Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / JUSTIN LANE

Mistrzostwa WTA: niewymuszone błędy pogrążyły Madison Keys. Pierwszy punkt dla Simony Halep

Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
Simona Halep pokonała Madison Keys 6:2, 6:4 i zdobyła pierwszy punkt w Grupie Czerwonej Mistrzostw WTA organizowanych w Singapurze.

Położony w Południowo-Wschodniej Azji Singapur po raz trzeci z rzędu gości najlepsze tenisistki świata. Tegoroczną edycję otworzył pojedynek Simony Halep, finalistki z 2014 roku, z Madison Keys, debiutującą w tej imprezie. Przed rozpoczęciem tego starcia Rumunka prowadziła 4-1 w bezpośrednich starciach z Amerykanką.

Halep już w trzecim gemie wypracowała sobie cztery break pointy na przełamanie. Przy trzech pierwszych nie miała nic do powiedzenia, bowiem Keys albo zepchnęła ją do głębokiej defensywy, albo zdobyła punkt bezpośrednio po serwisie. Przy ostatnim Amerykance powinęła się jednak noga i posłała piłkę w siatkę. Od tego momentu wydarzenia na korcie wyraźnie nabrały rozpędu. Debiutująca w Mistrzostwa WTA reprezentantka USA myliła się na potęgę, a regularna i pewna siebie finalistka z 2014 roku objęła prowadzenie 4:1 z dwoma przełamaniami.

Keys nie wytrzymała i poprosiła o konsultację z Thomasem Högstedtem. Krótka rozmowa nie okazała się przełomowym momentem seta, bowiem przy stanie 1:5 Amerykanka miała na swoim koncie aż 16 niewymuszonych błędów przy zaledwie trzech rywalki. Po 28 minutach sędzia Juan Zhang wywołała gema i pierwszego seta 6:2 dla Simony Halep.

ZOBACZ WIDEO Zobacz show Kamila Grosickiego. Dwie bramki! [ZDJĘCIA ELEVEN]

Wydawało się, że w drugim secie Keys zdecydowanie mocniej postawi się Halep, ponieważ po obronie dwóch break pointów w pierwszym gemie, wypracowała sobie szansę przy serwisie rywalki. Wówczas wywierała sporą presję na trzeciej rozstawionej i wyraźnie była na fali. Podopieczna Thomasa Högstedta posłała jednak piłkę w siatkę.

W niedługim czasie obraz z kortu centralnego do złudzenia przypominał ten z poprzedniej partii. Debiutantka się myliła, a występująca w tej imprezie trzeci raz z rzędu Rumunka objęła prowadzenie 4:2. 

Kibice zgromadzeni wokół kortu centralnego byli świadkami zrywu Amerykanki, która po wizycie szkoleniowca przełamała Rumunkę i wyrównała na 4:4. Radość w jej obozie nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ po podwójnym błędzie i sporym aucie musiała bronić break pointów. Tym razem cieszył się Darren Cahill, trener Halep. 

Trzecia rozstawiona wykorzystała trzeciego meczbola przy własnym serwisie i po godzinie i ośmiu minutach zdobyła pierwszy punkt w Grupie Białej.

Mistrzostwa WTA, Singapur (Singapur)
Tour Championships, kort twardy w hali, pula nagród 7 mln dolarów
niedziela, 23 października

Grupa Czerwona:

Simona Halep (Rumunia, 3) - Madison Keys (USA, 6) 6:2, 6:4

Wyniki i tabele Mistrzostw WTA

Czy Simona Halep wygra rywalizację w Grupie Czerwonej tegorocznych Mistrzostw WTA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

  • Crzyjk Zgłoś
    Domi ognia! Aniu na to, pokaz catenaccio pliss..;p
    • sekup Zgłoś
      Mądra, cierpliwa, rozważna, kunktatorska w sensie pozytywnym gra Simony Halep obnażyła po raz kolejny słabości tenisa reprezentowanego przez Madison Keys. Słabość siły, oto paradoks
      Czytaj całość
      niosący jasne przesłanie, że dyscypliny nazywanej białym sportem nie da się sprowadzić do roli ringu na którym o zwycięstwie przesądza wymiana ciosów. Halep nie pozwoliła narzucić sobie tego stylu gry i dzięki temu jako pierwsza może cieszyć się w pełni zasłużonym zwycięstwem. Keys za to jako pierwsza może czuć się wyrzucona za burtę tego turnieju bo jest w tej grupie najsłabszym ogniwem. Miejmy nadzieję, że towarzystwa dotrzyma jej tenisowa bliźniaczka Garbine Muguruza. Halep, Radwańska i parę innych przyjemnych w oglądaniu zawodniczek to nadzieje na przezwyciężenie w światowym tenisie tendencji siłowej. Gracja, lekkość, różnorodność, nieschematyczność to preferowany styl gry. Nie znaczy to, że siła ma być nieobecna. Jak najbardziej ma być obecna, ale przede wszystkim w serwisie, siła+precyzja to nieomal 100% gwarancja zdobycia punktu i w tym elemencie należy zaznaczać swą przewagę. Obecnie jest duża szansa na zmianę. Nie gra na razie Azarenka, karierę powoli kończą Williamsówny, nie gra Szarapowa i miejmy nadzieję że nie wróci, a jeśli nawet to bez meldonium nie będzie to już ta sama zawodniczka i ze swoim stylem gry dołączy do permanentnych przegranych pokroju Keys, Muguruzy czy choćby Kvitowej. Wprawdzie mogą one odnieść spektakularny sukces, ale finały mogą być częściej takie jak tej ostatniej gdy sromotnie przegrała ze slajsiarą Niculescu.
      • gatto Zgłoś
        Brawa dla Simony :)
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL