Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP / DPA

Były gwiazdor Bayernu wzbudził sensację. Wrócił do gry jako... bramkarz

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Niemiecki pomocnik karierę piłkarską skończył dwanaście lat temu. Potem zdarzało mu się od czasu do czasu grać w amatorskich klubach. Teraz znów to zrobił. W miniony weekend Mario Basler wyszedł na boisko w nietypowej dla siebie roli.

Kilka tygodni temu spore zaskoczenie wywołał Edwin van der Sar. Słynny holenderski bramkarz postanowił na moment przerwać piłkarską emeryturę i gościnnie wystąpił w holenderskim czwartoligowcu.

Van der Sar wrócił do piłki i został bohaterem. Zobacz, jak obronił rzut karny >>

Teraz do futbolu wróciła inna piłkarska legenda. Mario Basler ostatni profesjonalny kontrakt miał w 2004 roku, gdy występował w katarskim Al-Rayyan. Potem skończył z zawodowym graniem. Później zdarzało mu się sporadycznie wspomóc jakiś amatorski zespół. Trzy lata temu zaliczył kilka występów w TuS Ruessingen.

Teraz 47-letni Basler znowu zagrał w tej drużynie (którą prowadzi jego przyjaciel). Były gwiazdor Bayernu Monachium wystąpił przeciwko ekipie Hueffelsheim.
Pojedynek odbywał się na poziomie siódmej ligi niemieckiej.

I nie byłoby może takiego zaskoczenia, gdyby nie fakt, że Basler zagrał... jako bramkarz.

- Bramkarz drużyny wypadł w ostatniej chwili. Nie musiałem długo się zastanawiać. Straciłem dwa gole (Ruessingen przegrało 1:2 - przyp. red.), ale to były strzały nie do obrony - tłumaczy Basler.

Wygląda jednak na to, że siódmoligowcowi już nie pomoże. - To była jednorazowa sprawa - zaznacza.

Mario Basler to 30-krotny reprezentant Niemiec. Poza Bayernem Monachium grał też w takich klubach jak: Hertha Berlin, Werder Brema czy 1.FC Kaiserslautern.

Opracował CYK

Zobacz wideo: takie gole strzela Tevez

na Facebooku.

Komentarze (0):

Komentarze (0)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL