • Allez Zgłoś
      @mario75: ..."wielki sukces?" - wolne żarty. O zwyciestwie Vicki Gabor zdecydowalo glosowanie Polakow , podkrecone przez TVP, ktora od dwoch miesiecy pompowala ten konkurs. W
      Czytaj całość
      Europie malo kto slyszal o EJ (zobacz sam, przejrzyj liczace sie portale - CISZA) .I pomysl - ilu jest internautow w Kazachstanie a ilu w 38 mln narodzie? Jakie szanse mialaby np taka Armenia (3 mln) czy Holandia, która nie ma polowy tej ludnosci co Polska?
      • mario75 Zgłoś
        Wcale nie było tak dramatycznie. Były w gorszych warunkach przeprowadzane zawody. Godzina trochę wczesną no ale Eurowizja junior była i to wygrana rok po roku. Też wielki sukces chociaż
        Czytaj całość
        nie sportowy:-)
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL