Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / FACUNDO ARRIZABALAGA

Agnieszka Radwańska: Ten mecz kosztował mnie sporo sił

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Agnieszka Radwańska w dwóch setach pokonała Jelenę Janković, ale jak sama przyznała zwycięstwo we wtorkowym pojedynku I rundy wielkoszlemowego Wimbledonu 2017 nie przyszło jej wcale łatwo. Polka nie miała zbyt wiele czasu na przygotowania.

- Ten mecz kosztował mnie sporo sił. Czuję się jakbym rozegrała pięć setów. To nie jest miłe uczucie, ale przynajmniej wygrałam. Teraz wiem, jak to jest grać bez przygotowania - powiedziała Agnieszka Radwańska, która we wtorek pokonała Jelenę Janković 7:6(3), 6:0.

Krakowianka dwukrotnie przegrywała w premierowej odsłonie ze stratą serwisu, ale zdołała przełamać podanie Serbki. W drugim secie Janković wyraźnie opadła z sił, a do tego narzekała na problemy z plecami. Najlepsza polska tenisistka zwyciężyła w dwóch partiach i awansowała do II rundy londyńskiego turnieju.

Radwańska cieszy się, że mimo sporych problemów zdrowotnych przyjechała do Londynu. - Wspaniale jest wrócić na Wimbledon, tym bardziej że ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. Każdy wygrany mecz sprawi, że będę się czuła bardzo szczęśliwa.

- W tym sezonie miałam sporo problemów. Doznałam urazu stopy i kilkakrotnie zmagałam się z chorobą wirusową, zatem nie były to dla mnie wspaniałe miesiące. Więcej problemów miałam sama ze sobą niż z przeciwniczkami - dodała.

W czwartek na drodze rozstawionej z "dziewiątką" krakowianki stanie Amerykanka Christina McHale, z którą Radwańska nie przegrała jeszcze meczu w głównym cyklu.

ZOBACZ WIDEO Trochę Dakaru na Rajdzie Polski. Kuba Przygoński: To dobry trening (WIDEO)

Czy Agnieszka Radwańska osiągnie ćwierćfinał?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (9):

  • ort222 Zgłoś
    Z forum: "Korty nie mają żadnego znaczenia, ta tenisistka nie ma genu zwyciężczyni i nigdy mieć nie będzie" - niestety cytuję błazna kamana ( nick internetowy). Pisze tak o Adze czyli
    Czytaj całość
    pisze tak o tenisistce która wygrała 20 turniejów WTA na 26 finałów WTA ( a więc świetny procent wygrywanych do porażek w finałach turniejów WTA a ile wygral błazen kaman?, więc co on może wiedzieć o genie zwycięzcy:))) , w tym Masters, Miami , Pekin a więc największe turnieje poza WS ( i to w kraju w którym żadna inna tenisistka w erze open nie wygrała ani jdego turnieju WTA, dosłownie ani jednego) , byla w wielkim finale Wimbledonu ( czyli wygrała drugie miejsce, w wielu innych sportach jest to odpowiednik srebrnego medalu ), a więc wygrała 6 meczów z rzędu w najważniejszym turnieju tenisowym świata ( w finale przegrała tylko z najlepszą tenisistką świata Serena W, urywając jej jednego seta, a gdyby wtedy miała w finale każdą inną tenisistkę poza Sereną już dawno pewnie miałaby wygranego szlema, bo wtedy była w świetnej formie) i w 4 półfinałach szlemowych. Ale błazen kaman zapamiętał tylko ćwierćfinały których też miała bardzo dużo, ale ćwierćfinały w bardzo konkurencyjnym na całym świecie tenisie też są powodem do dumy ( ile Polek poza Agnieszką ma ćwierćfinały ważnych turniejów?, można na palcach policzyć i to pewnie jednej ręki :), a on czyni z nich powód do wstydu :). Do tego dwa razy była wiceliderką WTA, przez wiele lat w top 10 i kilka lat w top 5. I to wszystko podobno bez genu zwyciężczyni osiągnęła tenisistka która nigdy nie była najlepszą tenisistką świata, która gra tenis kombinacyjny, a nie siłowy ( jak np onegdaj Santoro, bardzo przepraszam za wrzucanie nazwiska męskiego do tenisa kobiecego ale ich gry Santoro i Agi zawsze wydawały mi się zbliżone ) i zawsze musiała mierzyć się jak Santoro z silniejszymi grającymi agresywnie i siłowo rywalkami jak np Azarenka. Teraz w tym sezonie Agnieszka gra najgorszy tenis w całej swojej karierze, wszystko przegrywa, ma wielkie problemy żeby wygrać dwa mecze z rzędu, co kiedyś robiła seryjnie, i taki błazen jak kaman to wykorzystuje i feruje ogólne oceny na temat Agnieszki i jej tenisa. A tenis Agnieszki nie da się w żaden sposób porównać np. do tenisa Dunki Wozniacki, a skoro je porównuje to nie za bardzo zna się na tenisie i nie za bardzo wie co mówi, bo Agnieszka gra zupełnie inaczej niz Dunka, a raczej grała w swych najlepszych latach ( czyli wszystkie lata wyłączając obecny rok), grała kombinacyjnie a nie defensywnie, słynęła z pięknych, ciekawych i pomysłowych zagrań których u Dunki nie uświadczysz prawie w ogóle, bo Dunka gra prawie tylko defensywnie, prawie tylko biega i przerzuca i oczywiście nie ma w tym nic złego ( a tak by wynikało z przekazu niejakiego kamana), każdy gra jak chce i potrafi, a liczy się głównie wynik ( choć styl gry też ma swoje znaczenie), tylko to jest zupełnie inny tenis od gry Radwańskiej. A co znaczy jeden wygrany szlem to widać choćby po Marion Bartoli, którą zresztą bardzo lubiłem za wielką waleczność, która wygrala szlema i chwała jej za to , ale z Agnieszką przegrywała wszystkie mecze razem 7 i urwała Agnieszce w tych 7 meczach tylko jednego seta i to pierwszego w ich pierwszym meczu, a potem Aga z waleczną Francuzką bawiła się na korcie jak kot z myszką. I właśnie Niemka Lisicki która poza Wimbledonem zawsze słabo grała, w półfinale Wimbledonu będąc już prawie w 3 secie na przegranej pozycji ograła Agnieszkę po bardzo wyrównanej końcówce i to ona zmierzyła się z Bartoli w wielkoszlemowym wimbledonskim finale, więc wtedy Agnieszka była również bardzo bliska wielkoszlemowego zwycięstwa. Może zabrakło troszkę szczęścia które wtedy miała Bartoli.
    • sekup Zgłoś
      W typerku Toma postawiłem na Janković 2:0. Trafiłem kulą w płot czego i wam życzę malkontenci! :)
      • Sharapov Zgłoś
        aż tyle sił ją kosztował 1 set? bo drugi dostała na talerzu, to nie wróży nic dobrego, może ogra tą Makhejl ale Timkę nie ma szans
        Wszystkie komentarze (9)

        Komentarze (9)

        PRZEJDŹ NA WP.PL