Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / Lukas Coch

WTA Bastad: Andżelika Kerber uniknęła klęski, Sara Errani w ćwierćfinale

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Andżelika Kerber nie miała łatwej przeprawy z Cornelią Lister. Niemka pokonała Szwedkę 2:6, 6:4, 6:2 w I rundzie turnieju WTA International na kortach ziemnych w Bastad.

Mecz Andżeliki Kerber (WTA 2) z Cornelią Lister (WTA 664) zakończył I rundę zawodów na mączce w Bastad. Nieoczekiwanie Niemka miała spore problemy z grającą dzięki dzikiej karcie Szwedką. Ostatecznie mistrzyni Australian Open 2016 zwyciężyła 2:6, 6:4, 6:2 po równo dwóch godzinach walki. Kerber przegrywała 2:6, 3:4 i zdobyła dziewięć z 11 kolejnych gemów. W całym meczu reprezentantka gospodarzy popełniła osiem podwójnych błędów. Niemka wykorzystała sześć z 11 break pointów.

- Było trudno, ponieważ rozegrałam pierwszy mecz po powrocie z trawy na mączkę, a takie sytuacje nigdy nie są dla mnie łatwe - powiedziała Kerber, dla której to pierwszy turniej od czasu Wimbledonu (w finale przegrała z Sereną Williams). Dodatkową trudnością była dla niej kontuzja lewego łokcia. - Trochę bolało przy serwisie już od początku pierwszego seta. Zaczęłam to odczuwać dwa dni temu. Nigdy nie miałam problemów z łokciem. To zdarzyło się pierwszy raz - stwierdziła Niemka. Jeśli nie zdecyduje się wycofać, w czwartek zmierzy się z Larą Arruabarreną (WTA 98) w II rundzie. Kerber wygrała wszystkie trzy dotychczasowe mecze z Hiszpanką. Po raz ostatni zmierzyły się w kwietniu tego roku w Charleston i mistrzyni Australian Open zwyciężyła w tie breaku III seta.

W ćwierćfinale na zwyciężczynię tej konfrontacji czeka już Laura Siegemund (WTA 166), która wygrała 7:5, 7:6(4) z Lucie Hradecką (WTA 40). Mecz trwał dwie godziny i siedem minut. Czeszka popełniła w nim 15 podwójnych błędów, z czego jeden w tie breaku II seta. Niemka wykorzystała cztery z dziewięciu break pointów. Siegemund osiągnęła czwarty ćwierćfinał w 2016 roku (po Charleston, Stuttgarcie i Bukareszcie).

Sara Errani (WTA 25) obroniła piłkę setową przy 4:5 i pokonała 7:6(6), 6:1 Viktoriję Golubić (WTA 72). Szwajcarka w I partii odparła cztery setbole (dwa w 12. gemie i dwa w tie breaku przy 4-6), ale piątego nie zdołała obronić. W trwającym dwie godziny i pięć minut spotkaniu było 13 przełamań, z czego osiem na korzyść Włoszki.

ZOBACZ WIDEO Paweł Fajdek: Czuję się dobrze w roli faworyta

W ćwierćfinale Errani zmierzy się z Kateriną Siniakovą (WTA 92), która wygrała 6:3, 4:6, 6:4 z Anną Schmiedlovą (WTA 53). W III partii Słowaczka z 1:4 wyrównała na 4:4, ale w dwóch kolejnych gemach zdobyła tylko jeden punkt. W ciągu dwóch godzin i jednej minuty Czeszka zaserwowała pięć asów i zamieniła na przełamanie pięć z siedmiu okazji. W poprzedniej rundzie Schmiedlova wyeliminowała Szwedkę Susanne Celik i odniosła pierwsze zwycięstwo w zawodach głównego cyklu od stycznia. Siniakova osiągnęła drugi singlowy ćwierćfinał w tym roku (w styczniu w Shenzhen).

Karin Knapp (WTA 85) pokonała 6:0, 7:5 Monę Barthel (WTA 79). Niemka przegrywała 0:6, 2:5 i poderwała się do walki. Zdobyła trzy gemy z rzędu, odparła dwie piłki meczowe. Włoszka jednak zdołała zamknąć spotkanie po 73 minutach. Obroniła osiem z 10 break pointów, a sama sześć razy przełamała rywalkę. Knapp awansowała do pierwszego singlowego ćwierćfinału w głównym cyklu od lipca 2015 roku (Baku).

Ericsson Open, Bastad (Szwecja)
WTA International, kort ziemny, pula nagród 250 tys. dolarów
środa, 20 lipca

II runda gry pojedynczej:

Sara Errani (Włochy, 2) - Viktorija Golubić (Szwajcaria) 7:6(6), 6:1
Laura Siegemund (Niemcy, 6) - Lucie Hradecka (Czechy, Q) 7:5, 7:6(4)
Katerina Siniakova (Czechy, Q) - Anna Schmiedlova (Słowacja, 5) 6:3, 4:6, 6:4
Karin Knapp (Włochy) - Mona Barthel (Niemcy) 6:0, 7:5

I runda gry pojedynczej:

Andżelika Kerber (Niemcy, 1) - Cornelia Lister (Szwecja, WC) 2:6, 6:4, 6:2

Czy Andżelika Kerber awansuje do ćwierćfinału turnieju WTA w Bastad?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (1):

  • krótka piłka Zgłoś
    Wreszcie Sarita (szkoda, że dopiero teraz; szkoda całego sezonu na mączce) pokazała klasę w grze na swojej ulubionej nawierzchni. Pierwszy set z Golubić - to niesamowita walka obu
    Czytaj całość
    tenisistek o każdy punkt, piękne skróty, wręcz epicki 12 gem! Szkoda, że kontuzja uniemożliwiła Viktoriji utrzymanie wysokiego poziomu gry również w decydującej partii. Ból nogi utrudniał jej dobieganie do piłek, Sarita dociskała i II set stał się jednostronny. I tak wielkie brawa dla obu. Oby tylko Errani nie wtopiła teraz z Siniakovą ... W sumie się nie zdziwię.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL