Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / IAN LANGSDON

Roland Garros: Simona Halep obroniła meczbola i wzięła rewanż za Rzym

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Elina Switolina była o krok od awansu do półfinału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2017, ale nie wykorzystała prowadzenia 5:1 oraz meczbola w drugim secie. Simona Halep uratowała się i wzięła rewanż za finałową porażkę doznaną w Rzymie.

Oznaczona trzecim numerem Simona Halep bardzo słabo rozpoczęła środowe spotkanie. Podopieczna Darrena Cahilla nie prowadziła wymian, oddała inicjatywę rywalce i tak właściwie to powinna przegrać pierwszego seta już po 28 minutach.

Elina Switolina szybko wyszła na 5:0. W szóstym gemie miała setbola przy podaniu Rumunki, ale nie wykorzystała szansy. Pobudziło to Halep do lepszej gry. Skończyły się proste błędy przeciwniczki i zaczęły się schody dla Ukrainki. Na odrobienie strat tym razem było jednak za późno i tenisistka z Charkowa wzięła seta w dziewiątym gemie, przy trzeciej ku temu okazji.

Początek drugiej odsłony to ponowny okres słabej postawy Halep. Zawodniczka z Konstancy nie istniała w wymianach, grała na przebij i bojowo nastawiona Switolina sporo piłek kończyła. Pierwsze przełamanie nastąpiło już w gemie otwierającym drugą partię. Kolejne Ukrainka dołożyła na 5:1 i wydało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte.

I wówczas nastąpił niespodziewany punkt zwrotny. Switolina oddała inicjatywę Halep, która przestała popełniać proste błędy i zaczęła mądrze prowadzić wymiany. Rumunka grała tenis zbliżony do tego z poprzednich rund - po prostu nie dała dojść do głosu rozstawionej z "piątką" przeciwniczce.

Halep wygrała od stanu 1:5 pięć kolejnych gemów. Przy prowadzeniu 6:5 i serwisie Switoliny miała już 40-0, ale Ukrainka odparła wszystkie setbole, a po chwili uratowała się jeszcze po raz czwarty przed przegraniem podania i drugiej części meczu.

Co się jednak odwlecze, to nie uciecze. W tie breaku Rumunka obroniła meczbola kapitalną akcją, zdobywając punkt zagraniem z bekhendu po linii. Po chwili, przy piątej piłce setowej, pomogła jej siatka i na tablicy wyników było już po 1.

Wydarzenia z drugiego seta całkowicie przybiły reprezentantkę naszych wschodnich sąsiadów. W decydującej odsłonie Switolina była cieniem agresywnej tenisistki z partii otwarcia i kompletnie nie radziła sobie w wymianach. W trzecim secie nie zdobyła nawet gema i po 126 minutach opuszczała kort Suzanne Lenglen z bolesną porażką na koncie.

Halep, która fatalnie zaczęła środowy pojedynek, skończyła spotkanie na niewielkim minusie w statystyce "kończące uderzenia - błędy własne" (26-27). Wysokiego poziomu nie utrzymała Switolina, która skończyła 36 piłek, ale i miała 45 pomyłek. Dla Rumunki był to rewanż za finał imprezy w Rzymie, gdzie z powodu urazu kostki przegrała z Ukrainką mimo wygrania pierwszego seta.

O miejsce w finale międzynarodowych mistrzostw Francji Halep powalczy w czwartek z rozstawioną z "dwójką" Czeszką Karoliną Pliskovą. Rumunka grała już o tytuł paryskiego turnieju, lecz w 2014 roku lepsza od niej w trzech setach była Rosjanka Maria Szarapowa.

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród w singlu kobiet 13,5 mln euro
środa, 7 czerwca

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Simona Halep (Rumunia, 3) - Elina Switolina (Ukraina, 5) 3:6, 7:6(6), 6:0

Program i wyniki turnieju kobiet

ZOBACZ WIDEO: Bogusław Leśnodorski został menadżerem Andrzeja Bargiela. "To jedyny człowiek na Ziemi, który może zjechać na nartach z K2"

Czy Simona Halep awansuje do finału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (15):

  • Radva Ninja Zgłoś
    Simona ma jaja z żelaza. Długo zbierałam szczenę z podłogi po tym meczu.
    • ACElina Zgłoś
      Piękny mecz, z bardzo bolesną porażką dla Eliny i jej fanów :( Przyszła na konferencję zapłakana i smutna, choć jak to powiedziała "Jutro jest też dzień i życie trwa
      Czytaj całość
      dalej"...Można wiele pisać, ale ja nie będę dokładała już nic... Spadło na nią wystarczająco dużo gromów po tym meczu. Grała piękny tenis do stanu 6-3 5-1, później niestety to już były tylko momenty (choć nadal miała swoje szanse np. piłka meczowa, którą może powinna zagrać inaczej? tyle pytań, zero odpowiedzi...) i zbyt dużo błędów.Taki jest sport: brutalny i nieprzewidywalny. W Rzymie to Simona prowadziła, a jednak przegrała, myślę, że to swego rodzaju "odwet" za tamten mecz.Ogromne gratulacje dla niej! Widać słowa o żelaznej psychice to jednak nie jest gadka szmatka. Myślę, że ten mecz da jej takiego kopa, że już żadna jej tu nie podskoczy... i wygra swojego premierowego szlema!Ten Roland Garros po prostu jest pisany Rumunce i nawet piękna gra Eliny nie mogła tego zatrzymać.
      • ZXV Zgłoś
        Brawo Simona wielki come back .Ale Switolina wkurzona była jak schodziła z kortu i jeszcze ta piłka po tasmie w tie -breaku ehh.. Piekny mecz
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL