WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / CLAUDIO ONORATI

Roland Garros: Ocalona Elina Switolina zagra z Simoną Halep o półfinał

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Ukrainka Elina Switolina pokonała 4:6, 6:3, 7:5 Chorwatkę Petrę Martić i awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa.

Petra Martić (WTA 290) przez prawie 10 miesięcy pauzowała z powodu kontuzji pleców. Wróciła w kwietniu, a teraz była o krok od awansu do ćwierćfinału Rolanda Garrosa. Elina Switolina (WTA 6) w tym roku zdobyła cztery tytuły, z czego dwa na kortach ziemnych (Stambuł, Rzym). W poniedziałek została poddana ogromnej próbie. Ukrainka wróciła z 2:5, 0-30 w III secie (zdobyła 20 z ostatnich 24 punktów) i zakończyła marsz Chorwatki, która w przyszły poniedziałek awansuje w rankingu w okolice 130. miejsca.

W trwającym dwie godziny i pięć minut meczu było 11 przełamań, z czego sześć na korzyść Switoliny. Ukrainka posłała 32 kończące uderzenia przy 40 niewymuszonych błędach. Martić miała 23 piłki wygrane bezpośrednio i 35 pomyłek. Chorwatka wyrównała swój najlepszy rezultat z Rolanda Garrosa 2012.

Żadnych kłopotów nie miała Simona Halep (WTA 4), która rozbiła 6:1, 6:1 Carlę Suarez (WTA 23). Rumunka w czterech meczach straciła łącznie 19 gemów. W 2014 roku doszła ona w Paryżu do jedynego do tej pory wielkoszlemowego finału. Hiszpanka pozostanie z dwoma ćwierćfinałami Rolanda Garrosa (2008, 2014). Tę fazę osiągnęła również w Australian Open 2009 i 2016 oraz w US Open 2013.

W gemie otwierającym mecz Halep obroniła pierwszego break pointa kombinacją forhendu i bekhendu, a przy drugim błąd popełniła Suarez. Po chwili Rumunka była górą w grze na krótkie krosy i zaliczyła przełamanie na 2:0. Hiszpanka próbowała odgryzać się swoim firmowym bekhendem, ale jej krosy były za krótkie na znakomicie dysponowaną Halep. Rumunka grała agresywnie, zmieniała kierunki, a tenisistka z Barcelony prawie cały czas była w defensywie.

ZOBACZ WIDEO Radosław Majdan i Dariusz Tuzimek komentują mistrzostwo Polski Legii Warszawa

Suarez nie radziła sobie w długich wymianach. Za mało było w jej wykonaniu prób zmiany rytmu (nieliczne slajsy). Niemal bezbłędna Halep bardzo dobrze czytała grę Hiszpanki i nie dał się na nic nabrać. Kros forhendowy dał finalistce Rolanda Garrosa 2014 przełamanie na 4:0. Rumunka ani na moment nie odpuściła. Wynik seta na 6:1 ustaliła minięciem bekhendowym po krosie.

Genialna kontra przyniosła Halep przełamanie na 1:0 w II secie. W drugim gemie Rumunce przytrafił się mały kryzys. Prowadziła w nim 40-0, ale oddała podanie wyrzucając bekhend. Suarez jednak cały czas grała jednostajnie i za krótko, więc nie mogło być w tym meczu zwrotu akcji. Spokojna i konsekwentna Rumunka prezentowała swoją wszechstronność, wykorzystując geometrię całego kortu, zagrywając piłki wysokie i niskie, po krosie i po linii, krótkie i głębokie. Rumunka uzyskała trzy przełamania. Piękny stop wolej dał jej meczbola w siódmym gemie. Spotkanie dobiegło końca, gdy Suarez wpakowała w siatkę forhend.

W trwającym równo godzinę meczu Halep obroniła pięć z sześciu break pointów, a sama wykorzystała sześć z siedmiu szans na przełamanie. Rumunce zanotowano 19 kończących uderzeń i 20 niewymuszonych błędów. Suarez miała pięć piłek wygranych bezpośrednio i 25 pomyłek. Tenisistka z Konstancy podwyższyła na 7-5 bilans meczów z Hiszpanką. Było to ich drugie spotkanie na paryskiej mączce. W 2013 roku w I rundzie Halep przegrała w trzech setach.

Pokonując Martić Switolina wyrównała swój najlepszy wielkoszlemowy rezultat z Rolanda Garrosa 2015. O półfinał zagra z Halep, z którą niedawno wygrała w finale turnieju w Rzymie. Bilans ich wszystkich meczów to 2-1 dla Rumunki.

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród w singlu kobiet 13,5 mln euro
poniedziałek, 5 czerwca

IV runda gry pojedynczej:

Simona Halep (Rumunia, 3) - Carla Suarez (Hiszpania, 21) 6:1, 6:1
Elina Switolina (Ukraina, 5) - Petra Martić (Chorwacja, Q) 4:6, 6:3, 7:5

Program i wyniki turnieju kobiet

Kto awansuje do półfinału Rolanda Garrosa 2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (6):

    Pokaż więcej komentarzy (3)
    PRZEJDŹ NA WP.PL