Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Alexander ZverevPAP/EPA / PETER FOLEY / Alexander Zverev

US Open: Alexander Zverev znów zawiódł w Wielkim Szlemie. Denis Shapovalov wyrzucił z turnieju Jo-Wilfrieda Tsongę

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Alexander Zverev znów zawiódł w turnieju wielkoszlemowym. W środowym pojedynku sesji wieczornej zwyciężył go w czterech setach Borna Corić. Do III rundy US Open 2017 kosztem Jo-Wilfrieda Tsongi dostał się Denis Shapovalov.

Już pojedynek I rundy był dla Alexandra Zvereva ostrzeżeniem, ale jedyne co 20-latek z Hamburga zmienił to długość skarpet, w których wyszedł na kort. Niemiec grał bardzo pasywnie, bał się przejąć inicjatywę w wymianach, a maratońskie akcje padały łupem przeciwnika. Borna Corić zapomniał już o zeszłorocznej kontuzji kolana, która pozbawiła go szans na dobry wynik w US Open. W środę po raz pierwszy awansował do III rundy nowojorskiego turnieju.

Chorwat znów pokazał, że potrafi zmobilizować się na czołowych tenisistów świata. Zwycięstwo nad Zverevem było jego szóstym w karierze nad zawodnikiem z Top 10. Gdyby 20-latek z Zagrzebia wykorzystał wszystkie swoje szanse, to wynik byłby jeszcze bardziej okazały. Na Niemca wystarczyła cierpliwa i dokładna gra. Wymieniany w gronie faworytów reprezentant naszych zachodnich sąsiadów nie wykorzystał nawet prowadzenia 40-0 w 12. gemie czwartej partii, co dałoby mu wyrównanie stanu rywalizacji na po 2 w setach.

Corić znów pokazał, że ma patent na Zvereva. W 2013 roku pokonał go w juniorskim US Open, w sezonie 2015 w turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Cincinnati, a teraz w "dorosłej" edycji nowojorskiego turnieju wielkoszlemowego. Niemiec miał w środę 58 błędów własnych i 43 kończące uderzenia. O jego porażce zadecydowała cierpliwa gra przeciwnika, który skończył 31 piłek i popełnił 44 pomyłki. W piątek czeka Chorwata równie trudne zadanie - pojedynek z Kevinem Andersonem, który również jest po poważnych problemach zdrowotnych i dobrze czuje się na amerykańskich kortach twardych.

Przeciwieństwem Zvereva był w środę na korcie inny zdolny przedstawiciel młodego pokolenia, Denis Shapovalov. Kanadyjczyk starał się wywierać presję na serwisie Jo-Wilfrieda Tsongi, nie bał się ryzykować i to przyniosło mu wymierne korzyści. Na Arthur Ashe Stadium reprezentant kraju spod znaku Klonowego Liścia zwyciężył doświadczonego Francuza 6:4, 6:4, 7:6(3). Został tym samym najmłodszym uczestnikiem III rundy US Open od czasu Donalda Younga (2007). W piątek spotka się z Brytyjczykiem Kyle'em Edmundem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Conor McGregor wyprzedził Cristiano Ronaldo

Po środowych meczach najwyżej notowanym w dolnej części drabinki jest teraz Marin Cilić, triumfator US Open 2014. Chorwat pewnie zwyciężył Floriana Mayera 6:3, 6:3, 6:3. Swoje zrobili także doświadczeni Amerykanie John Isner i Sam Querrey, którzy mają spore szanse na półfinał w Nowym Jorku. Sporym zaskoczeniem jest włoski pojedynek III rundy pomiędzy Thomasem Fabbiano a Paolo Lorenzim. Pierwszy z reprezentantów Italii wyrzucił z turnieju Jordana Thompsona, z kolei drugi niespodziewanie zwyciężył Gillesa Mullera.

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród w singlu mężczyzn 20 mln dolarów
środa, 30 sierpnia

II runda gry pojedynczej:

Sam Querrey (USA, 17) - Dudi Sela (Izrael) 6:4, 6:1, 6:4
Radu Albot (Mołdawia, Q) - Yen-Hsun Lu (Tajwan) 6:2, 7:6(7), 5:7, 0:6, 7:6(2)
Mischa Zverev (Niemcy, 23) - Benoit Paire (Francja) 6:3, 6:2, 3:6, 6:7(3), 7:5
John Isner (USA, 10) - Hyeon Chung (Korea Południowa) 6:3, 6:4, 7:5
Thomas Fabbiano (Włochy) - Jordan Thompson (Australia) 2:6, 6:2, 3:6, 6:4, 6:2
Paolo Lorenzi (Włochy) - Gilles Muller (Luksemburg, 19) 6:7(4), 6:3, 7:6(4), 6:3
Kevin Anderson (RPA, 28) - Ernests Gulbis (Łotwa) 6:3, 7:5, 6:4
Borna Corić (Chorwacja) - Alexander Zverev (Niemcy, 4) 3:6, 7:5, 7:6(1), 7:6(4)
Denis Shapovalov (Kanada, Q) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 8) 6:4, 6:4, 7:6(3)
Kyle Edmund (Wielka Brytania) - Steve Johnson (USA) 7:5, 6:2, 7:6(4)
Nicolas Mahut (Francja, Q) - Albert Ramos (Hiszpania, 20) 4:6, 6:4, 4:6, 6:3, 6:0
Pablo Carreno (Hiszpania, 12) - Cameron Norrie (Wielka Brytania, Q) 6:2, 6:4, 6:3
Lucas Pouille (Francja, 16) - Jared Donaldson (USA) 7:5, 6:4, 4:6, 3:6, 6:4
Michaił Kukuszkin (Kazachstan, Q) - Jewgienij Donskoj (Rosja) 6:4, 6:4, 7:5
Diego Schwartzman (Argentyna, 29) - Janko Tipsarević (Serbia) 6:2, 6:4, 7:5
Marin Cilić (Chorwacja, 5) - Florian Mayer (Niemcy) 6:3, 6:3, 6:3

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czy Borna Corić awansuje do IV rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (10):

  • kaman Zgłoś
    Tak się ucieszyłem z porażki Wozniacki, że postanowiłem nie wchodzić na forum, gdyż skomlenie i płacz (nie)drogiego Baselinera prowokowałby mnie do większego wyśmiewania jego
    Czytaj całość
    beznadziejnych ulubieńców. Postanowiłem mu darować, jeszcze by się biedak czegoś nałykał i mielibyśmy pierwszą ofiarę fanatycznego psychofaństwa. ^_- Cały dzień myślałem o Alexandrze Zverevie. Faworycie do zwycięstwa w US Open, gdyż w Montrealu wygrał mecz z kontuzjowanym Maestro! Jak widać, Zverev to tylko przebijacz, który w szlemach nie ma nic do powiedzenia. Wielkie nadzieje i wielki zawód spotkał kibiców jego przebijania. Zverev nie podołał najmniej utalentowanemu tenisiście z grona młodych wilków - Bornie Coricowi. Chorwat to drugi przebijacz, lecz już dawno zapomniany ze względu na swoje mierne rezultaty w turniejach. Jak widać "przyszły numer 1, może w tym roku" Alexander Zverev jest jeszcze gorszym graczem, gdyż przegrywa z kimś takim. Szkoda czasu na Zvereva, już podczas French Open pisałem, iż zachwyty nad nim są mocno przesadzone. Dobrze, ze utarł mu nosa taki mało utalentowany Coric. ^_-
    • grolo Zgłoś
      Szapowałow zaczął jak u Hitchocka - od trzęsienia ziemi (wygrał do zera pierwszy gem serwisowy Tsongi) a potem ta presja już tylko rosła, nie dawał rywalowi chwili wytchnienia.
      Czytaj całość
      Bez respektu dla utytułowanego (15 tytułów) zawodnika Top 10.. Bez śladu niepewności grając po raz pierwszy w życiu na największym korcie świata. ATAK, atak i atak.! I przy tym rzadko się mylił. Pierwszego breakpointa Tsonga uzyskał dopiero w środku drugiego seta (ale nie dostał szansy by z niego skorzystać). Następne pojawiły się dopiero w trzecim secie, w 10.gemie, gdy Denis podawał na mecz. W tiebreaku jednak od samego początku pozbawił rywala złudzeń, odskakując na 4-1. Trudno o bardziej zasłużone zwycięstwo. Świetny mecz!, od początku do końca. Pod względem poziomu jaki Denis zaprezentował, uważam, że to jak dotąd jego mecz życia, biorąc pod uwagę nawet tę niesamowitą serię w Montrealu (Kyrgios, Delpo, Nadal) .W przyszłości czekają go jeszcze lepsze mecze, i jestem ich bardzo ciekaw
      • Pao Zgłoś
        Aaaaach Sasza... szkoda wielkiej szansy. Wciąż bez dobrego wyniku na szlemie. Ale trzeba przyznać, że Coric zagrał wspaniały mecz i całkowicie zasłużył na awans. Dobrze się go
        Czytaj całość
        oglądało. Saszy zabrakło czegoś, myślę że konsekwencji, podjęcia większego ryzyka w ważnych momentach, tyle break pointów niewykorzystanych, mimo że się starał jak mógł, ale tam jednak Borna grał świetnie, ile było takich długich wymian nawet po 30+ uderzeń i w większości z nich był górą, zmuszał rywala do błędów i za to szacun. No i ten moment gdzie Zverev miał trzy zmarnowane bp'ty na po dwa w setach - kluczowy, to już go podłamało kompletnie. Ogólnie myślę też że dużo tenisa dla Alexa w ostatnich tygodniach mogło mieć jakiś wpływ na ten turniej, bo już w 1r. męczył się, nie wyglądał świeżo. Plus oczywiście to że być może jeszcze "nie dojrzał" na szlemy. Czyli mój faworyt (przynajmniej tej ćwiartki) już out :P Tsonga też, no ciekawie kto to wykorzysta, się porobiło...
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL