Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Stacja Tokio. Ewa Trzebińska: Trenuję sport niszowy. Przyzwyczaiłam się

Ewa Trzebińska dwa lata temu została wicemistrzynią świata, a nikt nie zaprosił jej nawet na Bal Mistrzów Sportu, gdzie pojawili się zawodnicy i zawodniczki nominowane w plebiscycie na Sportowca Roku. - Dziennikarze najwyraźniej uważają, że moje sukcesy nie są warte tyle, co sukcesy innych - mówi nasza szpadzistka w programie "Stacja Tokio".

 SportoweFakty.TV
SportoweFakty.TV

Komentarze (2):

  • Wiktorek Zgłoś
    Wydaje mi się, że to jest wina aktualnie działających dziennikarzy. Był czas gdy szermierka była bardzo popularnym sportem, a tacy zawodnicy jak m. in. Parulski, Pawłowski, Zabłocki
    Czytaj całość
    byli idolami znanymi ogółowi Polaków. To, że obecnie młodzi dziennikarze wolą propagować np. bijatyki na ringu czy w klatce (w rękawicach lub na gołe pięści) świadczy nie tylko o ich prymitywizmie, ale również np. o tym, że są wychowywani na literaturze niezbyt wysokich lotów (o ile w ogóle cokolwiek czytają) gdyż PRL i postpeerelowcy utrudnili im dostęp np. do Sienkiewicza, do polskiej historii i do przepięknych rycerskich tradycji.
    • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś
      Szermierka, nie jest sportem ulubionym przez decydentów :(

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL