Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Emmanuel Wong / Na zdjęciu: Agnieszka Radwańska

Agnieszka Radwańska walczy o punkty w Seulu. "Dobrze jest wrócić w takie miejsca"

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Agnieszka Radwańska walczy w tym tygodniu o punkty i poprawę rankingu w turnieju WTA International na kortach twardych w Seulu. Krakowianka dobrze się czuje w koreańskiej stolicy.

- Bardzo się cieszę z powrotu tutaj. Mam stąd wspaniałe wspomnienia związane z wygraniem tego turnieju. Czuję się, jakby minął rok od mojego ostatniego występu w Seulu, a to już cztery lata. Mogę powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Kort centralny dalej jest bardzo piękny - powiedziała Agnieszka Radwańska.

Krakowianka rozgrywa trudny sezon. Wyniki nie są zadowalające, czego efektem jest spadek w rankingu WTA na 60. miejsce. - W pewnym sensie tego się spodziewałam, ponieważ nie grałam tak dobrze jak w poprzednich latach. Straciłam sporo punktów i spadłam w rankingu. Takie rzeczy zdarzają się wielu dobrym tenisistkom. Musimy sobie z tym radzić, co nie jest łatwe, ale nie mamy innego wyboru - wyznała nasza tenisistka.

Ze względu na problemy zdrowotne Polka postanowiła zmodyfikować plany startowe i zmniejszyć liczbę turniejów. W tym roku zagra w Azji tylko w Seulu i Pekinie. Ta pierwsza impreza zastąpiła w jej kalendarzu zawody w Tokio. - Dobrze jest czasem coś zmienić. Zwyciężyłam w tym turnieju w 2013 roku i dobrze jest wrócić w miejsca, w których się wcześniej wygrywało - przyznała.

Radwańska ostatni raz zagrała w Seulu w 2014 roku. W sezonie 2013 cieszyła się tutaj z tytułu po trzysetowym zwycięstwie nad Rosjanką Anastazją Pawluczenkową. Koreańscy dziennikarze pytali o zmiany, jakie zaszły w życiu Polki od tego czasu. W 2017 roku tenisistka wyszła za mąż za swojego drugiego trenera, Dawida Celta. - Od mojego ślubu minął już rok. Tak naprawdę to nic się nie zmieniło. Tenis jest priorytetem dla mnie i mojego męża. Staramy się łączyć różne rzeczy - stwierdziła.

W pierwszym meczu zawodów WTA International w Seulu Radwańska pokonała Amerykankę Bethanie Mattek-Sands 6:4, 7:5. W czwartek na jej drodze do ćwierćfinału stanie Rumunka Irina-Camelia Begu.

ZOBACZ WIDEO: Urszula Radwańska: Potrzebowałyśmy z Agą odciąć się od taty. To była dobra decyzja

Czy Agnieszka Radwańska osiągnie półfinał turnieju w Seulu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

na Facebooku.

Komentarze (4):

  • Trzygrosz54 Zgłoś
    Napisałem w jednym z ostatnich komentarzy dot. Agi,że będę obecnie cieszył się z każdego ,choćby pojedynczego jej zwycięstwa w turze i tego się trzymam. Jej gra i poziom sportowy jest
    Czytaj całość
    niewątpliwie dla wszystkich (włącznie z samą zainteresowaną)wielką niewiadomą - pozostaje czekać i mieć nadzieję...W jej sportowej karierze sytuacja,w której traci na dłuższy czas kontakt z grą o stawkę -wystąpiła po raz pierwszy...Tylko ktoś,kto był na szczycie może powiedzieć,jaka w takiej sytuacji powstaje zaległość ( Ona była w samej szpicy przez dziesięć lat i nikt jej tego nie podarował !!!)...Powtarzam po raz któryś tezę,że jej brakuje ogrania meczowego ,czego na treningach w żaden sposób nie wypracuje,bo każda zawodniczka gra inaczej i potrzeba często włączyć intuicję,a tę wypracowuje się w bojach...
    • pareidolia Zgłoś
      Co ona fandzoli ? W Seulu tryumfowała 5 lat temu. Taką gadkę wyprodukowała, gdy grała w Tokio. Też wtedy mówiła, że lubi tu grać, że lubi tu powracać. Teraz w Tokio się nie
      Czytaj całość
      pojawiła, bo turniej niezwykle mocno obsadzony i nie przetrwałaby 1 rundy. "Dobrze jest coś zmienić". Jasne, że lepiej zagrać w słabym turnieju niż pchać się pod topór w lepszym. W Seulu niech się tak nie cieszy. Ograła niezwykle słabą Matek S. Sam mecz stał na paskudnie niskim poziomie. Sądzę, że C. Begu, to inna bajka niż Amerykanka i nie będzie Radwańskiej będzie do śmiechu. Oby nie dotrwała do meczu z Sakkari bo może dojść do jej blamażu.
      • Kri100 Zgłoś
        Daję szanse 50/50. Tak po znajomości :)
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL