WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Matthew Stockman / Na zdjęciu: Serena Williams kłóci się z sędzią turniejowym Brianem Earleyem

Serena Williams oskarża sędziego o seksizm. Zamierza walczyć o prawa kobiet

Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Zachowanie Sereny Williams sprawiło, że sędzia nałożył na nią kary straty punktu i gema. Ostatecznie przegrała mecz finałowy z Naomi Osaką w US Open. Amerykankę wsparła Billie Jean King. Według niej mężczyźni traktowani są mniej surowo.

Wszystko zaczęło się w drugiej partii, Serena Williams otrzymała ostrzeżenie za niedozwolony coaching (podpowiedzi trenera z trybun, co jest zakazane). Później po swoich błędach wpadła w furię i roztrzaskała rakietę, sędzia Carlos Ramos ukarał ją stratą punktu. Kilka chwil później Amerykanka za swoje słowa pod adresem arbitra straciła gema, nazwała go złodziejem.

O skandalicznym zachowaniu przeczytasz tutaj.
Pomimo otrzymanych kar, nie uciekała od tego tematu podczas konferencji prasowej. - Słyszałam, jak tenisiści kierowali wobec sędziów jeszcze gorsze słowa. Jestem tu, by walczyć o prawa kobiet i równouprawnienie. Nigdy nie widziałam, żeby sędzia karał mężczyznę za nazwanie go złodziejem. Ja poczułam, jakby to była seksistowska uwaga - stwierdziła Williams.

W sieci po tych wydarzeniach zawrzało, kibice pisali w mediach społecznościowych, że Serena Williams zepsuła całe show, a jej zachowanie było karygodne.

Okazuje się jednak, że za Amerykanką murem stoi Wiktoria Azarenka, dwukrotna mistrzyni Australian Open i była liderka rankingu. "Gdyby to był męski mecz, to tak by się nie stało. Po prostu nie" - napisała na Twitterze.

Serenę Williams poparła również Billie Jean King. "Kilka rzeczy poszło źle podczas finału i nie powinno się wydarzyć. Coaching powinien być dozwolony przy każdym punkcie. Na razie jednak nie jest i w rezultacie zawodnik karany jest za zachowanie trenera, to nie powinno się zdarzyć. Kiedy kobieta jest emocjonalna, to mówi się, że jest histeryczką i jest za to karana. Kiedy tak samo zachowa się mężczyzna, to uznaje się to za szczerość i nie ma żadnych reperkusji. Dziękuję Serenie za powołanie się na ten podwójny standard. Żeby to zmienić, potrzeba więcej głosów" - napisała na Twitterze.


Nie jest to pierwszy przykład nierównego traktowania. Tuż przed US Open prezydent francuskiej federacji tenisowej zapowiedział, że strój-kombinezon, w którym Serena Williams wystąpiła w tym sezonie, w kolejnym nie będzie już dozwolony.

Podczas US Open Alize Cornet została upomniana za zmianę koszulki w trakcie spotkania, choć mężczyźni robią to cały czas.

- Po prostu czuję, że muszę to robić. To tylko przykład dla kolejnej osoby, która jest emocjonalna, chce wyrazić siebie i być silną kobietą. Może mi tym razem się nie udało, ale dzięki temu łatwiej będzie miała inna tenisistka - mówiła Williams.

Ostatecznie Amerykanka przegrała z Naomi Osaką, dla której było to premierowe zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Potrzebowałyśmy z Agą odciąć się od taty. To była dobra decyzja

Czy zgadzasz się z opinią, że tenisiści w takiej sytuacji nie byliby ukarani?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (31):

    Pokaż więcej komentarzy (28)
    PRZEJDŹ NA WP.PL